Rok 2021 kończymy ze złotym nieco słabszym niż rok temu. Jednak w przeciwieństwie do zeszłorocznego tegoroczny sylwester na polskim rynku walutowym zapowiada się spokojnie.


Rok temu byliśmy świadkami małego pokazu „fajerwerków” na polskim rynku walutowym. Narodowy Bank Polski postanowił zainterweniować i sztucznie osłabić złotego na ostatni dzień 2020 roku. Zeszłoroczny sylwestrowy kurs średni NBP wyniósł aż 4,6148 zł. Ale już po ustaleniu fixingu rynek jakby nic się nie stało, powrócił do normalnego handlu i rok 2020 kończyliśmy z euro po ok. 4,56 zł.
Dziś na rynku złotego zapowiada się spokojna sesja. O 10:05 kurs euro wynosił równe 4,5900 zł, a więc podobnie jak w czwartek wieczorem. Świąteczny okres sprzyjał złotemu, który ma za sobą kolejny słaby rok. Od Wigilii notowania euro obniżyły się o ponad 4 grosze. W skali całego roku złoty stracił do euro 0,7%, względem dolara osłabił się o niemal 8%, a do franka szwajcarskiego stracił 5%.
Sylwestrowy handel odbywa się w spokojnej atmosferze także na głównej parze walutowej świata. Kurs EUR/USD od ponad miesiąca utrzymuje się w przedziale 1,1180-1,1380, a więc blisko najniższych poziomów od lipca 2020. W 2021 roku dolar umocnił się względem euro o prawie 8%, co było jedną z większych tegorocznych niespodzianek na rynkach finansowych.

Na polskim rynku za dolara amerykańskiego w piątek rano płacono 4,0535 zł. W trakcie roku kurs USD/PLN wzrósł więc aż o 35 groszy. Frank szwajcarski kosztował 4,4373 zł i przez poprzednie 12 miesięcy podrożał o 25 groszy. Za funta brytyjskiego trzeba było zapłacić 5,4753 zł, czyli o ponad grosz więcej niż w czwartek oraz o przeszło 47 groszy więcej niż rok temu.
KK





























































