REKLAMA

Diabelska alternatywa: albo ZUS, albo pseudo-IKE

Krzysztof Kolany2021-03-16 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2021-03-16 06:00
fot. fran_kie / Shutterstock

Rząd pokazał projekt ustawy likwidującej Otwarte Fundusze Emerytalne. Ich uczestnicy mają tylko dwa wyjścia, oba nie najlepsze. Lepiej jednak podjąć decyzję świadomie, niż bezwiednie zdać się na opcję domyślną.

Na stronach Rządowego Centrum Legislacji ukazała się nowa wersja projektu ustawy likwidującej Otwarte Fundusze Emerytalne. To 105 stron prawniczego żargonu w formie „ustawy o zmianie ustawy”. Trudno to przeczytać, a co dopiero zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi. Zasadniczo ten projekt jest odświeżoną wersją planów sprzed dwóch lat – zmianie uległy przede wszystkim terminy przeprowadzenia całej operacji.

Chodzi o niebagatelne pieniądze. Według danych Komisji Nadzoru Finansowego na koniec stycznia OFE liczyły ponad 15,4 mln członków i zarządzały aktywami o wartości niemal 150 miliardów złotych. Choć kurek pieniędzy do funduszy kilka lat temu został mocno przykręcony, to tylko w styczniu do OFE napłynęło 272,6 mln zł nowych składek.

Jak rząd „odda” ludziom pieniądze

Cała operacja zasadza się na przekształceniu OFE w specjalne Otwarte Fundusze Inwestycyjne. Premier Mateusz Morawiecki określił to mianem prywatyzacji aktywów zgromadzonych w OFE. Według orzeczeń Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego oszczędności emerytalne zgromadzone w OFE okazały się być środkami publicznymi. I tak też zostały potraktowane przez rząd Donalda Tuska, który 7 lat temu zabrał z OFE 51,5% aktywów, przekształcając dług publiczny z jawnego na ukryty.

Teraz premier Morawiecki kończy dzieło swych poprzedników, tyle że w nieco inny sposób. Projekt ustawy przewiduje, że aktywa uczestników OFE trafią na specjalne Indywidualne Konta Emerytalne (IKE) i staną się prywatną własnością oszczędzającego. Mówi o tym art. 56 pkt. 2.:

„Środki zgromadzone na rachunku członka otwartego funduszu emerytalnego, który nie złożył deklaracji, o której mowa w art. 39 ust. 1, stają się środkami zgromadzonymi na indywidualnym koncie emerytalnym, o którym mowa w rozdziale 3a ustawy zmienianej w art. 18, stanowiącymi prywatną własność oszczędzającego na tym indywidualnym koncie emerytalnym i nie mogą stanowić przedmiotu transferu do budżetu państwa.”

P.S. Do budżetu państwa transferować nie wolno. Ale już jakiś funduszu „rozwojowego” lub innego PFR-u ustawa nie zabrania.

Gdzie tkwią haczyki?

Jest jednak pewien haczyk. A właściwie dwa haczyki. Po pierwsze, nie będziesz miał prawa do dysponowania tymi aktywami aż do osiągnięcia wieku emerytalnego. To znaczy, że nie będziesz mógł ich wypłacić (jak w „normalnym” IKE), ani też nie będziesz miał wpływu na to, jak będą one inwestowane. W sensie faktycznym własność aktywów w ramach nowych IKE będzie iluzoryczna. Jest to zatem pseudo-IKE, mające niewiele wspólnego z obecnie istniejącymi IKE, w ramach których właściciel zachowuje pełną kontrolę nad swoimi oszczędnościami.

Po drugie, od „sprywatyzowanych” w ten sposób środków rząd pobierze „opłatę przekształceniową” w wysokości 15 proc. zgromadzonych aktywów. W uzasadnieniu projektu czytamy, że owa danina ma na celu wyrównanie sytuacji pomiędzy tymi, którzy wybrali pseudo-IKE, a tymi, którzy woleli przejść do ZUS-u. A to dlatego, że wypłaty z IKE w myśl ustawy mają być zwolnione z podatku dochodowego od osób fizycznych, natomiast wypłaty emerytur z ZUS-u obciążone są PIT-em, obecnie w wysokości 17 proc. lub 32 proc.

