Statystyki produktu krajowego brutto w strefie euro i całej Unii Europejskiej zdecydowanie przekroczyły oczekiwania ekonomistów. Dzięki temu (oraz rewizji danych za I kwartał) eurolandowi znów udało się uniknąć tzw. technicznej recesji.


W drugim kwartale 2026 roku wyrównany sezonowo produkt krajowy brutto (PKB) w strefie euro wzrósł o 0,4% względem kwartału poprzedniego – wynika ze wstępnych szacunków Eurostatu. Był to rezultat dwukrotnie wyższy od rynkowego konsensusu (0,2% kdk). Co więcej, rezultat za I kwartał zrewidowano w górę z -0,2% kdk na 0,0% kdk. Oznacza to, że strefa euro jednak uniknęła tzw. technicznej recesji rozumianej jako przynajmniej dwa następujące po sobie kwartału spadku realnego PKB.
W całej Unii Europejskiej odnotowano wzrost PKB o 0,5% kdk po bardzo skromnej zwyżce o 0,1% kdk w pierwszych trzech miesiącach 2026 roku.
W ujęciu rocznym unijna gospodarka rozwijała się w „zawrotnym” tempie 1,2% rdr. Natomiast w strefie euro PKB był tylko o 1,0% wyższy niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. W obu przypadkach oznacza to faktyczną stagnację gospodarczą, z jaką od paru lat mamy do czynienia w Europie.
Eurostat zastrzega, że to dopiero szybki i wstępny szacunek PKB za II kwartał, który będzie podlegał jeszcze trzem regularnym rewizjom. Pierwsza z nich pojawi się 14 sierpnia, druga 7 września, a trzecia dopiero 20 października 2026 roku. Opublikowane dziś dane obejmują 19 z 27 krajów członkowskich i pokrywają 96% PKB strefy euro oraz 94% PKB Unii Europejskiej.

Słabość europejskich liderów. Polski jeszcze nie ma w tabeli
W dzisiejszym raporcie Eurostat pokazał jednak wyniki tylko 15 z 27 gospodarek UE. Warto nadmienić, że w żadnym z nich nie odnotowano spadku PKB względem kwartału poprzedniego. A przecież był to kwartał naznaczony najcięższym od blisko pół wieku szokiem naftowym i skokowym wzrostem cen paliw. Zerową dynamikę kwartalną PKB zanotowano tylko w Belgii i Austrii.
Tradycyjnie słabo zaprezentowały się największe unijne gospodarki. PKB Niemiec wzrósł tylko o 0,2% kdk po wzroście o 0,4% kdk w kwartale poprzednim. Gospodarka Francji urosła także o 0,2% kdk po redukcji o 0,1% kdk w kwartale pierwszym. Włochy powiększyły swój PKB o 0,2% kdk po zwyżce o 0,3% kdk kwartał wcześniej. Przyzwoicie wypadły za to Hiszpania (+0,7% kdk), Portugalia (0,8%), Finlandia (0,9%) i Szwecja (1,4%).
Natomiast w ujęciu rocznym pozycję lidera EuroPKB póki co zajmuje Litwa z wynikiem 3,8% rdr, wyprzedzając Szwecję (2,8%) i Hiszpanię (2,7%). Wyniki dla Polski poznamy dopiero 14 sierpnia. Ekonomiści spodziewają się odczytu rzędu 3,7%, co najprawdopodobniej pozwoli naszemu krajowi wskoczyć do ścisłej czołówki najszybciej rozwijających się krajów w pogrążonej w stagnacji Unii Europejskiej.
Jednakże lipcowe wskaźniki PMI dały iskierkę nadziei na nieco szybszy wzrost gospodarczy w III kwartale. W krótkim terminie największą bolączką europejskiej gospodarki są znów bardzo wysokie ceny paliw i energii. Natomiast na dłuższą metę wzrost Starego Kontynentu tłumiony jest przez fatalne wskaźniki demograficzne, wysokie wydatki socjalne i wysokie podatki zniechęcające do pracy oraz obłąkaną „politykę klimatyczną” połączona ze skrajną regulacją i ograniczaniem swobody gospodarczej przez Komisję Europejską.




























































