

Indeksy najważniejszych europejskich giełd nic nie robiły sobie z kolejnych problemów na linii trojka - Grecja. Hossa na Starym Kontynencie trwa zatem w najlepsze.

Bieżąca ocena sytuacji makro
Ubogi w istotne wydarzenia makroekonomiczne (brak posiedzeń EBC oraz Fed) poprzedni miesiąc upłynął pod znakiem kolejnego zamieszania wokół Grecji, która tradycyjnie już jest źródłem większości problemów Eurolandu w ostatnim czasie. W drugiej połowie minionego miesiąca rząd w Atenach złożył wniosek o przedłużenie o 6 miesięcy umowy kredytowej z Eurogrupą. Ku zaskoczeniu większości komentatorów Niemcy odrzuciły petycję Hellady. Dopiero kiedy tamtejszy rząd przysłał do Brukseli plan najpilniejszych reform, podjęto decyzję o przedłużeniu programu pomocowego o kolejne 4 miesiące. W przedstawionym wierzycielom planie reform Grecja zobowiązała się, że nie wycofa się z trwających i ukończonych prywatyzacji oraz zapewniła, że żadne działania w celu poprawy sytuacji Greków nie odbiją się na budżecie kraju.
Komisja Europejska przyznała, że lista była "dostatecznie wyczerpująca, by być zasadnym punktem wyjścia dla pomyślnego zakończenia przeglądu". Każda ze stron mocno negocjowała, a Syriza musiała wypełnić swój mandat i zaznaczyć zmianę w stosunkach z Unią Europejską względem poczynań poprzedniego rządu. W mojej opinii poziom już udzielonej przez państwa Eurolandu pomocy dla Grecji sprawia, że na obecnym etapie nie ma już odwrotu od kontynuowania współpracy. Tym samym konsensus zostanie osiągnięty wcześniej czy później, a perspektywa bankructwa i wyjścia Grecji ze strefy euro jest moim zdaniem mało prawdopodobna.

Drugim wydarzeniem pilnie śledzonym przez inwestorów jest sytuacja na Ukrainie. Konflikt zbrojny został teoretycznie zamrożony po porozumieniu z Mińska, które było prowadzone w formacie normandzkim (Niemcy, Francja, Rosja, Ukraina). Mało kto jednak ma nadzieje, że spór zostanie zażegnany na stałe. Wydaje się, że wspierani przez Moskwę separatyści lata dzień będą chcieli realizować plan dalszego zagarniania terytorium naszego wschodniego sąsiada. Na obecnym etapie konflikt nas Ukrainie pozostaje bez wpływu na najważniejsze światowe giełdy i dopóki problem pozostanie lokalny, nastawienie inwestorów powinno pozostać bez zmian.
Zobacz także
Rynek akcji: CAC40 - spadek

Od początku bieżącego roku francuski indeks CAC40 zyskał ponad 15 proc. Dobre nastroje nad Sekwaną są konsekwencją bardziej ogólnej poprawy sentymentu na Starym Kontynencie, niż rzeczywistym odbiciem sytuacji we francuskiej gospodarce. Wzrost gospodarczy pozostaje mizerny (0,1 proc. k/k w IV kwartale poprzedniego roku), wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych spada już o 0,4 proc. w ujęciu rocznym, a bilans handlu zagranicznego wciąż pozostaje pod kreską. Najnowsze wskazania indeksów PMI podkreślają wciąż trudną sytuację we tamtejszym przemyśle (spadek z 49,2 do 47,7 pkt.), przy jednoczesnej wyraźnej poprawie w usługach. Warto w tym momencie zastanowić się, czy tak wyraźna zwyżka francuskiej giełdy, jaką możemy oglądać od początku roku, w obliczu wszystkich wspomnianych problemów, jest uzasadniona?
Z technicznego punktu widzenia zwyżka indeksu CAC40 wpisuje się w formację kanału wzrostowego, która na wykresie analizowanego instrumentu buduje się w zasadzie od połowy 2012 roku. W konsekwencji kurs dotarł do górnego ograniczenia wspomnianej konsolidacji. Warto zauważyć, że francuski rynek wszedł w ostatnim czasie w stan skrajnego wykupienia na danych dziennych, co preferuje uaktywnienie się strony podażowej na przestrzeni najbliższych sesji. Gdyby miał dojść do skorygowania choćby ostatniej fali wzrostowej (zainicjowanej w ostatnim kwartale poprzedniego roku), to minimalnych zasięgów dla takiego scenariusza szukałbym w rejonie 4500 punktów, co oznaczałoby blisko 10-proc. regres z obecnych poziomów cenowych.
Rynek towarowy: Kontrakty na kawę (coffee C future) - wzrost