W praktyce „opłata przekształceniowa” jest podatkiem mającym na celu zasilenie budżetu państwa i sfinansowania wydatków socjalnych (np. 13. i 14. emerytury). Ponadto nie wiadomo, na jakich zasadach będą opodatkowane emerytury z ZUS-u za 20 czy 30 lat (ani czy w ogóle będą). Dodatkowo rząd pozbawia oszczędzających w OFE części przyszłych zysków kapitałowych, uszczuplając pracujący kapitał. I wreszcie po trzecie, nikt nie da jakiejkolwiek wiarygodnej gwarancji, że za jakiś czas jakiś inny rząd nie wymyśli sobie nowego podatku („składki” lub „opłaty”) od wypłat z nowych IKE.

Furtka ZUS-owska

Władza przewiduje możliwość uniknięcia 15-procentowego haircutu, jeśli uczestnik OFE złoży deklarację o przeniesieniu środków z OFE do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Będziesz miał na to czas tylko w czerwcu i w lipcu. Jeśli się na to zdecyduje, to 100 proc. kapitału z OFE zostanie zaksięgowane na indywidualnym koncie emerytalnym w ZUS-ie, powiększając „kapitał emerytalny”, na podstawie którego wyliczana jest państwowa emerytura. Jeśli nie podejmie żadnej akcji, to wybrana zostanie opcja domyślna, jaką jest transfer środków z OFE do nowo utworzonych IKE.

Warto mieć świadomość, że na indywidualnych kontach w ZUS-ie nie ma żadnych pieniędzy. Stanowią one jedynie informację o tym, ile wynosi warunkowe zobowiązanie systemu emerytalnego wobec jego uczestnika. Natomiast aktywa OFE trafią do ZUS-owskiego Funduszu Rezerwy Demograficznej zarządzanego przez rządowy Polski Fundusz Rozwoju. Oznacza to, że im więcej ludzi wybierze ZUS, tym więcej akcji spółek notowanych na GPW trafi w ręce państwa. Jeśli wariant ZUS-owski wybierze znaczny odsetek uczestników OFE, to faktycznej nacjonalizacji ulegnie kilka prywatnych spółek giełdowych z indeksu mWIG40 czy sWIG80.

Pod kuratelą polityków mogą się znaleźć takie spółki jak Grupa Kęty, Develia, Ferro, Kruk czy Sanok. Perspektywa przejęcia kontroli przez państwo może wystraszyć inwestorów i doprowadzić do znaczącego spadku wartości rynkowych tych spółek.

Konsekwencje wyboru

W ocenie skutków regulacji rząd uznał, że nie da się przewidzieć, jakich wyborów dokona 15,4 mln uczestników OFE. Przyjęto więc założenie, że połowa wybierze OFE, a połowa ZUS. Nie sądzę, aby to założenie było poprawne. Bazując na tym, ilu ludzi zdecydowało się pozostać w OFE (gdy mieli taki wybór), wątpię, aby znaczący odsetek Polaków podjął jakikolwiek trud, aby zapisać „swoje” pieniądze ZUS-owi. Tym bardziej, że instytucja ta ma fatalną reputację wśród ludzi przed 60.

Zakładam, że zdecydowana większość uczestników systemu OFE pozostanie bierna. Będzie to oznaczało, że do budżetu państwa wpłynie ok. 20 mld zł z tytułu „opłaty przekształceniowej”. W takim układzie tylko kilka lub kilkanaście procent aktywów OFE zostanie znacjonalizowana i trafi pod skrzydła PFR. Resztą nadal zarządzać będą dotychczasowe PTE, przemianowane na zwykłe towarzystwa funduszy inwestycyjnych. Z punktu widzenia polskiego rynku kapitałowego istotne jest, że zniknie tzw. suwak, który co miesiąc drenował zasoby z OFE do ZUS-u. Niestety, zastąpi go tzw. fundusz przedemerytalny, w ramach którego TFI będą musiały zamienić akcje na obligacje skarbowe na 5 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego przez właściciela IKE.

Wady i zalety przekształcenia w IKE

Niewątpliwą zaletą reformy OFE jest stwierdzenie, że środki te stanowią własność prywatną uczestników systemu. Pieniądze zgromadzone na nowym pseudo-IKE będą podlegać dziedziczeniu. Wypłacić je będzie można jednorazowo, ale dopiero po uzyskaniu wieku emerytalnego. Ze względu na zmienny charakter tego ostatniego nie sposób przewidzieć, kiedy (i czy) w ogóle to nastąpi. Wysokość wypłaty z nowego IKE zależeć będzie od sprawności zarządzających funduszami i siły polskiego rynku kapitałowego. W znacznie mniejszym stopniu niż w przypadku emerytur z ZUS-u będzie zależeć od decyzji polityków i zmian prawnych, sytuacji demograficznej oraz kondycji finansowej FUS. Według ustawy wypłata z IKE nie będzie opodatkowana PIT-em. Ponadto, wybierając IKE (czyli nie przechodząc do ZUS-u), nie przyczyniamy się do upaństwowienia spółek notowanych na GPW.

