GoPro ma zostać przejęte przez Starman Optical w ramach transakcji opiewającej na 285 milionów dolarów. Umowa pozwoli spłacić ciążący na spółce dług, ustabilizować bilans i uchroni kultową markę przed giełdową katastrofą. W tle spektakularnego przejęcia pojawił się globalny boom na infrastrukturę sztucznej inteligencji oraz zastrzyk kapitałowy od gwiazdy serwisu YouTube.


Wyjaśnienie rynkowego kontekstu tej transakcji wymaga cofnięcia się do 2014 roku, kiedy GoPro wchodziło na giełdę z wyceną rzędu 3 miliardów dolarów, a kwartalne przychody sięgały rekordu 633,91 miliona dolarów. Kurs, będącej na fali spółki produkującej kamery sportowe, szybko z 24 dolarów za akcję wzrósł do nawet 98 dolarów, wyceniając Go Pro na około 12 mld dolarów.
Gigantyczna przecena i ryzyko bankructwa
Od tamtego czasu akcje do historycznego dna sprzed roku (poniżej 50 centów) straciły 99% wartości, do czego przyczyniła się presja ze strony chińskich konkurentów, rozwój smartfonów wyposażanych w coraz lepsze kamery, a w konsekwencji drastyczny spadek przychodów – w minionym kwartale były one o ponad 80% niższe niż w szczytowym momencie historii firmy.
Ostatnim sygnałem alarmowym dla inwestorów było czerwcowe ostrzeżenie o ryzyku upadłości, po którym w lipcu dyrektor generalny Nick Woodman musiał ratować firmę z własnej kieszeni, pożyczając jej 20 milionów dolarów. Akcje i tak zaliczały się do kategorii „penny stock”, czyli akcji groszowych, bo jeszcze piątek 28 sierpnia zamknęły się na poziomie 60 centów.
Udany tydzień GoPro, a minęły dopiero dwa dni
Później pojawiły się doniesienia o dołączeniu do akcjonariatu popularnego twórcy internetowego Marka Fischbacha (znanego jako Markiplier, mającego ponad 40 mln subskrybentów na You Tube), który ujawnił, że ma 8,5% udziałów w spółce. Informacja ta wywołała gwałtowną reakcję inwestorów indywidualnych, która doprowadziła do wzrostu kursu o ponad 46% w trakcie poniedziałkowej sesji 31 sierpnia.

Już 1 września rynek dowiedział się o przejęciu przez Starman Optical. Transakcja zakłada wypłatę 1,14 dolara za akcję, co stanowiło 30-proc. premię wobec kursu odniesienia. Po ogłoszeniu warunków fuzji inwestorzy na giełdzie Nasdaq zaczęli jednak handlować papierami GoPro nawet po 1,33 dolara, podnosząc kurs o ponad 87%. Ostatecznie wtorkowa sesja zakończyła się wzrostem o 40,4% do 1,23 dolara za akcję.
Zgodnie z zapisami porozumienia o przejęciu dotychczasowi akcjonariusze zachowają około 10% udziałów w nowo połączonym podmiocie, który utrzyma status spółki giełdowej, a Starman Optical przejmie 90% kontroli oraz spłaci 92 miliony dolarów zadłużenia GoPro.
Światłowody, AI i 2500 patentów. Nowe życie GoPro
Z punktu widzenia profilu operacyjnego połączenie obu firm jest ruchem opartym na wyraźnej dywersyfikacji. Starman Optical to amerykański podmiot wyspecjalizowany w technologii modułów optycznych (tzw. transceiverów ), czyli kluczowych podzespołów przetwarzających sygnały elektryczne na świetlne w centrach danych. Popyt na tego typu komponenty bije obecnie rekordy w związku z globalną rozbudową infrastruktury wspierającej modele sztucznej inteligencji.
Dla GoPro bezpośrednią przyczyną narastających problemów operacyjnych były rosnące ceny pamięci półprzewodnikowych, wywołane właśnie przez gigantów technologicznych drenujących rynek komponentów pod AI. Połączenie sił z dostawcą rozwiązań optycznych pozwoli zniwelować te wąskie gardła i wygenerować synergie produktowe. Przejmowany podmiot wnosi do nowego układu cenny portfel obejmujący ponad 2500 amerykańskich patentów z zakresu optyki oraz przetwarzania obrazu.
Nowy właściciel planuje wykorzystać unikalną technologię GoPro na skróconej drodze do komercjalizacji na rynku cywilnym, przemysłowym, a także w sektorze obronnym. W przeciwieństwie do części spółek giełdowych, które w ostatnich miesiącach całkowicie porzuciły dotychczasowy biznes na rzecz sztucznej inteligencji, GoPro ma nadal kontynuować produkcję i sprzedaż swoich kultowych kamer dla konsumentów. Jednym z kluczowych punktów porozumienia jest również zamiar stopniowego przenoszenia produkcji kluczowego sprzętu optycznego z powrotem na terytorium Stanów Zjednoczonych.






























































