Jeden dzień z życia redakcji. Rano nasi koledzy z zgłaszają do zablokowania fałszywą reklamę i podrobiony profil „Pulsu Biznesu” na Facebooku. Po kilku godzinach profil znika. Po południu znowu się pojawia. W tym samym czasie na stronie internetowej wyświetla się fejkowa reklama spreparowanego wywiadu na wp.pl…


Kampanię Scamming out! od początku prowadzimy pod hasłem: każdy może paść ofiarą oszustów. Kilka dni temu sami przekonaliśmy się, jak bardzo jest ono prawdziwe. W minioną środę zespół social mediów Bankier.pl natrafił na Facebooku na sponsorowany wpis pochodzący z profilu „Pulsu Biznesu”, zachęcający do subskrypcji pulsowego kanału na WhatsAppie i dostęp do ekskluzywnych rekomendacji i informacji. Reklama, której celem było pozyskanie danych osobowych czytelnika, była falsyfikatem, choć tylko ktoś o wprawnym oku byłby w stanie zorientować się, że jest to fejk – po nieco innym kroju czcionki. Poza tym treści naszych tytułów w social mediach są też znacznie lepiej napisane.
Bardzo mizernie wyglądał natomiast fejkowy profil „Pulsu Biznesu” na Facebooku będący marną imitacją oryginału. Poza kilkoma przypadkowymi zdjęciami i grafiką obrazującą skutki otyłości nie było na nim żadnej treści. Sporo wesołości w newsroomie wywołało zdjęcie zespołu redakcyjnego, imitujące oryginał, na którym większość to osoby o azjatyckiej aparycji.
Zobacz także
Scam, który powinien wstrząsnąć krajem
Fałszywą stronę i reklamę zgłosiliśmy z samego rana służbom Facebooka. Po kilku godzinach otrzymaliśmy informację, że profil został usunięty. Po południu fałszywe konto znowu pojawiło się na Facebooku, tym razem w bogatszej wersji, bo na „wallu” została zamieszczona zablokowana kilka godzin wcześniej reklama rzekomego kanału whatsappowego „Pulsu Biznesu”.
Na tym nie koniec przygód ze scamerami. W czasie pisania tego artykułu na stronie pb.pl w okienku na reklamy pojawił się komunikat:

Adam Glapiński zwolniony.
Słowa które wstrząsnęły krajem.
Po kliknięciu w reklamę wyświetliła się fałszywa strona WP Wiadomości z tytułem <<„Okradacie miliony Polaków” jak Monika Olejnik zmiażdżyła prezesa NBP na żywo>>. W długim wywiadzie gość „Kropki nad i” Adam Glapiński radzi Polakom rozsądnie korzystać z instrumentów bankowych: kredytów hipotecznych, lokat, funduszy inwestycyjnych. Przekonuje, że nie ma magicznych rozwiązań „inwestowanie wymaga wiedzy, doświadczenia i znacznego kapitału”.
Wtedy Monika Olejnik zarzuca mu kłamstwo i mówi, że ma na to dowody. „Panie prezesie, mój zespół przez sześć miesięcy badał platformę o nazwie ZelorPrime. To system inwestycyjny oparty na sztucznej inteligencji. Algorytm analizuje rynki i automatycznie zawiera transakcje. Minimalny wkład to 1000 zł. Wie pan, ile zarobili użytkownicy tej platformy w 2025 roku?”. Tu podaje kwoty: 11 tys. zł do 23 tys. zł miesięcznie.
Fejkowa inwestycja z 260 aktywów
Adam Glapiński odpowiada, że te platformy to zwykłe oszustwo i nikomu ich nie poleca. Na co dziennikarka odpowiada, że ma dokumenty, wyciągi z kont, zeznania świadków. Pyta, dlaczego banki ukrywają przed Polakami „narzędzia, które mogłyby ich uwolnić o kredytów”. Prezes oburzony wychodzi ze studia, a Monika Olejnik zwraca się do widzów z przesłaniem, że platforma ZelorPrime jest legalna, działa w Polsce od dwóch lat i jest dostępna dla każdego.
Kliknąłem w link do platformy i zostałem przekierowany do formularza danych osobowych. Wpisałem kontakty do siebie. Pół minuty później zadzwonił telefon. Po numerze (22 173 29 24) poznałem, że to oszuści. Jestem z kontakcie ze scamerami od przeszło roku. Dzwonił Mark Rudis z platformy trader AI, która oferuje „możliwość inwestować przy pomocy ejaj”. Marek mówił ze wschodnim akcentem. Powiedział, że od dwóch lat uczy się polskiego i jeśli jego sposób mówienia mi przeszkadza, połączy z kimś innym. Wyjaśnił, że reprezentuje firmę Breakon Group, międzynarodowego brokera z siedzibą w Austrii, który pośredniczy w handlu 260 rozmaitymi aktywami. Próg wejścia to 200 euro. Może zostać opłacone w złotych. Trzeba tylko na stronie breakongroup.com założyć konto handlowe.
Gra w kotka i myszkę
Z danych Who is wynika, że domena została zarejestrowana w Rejkiaviku 10 lipca 2026 r. Na stronie nie ma żadnych informacji o firmie, ale znajduje się ostrzeżenie, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty pieniędzy.
Fejkowa reklama z Adamem Glapińskim została natychmiast zgłoszona przez redaktora prowadzącego serwis pb.pl do Google, który ją zablokował. Jutro albo pojutrze pojawią się kolejne scamy. Redakcja je zgłosi, Google, Facebook zablokują. I tak to się kręci. Ręczna robota. Bo platformy cyfrowe nie są w stanie automatycznie oddzielić scamu od prawdziwej reklamy, fejkowego profilu od prawdziwego konta.
W międzyczasie ktoś kliknie w fejkową reklamę, zostawi numer telefonu. Zadzwoni do niego Mark i może skusi rozmówcę na ejajową inwestycję.
W ubiegłym roku Polacy stracili w skutek oszustw finansowych ponad 700 mln zł. W 2024 r. – 500 mln zł. Statystyki za I kwartał tego roku wskazują, że trend wzrostowy utrzymuje się.




























