Od szczytów z października poprzedniego roku cena tej popularnej używki spadła o ponad 35 proc. Tak znaczny regres kursu kawy to między innymi rezultat raportów domów handlowych, które potwierdziły swoje oczekiwania dotyczące dobrych kwietniowych zbiorów Arabiki w Brazylii. Jednocześnie suche i cieplejsze niż średnio warunki upraw podczas tegorocznego stycznia mogą się przyczynić do późniejszej korekty zbiorów. Zapotrzebowanie na kawę sukcesywnie rośnie, a każda informacja o niedoborach po stronie podażowej, może odbić się wyraźną zwyżką cen tej używki.
Za odbiciem na rynku analizowanego surowca przemawia również sytuacja techniczna na wykresie cen kontraktów na kawę. Kurs - jak już wcześniej wspomniałem - spada konsekwentnie od października poprzedniego roku. Notowania dotarły w okolice ważnych technicznych wsparć, tj. 137 centów za funt kawy. Na tym poziomie wypada hipotetyczny potencjalny zasięg po wybiciu dołem z formacji RGR utworzonej na tym rynku w drugiej połowie poprzedniego roku. Co więcej, struktura spadkowa oglądana na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy zaczyna się sukcesywnie wypełniać, a rynek kawy wszedł w stan skrajnego wyprzedania na danych dziennych. Wszystkie powyższe czynniki przemawiają za wzrostowym odbiciem na rynku analizowanego surowca. Minimalne zasięgi dla takiego scenariusza sięgają okolic 170 c/lb. Geneza wszystkich wymienionych poziomów została przedstawiona na wykresie powyżej.
Rynek walutowy: EUR/GBP - wzrost

Systematyczna poprawa w brytyjskiej gospodarce na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy doprowadziła do wyraźnej aprecjacji tamtejszej waluty. Funt zyskiwał dzięki świetnym perspektywom płynącym z odczytów indeksów PMI czy z poprawiającej się konsekwentnie sytuacji na rynku pracy. Jednocześnie w styczniu inflacja na Wyspach wyniosła 0,3 proc. w ujęciu rocznym i była najniższa od co najmniej 1989 roku, a więc od momentu kiedy brytyjski urząd statystyczny gromadzi takie dane. To z kolei oddala perspektywę podwyżki stóp procentowych w najbliższym czasie. Zmiana oczekiwań względem poziomu stóp powinna wpłynąć na korekcyjne osłabienie brytyjskiej waluty.
Najciekawiej z technicznego punktu widzenia przedstawia się sytuacja na rynku EUR/GBP. Już w poprzednim miesiącu sygnalizowałem o możliwości uaktywnienia się strony popytowej na tym rynku, do czego nie doszło. Obecnie rynek jest jeszcze silniej wyprzedany, a notowania analizowanej pary znalazły się blisko kluczowych ograniczeń usytuowanych na poziomie 0,72-0,73. Na tym pułapie dolne ograniczenie kilkuletniego kanału spadkowego zbiega się z 78 proc. zniesieniem sekwencji wzrostowej ukształtowanej na tym rynku w latach 2007-2008. Docelowe zasięgi dla takiego wariantu znajdują się w rejonie 0,7850, gdzie znajduje się 38% zniesienie fali spadkowej ukształtowanej na tym rynku począwszy od maksimów sprzed roku (patrz wykres powyżej).
Dawid Jacek
EFIX Dom Maklerski S.A.





























































