REKLAMA
Przyszłość Gen Z, biznesu i internetu. LOUD congress już w ten czwartek!

    Twitter znów ma problem. Wyciekły dane 400 mln użytkowników

    Jacek Misztal2022-12-28 08:25redaktor Bankier.pl
    publikacja
    2022-12-28 08:25

    Dane 400 mln użytkowników Twittera mogą zostać ujawnione, jeśli Elon Musk nie zapłaci okupu. To kolejny już wyciek danych z platformy i kolejny problem nie tylko wizerunkowy.

    Twitter znów ma problem. Wyciekły dane 400 mln użytkowników
    Twitter znów ma problem. Wyciekły dane 400 mln użytkowników
    fot. tomeqs / / Shutterstock

    W wakacje doszło do wycieku danych 5,4 mln użytkowników. Hakerzy domagali się wówczas... 30 tys. dolarów. Teraz sprawa jest o wiele poważniejsza, bo chodzi o dane 400 mln użytkowników.

    Haker (lub grupa hakerów) Ryushi pochwalił się na forum Breached, że wykradł dane ponad 400 mln unikatowych użytkowników Twittera. Miało to miejsce jeszcze w 2021 roku, a wykorzystano lukę w systemie API, która została już usunięta.

    Co z posiadanymi danymi zrobi haker? Wszystko leży w rękach Elona Muska. Ryushi zaproponował miliarderowi kupno całej bazy danych za 200 tys. dolarów. Jeśli do transakcji dojdzie, haker obiecał usunąć dane. Jeśli jednak do transakcji nie dojdzie, kopie bazy danych mają być sprzedawane po 60 tysięcy dolarów za sztukę.

    200 tys. dolarów to niewielka kwota w porównaniu do kary, jaką może nałożyć europejski inspektor danych osobowych. Według Ryushi może być to nawet 276 mln dolarów. To kwota, jaką Facebook zapłacił za wyciek danych 533 mln użytkowników.

    Wśród danych, które wyciekły znajdują się:

    • adres e-mail,
    • imię i nazwisko,
    • nazwa użytkownika Twittera,
    • liczba śledzących,
    • data założenia konta,
    • numer telefonu.

    Jednak jak informuje portal "Niebezpiecznik" wiele z tych danych można pozyskać albo wprost w profilu użytkownika, albo mogą one pochodzić z wcześniejszych wycieków na innych portalach. Potwierdzono autentyczność danych, ale poddaje się w wątpliwość, czy pochodzą one aż od 400 mln użytkowników.

    Fatalna seria Muska w Twitterze

    Rządy Muska w Twitterze to pasmo wpadek. Po masowych zwolnieniach, Musk prosił o powrót do pracy niektórych pracowników. Potem "namieszał" ze znaczkiem Twitter blue dla zweryfikowanych kont, co spowodowało odpływ reklamodawców z platformy. By zachęcić ich do powrotu, wymyślił nową promocję. Burzę w sieci wywołała również informacja o zwiększeniu limitu znaków w pojedynczym tweecie z 280 do 4000.

    Nie jest tajemnicą, że po masowych zwolnieniach i exodusie pracowników, platforma działa coraz gorzej. W pewnym momencie Twitter stał się jak Chomikuj. Użytkownicy serwisu dzielili się całymi filmami. Zaś brytyjskie media donosiły z kolei, że Twitter miał zwolnić także znaczną część moderatorów odpowiadających za bezpieczeństwo dzieci na platformie. Praca tych osób polega na m.in. usuwaniu i zgłaszaniu pornografii dziecięcej.

    Ostatecznie po sondzie na Twitterze, w której użytkownicy zdecydowali, że najlepiej będzie, jeśli Musk przestanie kierować firmą - ten zgodził się z "wolą ludu". Miliarder zrobił to w swoim stylu - powiedział, że "zrezygnuje z roli szefa Twittera, jak tylko znajdzie kogoś +wystarczająco głupiego+, by objąć tę funkcję".

    Źródło:
    Jacek Misztal
    Jacek Misztal
    redaktor Bankier.pl

    Redaktor działu newsroom, absolwent ekonomii oraz przedsiębiorczości i finansów na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach. Wśród zainteresowań można wymienić geopolitykę, rynki finansowe oraz kino. Telefon: 502 924 237

    Tematy
    Firmowe konto i rachunek w euro. Te oferty wyróżniają się na rynku
    Firmowe konto i rachunek w euro. Te oferty wyróżniają się na rynku

    Komentarze (3)

    dodaj komentarz
    bangladesznadwisla
    Musk wszystko co ruszy się wali
    inwestor.pl
    Albicla nigdy takiego wycieku nie będzie miała, bo tam w peaku konto założyło 4000 osób.
    peluquero
    pewnie gość dostał zlecenie nie do odrzucenia, na likwidację tłitera w dotychczasowej formie przez przekształcenie, może tłiter i cenzurował sporo, ale mozna na nim i tak było pisać 10x więcej niż np na fejsbuku ;)

    Powiązane: Cyberbezpieczeństwo

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki