Twarde żądania Teheranu zatrzymały przecenę ropy naftowej i w ten sposób przyczyniły się do nieudanego ataku na wsparcie przez kurs euro do złotego. Dobrą wiadomością jest za to postępujące osłabienie franka szwajcarskiego, który na polskim rynku jest najtańszy od czerwca.


Teheran domaga się opłat w wysokości od 5 proc. do 7 proc. wartości ładunków ze statków korzystających z cieśniny Ormuz – podała agencje Reuters. To raczej warunek zaporowy i nie do przyjęcia dla reszty świata. W rezultacie szanse na rychłe odblokowanie tego kluczowego akwenu ponownie spadły.
- Drożejąca ropa ciążyła także rynkom akcji, głównie w USA, choć krajowe indeksy WIG i WIG20 zakończyły czwartek na historycznych maksimach. Na rynku FX globalnie umocnił się dolar, co podbiło kurs USDPLN, podczas gdy EURUSD zniżkował w okolice 1,1520 – napisali w porannym raporcie analitycy PKO BP.
Kurs euro po nieudanym ataku na linię 4,30 zł w piątek rano kształtował się na poziomie 4,3031 zł. Większa zmienność na rynkach walutowych oczekiwana jest dopiero po 14:30, gdy Biuro Statystyki Pracy przedstawi raport o stanie rynku pracy w USA. Rynek zdaje się być spozycjonowany raczej pod słabszy odczyt (zwłaszcza po środowej publikacji raportu ADP), więc każde pozytywne zaskoczenie może wyraźnie umocnić dolara i tym samym zaszkodzić złotemu.
Póki co kurs EUR/USD utrzymuje się powyżej 1,15. Dzięki temu dolar na polskim rynku w piątek o poranku kosztował 3,7346 zł. Poza garstką dolarowych eksporterów (KGHM, gaming) w Polsce zasadniczo kibicujemy, aby amerykańska waluta była jak najtańsza. Bo kurs USD/PLN rzutuje m.in. na celny paliw: im niższy, tym (ceteris paribus) taniej można zatankować. Dlatego trzymamy kciuki za relatywnie słabe wyniki lipcowych „payrollsów”.

Tymczasem frank szwajcarski na parze z euro notowany jest na najsłabszych poziomach w tym roku. Dzięki temu nawet przy euro kosztującym ponad 4,30 zł kurs franka szwajcarskiego spadł w pobliże 4,60 zł i znalazł się najniżej od czerwca.
Funt brytyjski wyceniany był na 5,0244 zł, a więc podobnie jak dzień wcześniej. Na parze funt-złoty powoli wygasa spadkowa korekta, która w drugiej połowie lipca obniżyła wycenę szterlinga z przeszło 5,11 zł do ok. 5,02 zł.






























































