Nauczyciele estońskich szkół ogólnokształcących rozpoczęli w poniedziałek ogólnokrajowy strajk generalny po tym, gdy rząd odmówił przeznaczenia dodatkowych środków na pensje w oświacie - poinformowała agencja BNS.


W strajku bierze udział 330 szkół i 9 471 nauczycieli - podał Estoński Związek Kadry Edukacyjnej (EHL). Razem z uczestnikami strajków solidarnościowych ogólna liczba strajkujących przekracza 18 tys. osób.
EHL jest największym w Estonii związkiem zawodowym zrzeszającym nauczycieli i innych pracowników oświaty. Związek uczestniczy w negocjowaniu porozumień pomiędzy placówkami oświaty a samorządami lokalnymi oraz w rozwiązywaniu kwestii związanych z wynagrodzeniami czy warunkami pracy. Reprezentuje także nauczycieli w negocjacjach płacowych z rządem.
Początkowo związek chciał podwyższenia minimalnego miesięcznego wynagrodzenia brutto nauczycieli do 1950 euro, co oznaczałoby dodatkowe koszty dla budżetu państwa w wysokości 46 mln euro. EHL zaproponował następnie kompromis w wysokości 1835 euro, co wiązałoby się z dodatkowymi kosztami dla budżetu państwa w wysokości 10 mln euro.
Kompromisowa propozycja zawierała także wymóg natychmiastowego rozpoczęcia rozmów w celu osiągnięcia porozumienia, które zapewni, że do 2027 r. średnie wynagrodzenie nauczycieli osiągnie poziom 120 proc. średniej krajowej.

W czwartek koalicja rządząca Estonii nie zgodziła się na przeznaczenie dodatkowych pieniędzy na pensje nauczycieli. Mniejsi koalicjanci - Eesti 200 i Socjaldemokraci - zapewniali wcześniej, że w planach finansowych rządu można znaleźć 10 mln euro mogących powstrzymać ryzyko strajku.
"Niestety nie osiągnięto porozumienia. Partia Reform (największa z koalicjantów partia premier Kai Kallas - PAP) nalegała, aby minister edukacji znalazł wnioskowaną kwotę w ramach swojego resortu" - powiedziała w czwartek telewizji ERR minister edukacji Estonii Kristina Kallas z partii Eesti 200. Z Tallina Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ adj/





























































