Posłowie w piątkowym głosowaniu odrzucili projekt PIS w sprawie zmian w Kodeksie wyborczym. Ryszard Czarnecki nie ma wątpliwości, że był to pomysł trafiony, od rana zachwalał go w Sejmie.


Czarnecki o projekcie PIS dotyczącym zmian w kodeksie wyborczym
Projekt zakładał między innymi obowiązek przezroczystych urn, obecność kamer w lokalach wyborczych, a także, budzące najwięcej zastrzeżeń założenie, by skład PKW w 2/3 powoływany był przez polityków.
- To pomysły rozsądne, racjonalne, są praktykowane w wielu innych krajach. Od 22 lat obserwuję wybory w blisko 20 państwach, przezroczyste urny to bardzo powszechna praktyka, kamerowanie również. Ciało, które kontroluje wybory, na które politycy mają wpływ, funkcjonuje natomiast chociażby w Niemczech, Hiszpanii czy Portugalii.
Projekt krytykowali przede wszystkim politycy PO i PSL. Za jego odrzuceniem zagłosowało 284 posłów, 184 było przeciw, zaś 3 wstrzymało się od głosu. - Teraz PKW nie jest upolitycznione i działa dramatycznie źle, to już jej trzecia katastrofa z rzędu. Przypomnę, że Polska jako ostatni kraj podała wyniki wyborów do PE, potem było obsunięcie przy wyborach uzupełniających do Senatu w trzech województwach, a ostatnio mega wtopa. Trzeba zmienić system – krytycznie ocenił poseł Czarnecki.






























































