REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

W Japonii rząd nie chce podwyżek. Zwróci je do skarbu państwa

2023-11-09 17:04
publikacja
2023-11-09 17:04
Dodaj Bankier.pl w Google

W obliczu sprzeciwu ze strony społeczeństwa, borykającego się ze spadkiem realnych wynagrodzeń, japoński premier Fumio Kishida i ministrowie zwrócą część swoich pensji, które wzrosły w wyniku nowelizacji ustawy o wynagrodzeniu urzędników – przekazał w czwartek rzecznik rządu japońskiego Hirokazu Matsuno.

W Japonii rząd nie chce podwyżek. Zwróci je do skarbu państwa
W Japonii rząd nie chce podwyżek. Zwróci je do skarbu państwa
fot. Alexandros Michailidis / / Shutterstock

Przyjęcie ustawy spowodowałoby wzrost rocznego wynagrodzenie premiera o 460 tys. jenów (12,6 tys. PLN) i ministrów o 320 tys. jenów (8,8 tys. PLN) – powiadomiła agencja Kyodo.

Pensja premiera wyniosłaby wówczas 40,61 mln jenów (1,1 mln PLN), a ministrów - około 29,61 mln jenów (815 tys. PLN), co wywołało krytykę ze strony obywateli dotkniętych inflacją.

"Jeśli ustawa zostanie przyjęta, złożymy wniosek o zwrot wszystkich podwyżek pensji premiera, ministrów, wiceministrów i sekretarzy parlamentarnych, którzy są politykami, do skarbu państwa" – oznajmił główny sekretarz rządu Matsuno, odnosząc się do apeli zarówno polityków frakcji rządzącej, jak też opozycji o zamrożenie podwyżek płac. "Będziemy kontynuować nasze wysiłki, aby nie wzbudzać nieufności opinii publicznej" - zadeklarował.

Matsuno zapowiedział, że rząd podtrzyma plan przyjęcia ustawy podczas trwającej nadzwyczajnej sesji japońskiego parlamentu. Rzecznik podkreślił, że w prywatnych firmach dokonano podwyżki płac.

Wakacje na giełdzie

Japoński premier Fumio Kishida ogłosił w ubiegły czwartek pakiet stymulacyjny w wysokości ponad 17 bln jenów (470 mld PLN), który obejmuje ulgi podatkowe w wysokości 40 tys. jenów (1,1 tys. PLN) i świadczenia dla gospodarstw domowych z niskimi dochodami w wysokości 70 tys. jenów (1,9 tys. PLN). Plan jest krytykowany przez niektórych obserwatorów jako decyzja populistyczna, podjęta w obliczu spadających notowań rządu. (PAP)

krp/ szm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
mistrz_erudycji
Ludzie którzy mają jeszcze resztki honoru.
W Europie się to nie mieści w głowie gdzie babka z zarzutami siedzi w parlamencie, gość wychodzi z aresztu by zasiąść w europarlamencie a immunitet odbiera się za danie łapki w górę na fb.
I zastanówmy się wszyscy jaki przykład idzie dla ludzi, całego społeczeństwa? Przecież to jest
Ludzie którzy mają jeszcze resztki honoru.
W Europie się to nie mieści w głowie gdzie babka z zarzutami siedzi w parlamencie, gość wychodzi z aresztu by zasiąść w europarlamencie a immunitet odbiera się za danie łapki w górę na fb.
I zastanówmy się wszyscy jaki przykład idzie dla ludzi, całego społeczeństwa? Przecież to jest zgnilizna moralna. Ktoś postanowił zniszczyć Europę.
tomitomi
zachowanie nie mieszczące się w p-oLSKICH normach !
xyzq
Zaryzykowałbym stwierdzenie, że takie zachowanie nie mieści się w normach unijnych. A nawet mogłoby być uznane za poważne ryzyko naruszenia praworządności UE :)
fiat126p odpowiada xyzq
Naruszeniem praworządności byłoby arbitralne obcięcie wynagrodzeń przez parlament. Co u nas miało miejsce po reakcji społeczeństwa na nagrody co to "się należały".
Jeżeli dostali zgodnie z prawem i sami chcą zwrócić albo sami wnioskują o zmianę prawa to wszystko OK.
W ogóle zmiana zasad wynagradzenia rządu i parlamentarzystów
Naruszeniem praworządności byłoby arbitralne obcięcie wynagrodzeń przez parlament. Co u nas miało miejsce po reakcji społeczeństwa na nagrody co to "się należały".
Jeżeli dostali zgodnie z prawem i sami chcą zwrócić albo sami wnioskują o zmianę prawa to wszystko OK.
W ogóle zmiana zasad wynagradzenia rządu i parlamentarzystów (za wyj. podążania za inflacją) powinna dotyczyć dopiero następnej kadencji.
bha
Prawidłowo żle od lat raczej nie mają.
grzegorzkubik
Bardzo dobry przykład dla innych rządów.
bgiem
Taki Mejzza by sie tam wykonczył.

Powiązane: Japonia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki