Złoto: pułapka na byki czy start nowej hossy?

główny analityk Bankier.pl

Na przekór mocnemu dolarowi, drożejącym akcjom i taniejącej ropie kurs złota osiągnął najwyższy poziom od sierpnia 2014 roku. Równie mocny początek królewski metal zaliczył rok temu, co jednak później okazało się falstartem.

W środę rano notowania kontraktów terminowych na złoto po raz pierwszy od sierpnia 2014 roku przekroczyły pułap 1.300 USD za uncję. Od początku roku żółty metal podrożał o 118 USD na uncji, czyli o blisko 10%.

Rok temu sytuacja wyglądała łudząco podobnie. Wówczas kurs złota wystartował z 4-letniego minimum, by w trzy miesiące zyskać ponad 17%. 

Cena uncji złota w USD (Bankier.pl)


W marcu 2014 roku notowania żółtego metalu zatrzymały się na poziomie 1.388 USD/oz., tuż po aneksji Krymu przez Rosję. Jednak przez resztę roku obowiązywał trend spadkowy, z minimum na 1.132 USD/oz. odnotowanym w listopadzie.

Od początku stycznia notowania złota rosną pomimo – wydawałoby się niesprzyjających – warunków rynkowych. Mocny dolar (kurs EUR/USD najniższy od 11 lat),  ropa blisko 6-letnich minimów i niemal rekordowo wysokie ceny amerykańskich akcji (Dow Jones i S&P500 tuż poniżej historycznych szczytów) – to wszystko czynniki przemawiające przeciwko złotu.

A jednak ten „barbarzyński relikt” po trzech latach bessy zaczyna przejawiać oznaki życia. Spekulacyjny kapitał przestał uciekać od złota, oczekując uruchomienia „dodruku” pieniądza w strefie euro i widząc poszerzające się spektrum ujemnych stop procentowych, co podważa sensowność trzymania gotówki na rynku papierów skarbowych czy na bankowych lokatach.

Cena uncji złota wyrażona w polskich złotych (Bankier.pl)



Jednakże w mojej ocenie ogłaszanie końca bessy w złocie byłoby przedwczesne. Rynek jeszcze nie przeżył klasycznej fazy kapitulacji, a 14-dniowy RSI na poziomie 74,3 pkt. wskazuje na stan silnego wykupienia. Niemniej jednak możliwość kupienia względnie taniego złota za złotówki najprawdopodobniej bezpowrotnie przeminęła. W środę rano uncja złota kosztowała 4878,82 zł i była o niemal 950 złotych droższa niż na początku grudnia. Oznacza to wzrost o ponad 24% w nieco ponad miesiąc i najwyższą cenę od pamiętnego krachu z kwietnia 2013 roku.

Krzysztof Kolany

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~antybajotyk

Wydaje mi się, że przy takich sytuacjach najłatwiej sobie uświadomić, że złoto też podlega zawirowaniom w gospodarce i polityce.
Przez to fajnie jest mieć jeśli już się kupuje złoto, jego część ulokowaną w monetach. Wtedy złoto aż tak nie traci na wartości, bo pozostaje ta wartość kolekcjonerska. Jak człowieka zmusi sytuacja zawsze można to spieniężyć, np. w takich skupach jak Coinart albo w podobnych miejscach. No, chyba że ktoś woli poczekać na kolekcjonera, który zapłaci więcej.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Pink

Ktoś tu napisał, że ze złotem jak z operą - nie każdemu odpowiada.
I ja się z tym zgadzam. Jeśli ktoś zna się choć trochę na inwestowaniu w złoto i ma w tym jakieś doświadczenie, to będzie wiedział co robić.
Sama uważam, że lepiej mieć w dłoni sztabkę złota, taką którą można kupić np. w Mennicy Staropolskiej czy jakiejkolwiek innej, niż zakładać jakieś dziwaczne lokaty, z których zyski są groszowe.
Tylko, że do wszystkiego trzeba podejść z głową.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Lulu

Ktoś tam wspominał o kupowaniu złota w takiej fizycznej postaci - tu się zgodzę.
Po tych wszystkich aferach, gdzie ludzie kupowali niby złoto w jakiejś abstrakcyjnej postaci, istniejące tylko na papierze, nie dziwię się, że ludzie w Polsce mają pewien utyk do tego tematu.
Wydaje mi się natomiast, że kupowanie złota w postaci monet, to dobra opcja, bo pozwala stworzyć kolekcję - jeśli będzie gromadzona przez lata.
Coś takiego sprzedaje na przykład Mennica Staropolska. Można gromadzić coś takiego latami, ale też jeśli zdarzy się sytuacja, że pieniądze będą nam potrzebne, można bardzo szybko to złoto upłynnić. I to jest jego największa zaleta moim zdaniem.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 3 ~doktorek

wykresy nie pakazuja prawdziwego trndu w jaki jesteśmy.....prosze sobie obejrzec wykres z 10 lat ;) mozna się za glowe zlapac ;)

! Odpowiedz
5 8 ~Cebulak

Na swoim mądrym portslu pisaliście że złoto w tym roku bankowo idzie w dół. Wszystkie okoliczności temu sprzyjały a ono z 4,200 na 5000 zł w niecały miesiac. Moje pytanie jest nastepujace: Czy celowo wprowadzacie Polakow w blad zeby bron boze nie zarobili ? Nie wierze ze kurs franka i ruch zlota taki jaki jest to cuda niewidy dla ekspertow i wielkich analitykow finansowych bo chyba nimi jestescie nie?! Nie pluje sobie w brode ze nie kupilem a stac mnie bylo tylko jestem zly bo nie rozumiem jak przy tej cenie walut ono tyle kosztuje nadal - to nie logiczne i mysle ze musi peknąć. Jedyne wytlumaczenie dla mnie to tania ropa ale ja wiem tyle co wy, wielkie GIE.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 5 ~eryk

nie celowo każdy ma swój rozum i jak nie rozumiesz złota to go nie dotykaj nigdy broń boże bo popłyniesz i stracisz rodzinę jak ci z kasyna,zostaw to mądrym i tym z jajami.

! Odpowiedz
0 0 ~lotto

Na tym drugim wykresie zaczyna to iśc prawie w pionie.
Trzeba cos z tym zrobic i to szybko!

! Odpowiedz
0 2 ~Arkageddon

Ze złotem jak z operą, nie każdemu odpowiada.

! Odpowiedz
1 5 ~oO

A jak tam pogoda w Austrii? Słyszałem, że zapowiadali hiperinflację. Czy jak wsadzę dwie sztaby złota do sejfu na 20 lat to będą miały młode?

! Odpowiedz
1 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
ZŁOTO -0,26% 1 639,05
2020-03-31 04:54:00
MIEDŹ 1,96% 4 851,75
2020-03-31 04:57:00
ROPA 2,83% 27,23
2020-03-31 04:57:00
SREBRO 0,56% 14,29
2020-03-31 04:57:00
PLATYNA 0,30% 728,55
2020-03-31 04:56:00

Znajdź profil