REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Czarzasty: W "państwie zrównoważonego budżetu" nie ma gdzie mieszkać

2020-01-08 16:35
publikacja
2020-01-08 16:35
Dodaj Bankier.pl w Google

W projekcie budżetu 2020 widzę braki i niespełnione obietnice; wstyd mieć zrównoważony budżet, gdy tyle problemów pozostaje nierozwiązanych, dlatego Lewica go nie poprze - mówił w imieniu swojego klubu Włodzimierz Czarzasty w środę podczas sejmowej debaty budżetowej.

fot. / / Lewica

"Gdy patrzę na ten budżet, widzę głównie braki i niedotrzymane obietnice" - mówił Czarzasty, podkreślając, że projekt nie stanowi odpowiedzi na podstawowe problemy społeczeństwa, mimo składanych obietnic.

Jak mówił, w "państwie zrównoważonego budżetu nie ma gdzie mieszkać", rosną ceny kupna i najmu mieszkań, a mimo deklaracji budowy 200 tys. nowych mieszkań powstało ich 900. Podkreślił, że w ponad milionie mieszkań w Polsce nie ma bieżącej wody lub łazienki. Zaznaczył, że kolejną bolączką jest brak miejsc w żłobkach. "Zrobimy coś w sprawie żłobków, czy będziemy nasze dzieci odprowadzać do zrównoważonego budżetu" - pytał.

Wskazał także na problemy systemu opieki zdrowotnej: zamykane i zadłużone szpitale czy rosnące kolejki do lekarzy specjalistów. "Do kardiologa dziecięcego trzeba czekać rok" - powiedział. "Wasz zrównoważony budżet to zapaść w opiece zdrowotnej, a przede wszystkim cierpienie i przedwczesna śmierć ludzi" - ocenił.

Wakacje na giełdzie

Dodał, że kolejnym polskim problemem są niedostatki transportu publicznego, który rząd obiecywał poprawić. "14 milionów ludzi jest wykluczonych i nie może dojechać do większego miasta. Marnujemy ich potencjał, a oni marnują czas, spędzając godziny na kolejnych przesiadkach" - wyliczał.

Zarzucił, iż na ochronę środowiska i transformację energetyczną przeznaczono "drobne". "Kupujecie sterty węgla od Putina, a te pieniądze idą na rakiety wymierzone w Polskę i antypolską propagandę Rosji" - powiedział.

Jego zdaniem rząd przerzuca koszty i odpowiedzialność na samorządy, pozbawiając je jednocześnie dochodów. "Samorządy to są w innym kraju" - pytał. "Żeby zasypać jedne dziury, wykopujecie je gdzie indziej. To są księgowe sztuczki" - powiedział.

"Abdykowaliście z misji rozwiązywania prawdziwych problemów społecznych" - ocenił, wskazując, że w Polsce rośnie liczba ludzi życzących w skrajnym ubóstwie, w tym także dzieci, i to pomimo wprowadzenia programu 500+.

Podkreślił, że Lewica ma program budowy nowoczesnego państwa dobrobytu, a w nim m.in. podniesienie finansowania opieki zdrowotnej do 7,2 proc. PKB do 2024 r., odpowiedzialny, koordynowany przez państwo projekt budowy mieszkań, podwyżki dla budżetówki, tak by jej pracownicy zarabiali nie mniej niż 3,5 tys. zł miesięcznie, rozbudowę kolei i siatki połączeń autobusowych w każdej gminie, zagwarantowanie emerytury minimalnej na poziomie 1,6 zł. "To jest nasz lewicowy, zrównoważony budżet ludzkich potrzeb i pragnień" - podkreślał.

Jego zdaniem środki na realizację tych postulatów można zyskać, m.in. poprzez "likwidację finansowania Kościoła przez państwo", "sprawiedliwe opodatkowanie kościoła", likwidację Instytutu Pamięci Narodowej oraz Polskiej Fundacji Narodowej, reformę systemu podatkowego, gdyż obecny jest "skrajnie nieuczciwy". "Dlaczego ubożsi mają płacić wyższe podatki niż najbogatsi? Podnieście kwotę wolną, wprowadźcie rozsądną progresję podatkową, wprowadźcie wreszcie podatek dla największych międzynarodowych korporacji - podatek cyfrowy. Nie tchórzcie przed Amerykanami. Nie może być tak, że mały polski przedsiębiorca uczciwie dokłada się do budżetu, a wielka amerykańska korporacja nie płaci w Polsce nawet złotówki" - podkreślał. Zwrócił także uwagę na potrzebę wprowadzenia podatku cukrowego.

"Pozwólcie sobie na 1 procent deficytu. (...) Komisja Europejska na to pozwala. To nie wstyd mieć deficyt, wstyd mieć zrównoważony budżet, gdy wiele palących problemów jest nierozwiązanych" - mówił, deklarując, że z tego względu klub Lewicy nie poprze projektu budżetu na 2020 r. (PAP)

autor: Małgorzata Werner-Woś

mww/ amac/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
silvio_gesell
Zrównoważony budżet przy dodatnich stopach realizuje interesy tylko i wyłącznie obligatariuszy. Cała reszta jedzie na ryzyku.
grzegorzkubik
Gdyby ludzie otrząsnęli się w 2011 roku i PIS już wtedy doszłoby do władzy to już byłoby sporo mieszkań plus. Program ma pewne bariery w postaci miast deweloperów. Tam gdzie rządzi PO tam developerka wszystko zabudowuje. Głosować na PIS a mieszkania będą.
silvio_gesell odpowiada szeregowy_forumowicz
Nie, wynajmą.
talmud odpowiada szeregowy_forumowicz
"dadza"....."wyborcy" musza gdzies wegetować & marzyc o 1000 plus....
karbinadel
Tak jest, a gdyby PiS rządził od roku 2000, to dziś bylibyśmy drugim Kuwejtem, a Szwajcarzy przyjeżdżaliby to Polski na zarobek
bobyxyz1 odpowiada karbinadel
Tak jest, a gdyby PiS rządził od roku 1991, to dziś mielibysmy kolonie na Marsie
khh
'Komunista by sie znalezc na wspomnianej liscie, musial byc zabity przez innego komuniste'...
okazjonalny
Kto w Katolandzie odważy się zweryfikować i opublikować dane mówiące ile milionów Euro miesięcznie jest transferowane z Polski do Watykanu ?
pomorzaninm
z postulatów Czarzastegop podoba mi sie tylko uczciwe opodatkowanie kosciola ...
reszta to zyczenia lewicy na ktore zadna lewica nie znajduje kasy ...
po rzadach lewicy nigdy nie ma kasy w budzetach panstw... wiedzą to od Madrytu az po Tokio.

Powiązane: Budżet 2020

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki