Kim Jo Dzong, wpływowa siostra przywódcy Korei Płn. Kim Dzong Una, oskarżyła w środę Japonię o przeistaczanie się w „państwo wojownicze”. Reakcja Pjongjangu ma związek z opublikowaną przez Tokio dzień wcześniej białą księgą obronności, gdzie reżim Kima uznano za „naglące zagrożenie” oraz z testami amerykańskich rakiet.


„Japonia, zbrodnicze państwo wojenne, przyspiesza swoją transformację w państwo wojownicze” – oświadczyła polityczka w komunikacie przekazanym przez państwową agencję prasową KCNA. Zapowiedziała jednocześnie „wdrożenie dodatkowych opcji militarnych, będących oczywistą konsekwencją” działań Tokio.
Krytykę Pjongjangu wywołał wydany we wtorek raport, we wstępie którego japoński minister obrony Shinjiro Koizumi ocenił, że jego kraj musi wzmacniać siły zbrojne z „silniejszym niż kiedykolwiek poczuciem pilności i kryzysu”. Alarmował m.in. o rozwoju potencjału militarnego KRLD, co stanowi „jeszcze bardziej poważne i naglące zagrożenie” dla Japonii, oraz pogłębiającej się współpracy reżimu z Rosją.
Modernizacja japońskich sił zbrojnych pokrywa się z ogólnym trendem wzrostu nakładów – według danych budżetowych państwowe wydatki na obronność w 2025 roku wzrosną o 9,7 proc., osiągając pułap 62,2 mld dolarów.
Kim potępiła militarną ewolucję Tokio, wskazując m.in. na próby rakiet Tomahawk wystrzelonych z niszczyciela Aegis Chokai na Pacyfiku oraz majowy udział Japonii w manewrach na Filipinach pod przewodnictwem USA. Waszyngtonowi zarzuciła dostarczanie broni i dostosowywanie japońskich okrętów do obsługi pocisków manewrujących.
Tłem dla obecnego sporu pozostaje historia regionu, w tym okupacja Półwyspu Koreańskiego przez Japonię do 1945 roku. „Jeśli potomkowie militaryzmu (...) zdobędą śmiercionośną broń, wydarzy się coś nieprzyjemnego” – przestrzegła na koniec oświadczenia siostra północnokoreańskiego przywódcy.

Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ kj/




























