Przekształcenie w IKE ma jednak kilka zasadniczych wad. Po pierwsze, „opłata przekształceniowa” na starcie pozbawia nas 15% aktywów, o których mówiono nam, że są „nasze”. Po drugie, uczestnik nowego IKE pozbawiony jest jakiejkolwiek kontroli nad swoimi pieniędzmi. Nie może ich wypłacić jak w normalnym IKE. Nie ma też żadnego wpływu na to, jak owe środki będą inwestowane. A będą inwestowane w przeważającej mierze w polskie akcje notowane na warszawskiej giełdzie. Nie ma więc mowy o jakiejkolwiek dywersyfikacji geograficznej i walutowej.

Wady i zalety transferu do ZUS-u

Główną zaletą zadeklarowania transferu środków z OFE na konto w ZUS-ie jest uratowanie zgromadzonego kapitału przed 15-procentową „opłatą przekształceniową”. Tyle że realny kapitał w systemie ZUS-owskim zamienia się w zapis księgowy, który co roku jest waloryzowany. W ostatnich latach dość hojnie obliczana waloryzacja ZUS-owska była wyższa od stóp zwrotu wypracowywanych przez OFE. Ale w przyszłości wcale tak być nie musi. Nawet nie chodzi o to, że koniunktura na GPW ulegnie jakiejś spektakularnej poprawie. Po prostu zasady waloryzacji emerytalnego długu mogą ulec pogorszeniu przy pierwszym kryzysie finansów publicznych. Warto wiedzieć, że sposób waloryzacji określa ustawa, którą większość sejmowa może w każdej chwili zmienić.

Teoretycznie jednak wyższy stan konta w ZUS-ie powiększa twoją przyszłą emeryturę z tej instytucji. Co ważne, emerytura z ZUS-u jest wypłaca do końca życia (twojego lub ZUS-u). W kalkulacjach warto wziąć pod uwagę fakt, że rosnąca rzesza emerytów stanowi najliczniejszą zwartą grupę wyborców i w przyszłości nawet w obliczu zapaści finansów publicznych władzy niezmiernie trudno będzie obniżyć nominalną wartość wypłacanych świadczeń (ale realną to i owszem). Należy też pamiętać, że zapis na koncie ZUS-owkim nie podlega dziedziczeniu.

Decydując się na ZUS, polegamy na kondycji finansowej państwowego systemu emerytalnego, która od lat jest stabilnie niewydolna. Zasady gry określają tu ustawy i w każdej chwili mogą się one zmienić na twoją niekorzyść. A zwłaszcza w obecnej sytuacji demograficznej Polski, gdzie rodzi się coraz mniej dzieci, kurczy się populacja w wieku produkcyjnym i szybko rośnie liczba emerytów. Warto więc wiedzieć, jakie ryzyko bierzesz na siebie, przechodząc do ZUS-u. Ponadto, stawiając na ZUS, przyczyniasz się do tego, że państwo przejmie kontrolę nad prywatnymi spółkami giełdowymi.

Zarówno w przypadku ZUS-u, jak i IKE trzeba wziąć pod uwagę ryzyko długowieczności. Pieniądze z IKE będziesz mógł wypłacić jednorazowo w dniu osiągnięcia wieku emerytalnego. Jeśli będziesz żył krótko (lub umrzesz przed emeryturą), to ty i twoja rodzina wyjdziecie na tym lepiej niż na ZUS-ie, w którym śmierć uczestnika systemu automatycznie zeruje jego konto. Jeśli jednak zamierzasz żyć znacznie ponad średnią, to opcja ZUS-owskiej dożywotniej emerytury nie wygląda już tak źle. Oczywiście, nikt z nas nie wie, ile jeszcze pożyje. Wszelkie próby oszacowania indywidualnej dalszej długości trwania życia obarczone są ogromnym ryzykiem błędu.

Co się bardziej opłaca: pseudo-IKE czy ZUS?

Przy obecnym stanie wiedzy nie da się uczciwie określić, która opcja okaże się lepsza. Lista zmiennych jest na tyle długa, że kreślenie jakichkolwiek scenariuszy w zasadzie mija się z celem. Jeszcze trudniej oszacować, jaka decyzja okaże się lepsza w twoim indywidualnym przypadku. Nikt nie wie, jaka będzie kondycja ZUS-u za 20 czy 30 lat. Nikt też nie jest w stanie przewidzieć, jak w tym okresie wypadną polskie akcje, ani jak wyglądać będzie system prawny i podatkowy w Polsce.

Można się jednak pokusić o naszkicowanie pewnych przesłanek, które będą skłaniać do jednej bądź drugiej opcji. Wiele tu zależy od naszych przekonań światopoglądowych. Dla ludzi wierzących w państwo, prawo i mądrość rządzących naturalnym wyborem będzie transfer do ZUS-u. Z kolei wolnorynkowcy zapewne prędzej woleliby te pieniądze spalić, niż przelać do tej instytucji.

Pod uwagę trzeba też wziąć indywidualne parametry demograficzno-finansowe. Osoby, którym do emerytury pozostało tylko kilka lat, zapewne będą się skłaniać ku opcji ZUS-owskiej. Po pierwsze, aby uniknąć 15-procentowego „strzyżenia”. Po drugie, w ich przypadku ryzyko śmierci przed emeryturą jest znacząco mniejsze. Z kolei młodsi uczestnicy OFE będą mieli więcej czasu, aby rynek pozwolił im „odkuć się” po zapłaceniu „opłaty przekształceniowej”.  

Ważne jest też to, jak wygląda stan „naszego” konta w ZUS-ie. Jeśli przez większość życia płaciliśmy minimalne składki, to pewnie i tak załapiemy się tylko na emeryturę minimalną. W takiej sytuacji nie ma sensu powiększać naszego salda w ZUS-ie. Przed trudnym wyborem staną ci, którzy w OFE zgromadzili pokaźny kapitał. Takie osoby siłą rzeczy muszą mieć też wysokie salda w systemie ZUS-owskim. W ich przypadku preferowanym wyborem może okazać się IKE ze względu na dziedziczenie środków i możliwość ich jednorazowej wypłaty (która przecież nie wyklucza dalszego inwestowania tych pieniędzy).

Osobnym i absolutnie nieprzewidywalnym kryterium jest dalsza długość trwania życia. Oczywiście możemy ją sobie estymować na bazie danych statystycznych, długowieczności naszych przodków i stanu naszego zdrowia, ale tak naprawdę niewiele tu od nas zależy. Jeśli jednak ktoś zamierza znacząco przekroczyć średnią długość życia, to powinien rozważyć ZUS. Za to ci, którzy planują emeryturę krótką, ale intensywną, zapewne skłonią się ku opcji IKE oferującą jednorazową wypłatę.

Nie ma tutaj jedynie słusznego wyboru. Cały czas poruszamy się w sferze przypuszczeń i oczekiwań, próbując kalkulować rzeczy, na które nie mamy wpływu. Wszystko będzie zależało od przyszłych wyborów polityków, sytuacji na rynkach finansowych i długości naszego życia. A koniec końców może się okazać, że za 10 czy 20 lat państwo położy łapę także na naszych „prywatnych” oszczędnościach w pseudo-IKE i cały nasz trud analityczny pójdzie na marne.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy
Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1200 zł premii!

Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1200 zł premii!

Advertisement

Komentarze (53)

dodaj komentarz
demeryt_69
Wystarczy skopiować pomysły bardziej zaradnych nacji - po co znowu wymyślać wzory na trzęsienie ziemi !?
sloniu_1
Nie ma żadnych wątpliwości, że likwidacja OFE ma na celu tylko przejęcie części kasy na obecne potrzeby budżety. Przypomnę kilka kwestii, których zabrakło w artykule:
1) Bardzo ważne: PiS likwiduje subkonta w ZUS, które też są dziedziczone. Niektórzy twierdzą, że Tusk zabrał, raczej przeniósł środki z OFE
Nie ma żadnych wątpliwości, że likwidacja OFE ma na celu tylko przejęcie części kasy na obecne potrzeby budżety. Przypomnę kilka kwestii, których zabrakło w artykule:
1) Bardzo ważne: PiS likwiduje subkonta w ZUS, które też są dziedziczone. Niektórzy twierdzą, że Tusk zabrał, raczej przeniósł środki z OFE na subkonto. Chociaż nie popieram tamtej pseudoreformy, to patrząc na ostatnie 6 lat, osoby, które przeniosły część do ZUS wyszły na tym lepiej, dodam na tę chwilę.
2) OFE też były/są dziedziczone.
3) Dlaczego nie można wypłacić środków z nowego IKE przed emeryturą? Podobno powód jest taki, że pochodzą ze składek emerytalnych w ramach 19,52%, czyli obowiązkowych. To jakim cudem nagle stają się własnością prywatną? Nie wierzę w to zapewnienie.
fiat126p
1) Nie wiedziałem o likwidacji subkont. Jeżeli to prawda...
2) Tak
3) Bo wg władzy ludziom by się w głowie poprzewracało. Przed laty chyba szefowa ZUS na pytanie, czy jeżeli w OFE pieniądze będą prywatne (potem okazało się, że nie...) to będzie można je wcześniej wypłacić, oburzona odpowiedziała, że tak
1) Nie wiedziałem o likwidacji subkont. Jeżeli to prawda...
2) Tak
3) Bo wg władzy ludziom by się w głowie poprzewracało. Przed laty chyba szefowa ZUS na pytanie, czy jeżeli w OFE pieniądze będą prywatne (potem okazało się, że nie...) to będzie można je wcześniej wypłacić, oburzona odpowiedziała, że tak to każdy by chciał!
jacek-19
Panie Krzysztofie Kolany ja zdecydowalem sie na ZUS, bo nastawiony jestem na dlugie życie. Zalozylem sobie 100 (setke) a potem zobacze czy sie oplaca dluzej życ. Tak wiec alternatywe mam tylko jedna , ZUS i dobre zdrowko.
sloniu_1
Autor ma rację, pisząc o diabelskiej alternatywie. Z tym IKE jest wiele niewiadomych. Czy ktoś wie, a w tym artykule też nie ma odpowiedzi, czy będzie można wpłacać nowe środki na to IKE i na jakich zasadach? Czy zostaną tam tylko pieniądze z obecnego OFE? Pytanie jak zostaną przeliczone jednostki rozrachunkowe to pewnie Autor ma rację, pisząc o diabelskiej alternatywie. Z tym IKE jest wiele niewiadomych. Czy ktoś wie, a w tym artykule też nie ma odpowiedzi, czy będzie można wpłacać nowe środki na to IKE i na jakich zasadach? Czy zostaną tam tylko pieniądze z obecnego OFE? Pytanie jak zostaną przeliczone jednostki rozrachunkowe to pewnie też abstrakcja dla samych autorów ustawy.
demeryt_69
Ten PiSi twór nawet nie spełnia wymogów konta emerytalnego w kilku aspektach i już na wstępie bezprawnie jest obciążony jakąś 'opłatą' - to kolejny żałosny skok na kasę dokonywany przez ludzi, którzy w zdecydowanej większości nigdy nie pracowali.

kitkitowiwciska
Tusk zabrał ludziom połowę "ich kasiory " z ofe i wybory przegrał to i Kaczyński przerżnie ludzie pamiętają takie rzeczy że im OFE kiedyś obiecał wakacje emerytalne na wyspach a potem kicha Pinokio zabiera choć ciemny lud wyborcy Pisdowi nie mają za wiele i nie załapią tego w ten sposób dla nich to pójdzie Tusk zabrał ludziom połowę "ich kasiory " z ofe i wybory przegrał to i Kaczyński przerżnie ludzie pamiętają takie rzeczy że im OFE kiedyś obiecał wakacje emerytalne na wyspach a potem kicha Pinokio zabiera choć ciemny lud wyborcy Pisdowi nie mają za wiele i nie załapią tego w ten sposób dla nich to pójdzie sms z przekazem w Polskę że im " oddaje " . Tylko to oddaje to tak jak redaktor pisze to bardzo naciągane że szkoda mówić
pstrzezek
No nie do końca. Wyborca PiS z trudem liczy do 10 a ty oczekujesz że będzie planował emeryturę? A po co, skoro rząd mu obieca 15-tkę 16-tkę 17-tkę. Wrzuca na luz i wydaje pincet plus w Biedrze
pstrzezek odpowiada pstrzezek
dlatego ten rząd (w przeciwieństwie to PO) będzie się trzymał mimo głupich decyzji
bo nawet te najgłupsze będą prezentowane jako genialne w Szambo TV

Powiązane: Reforma OFE

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki