REKLAMA

Trump ponownie atakuje ambasadora i premier Wielkiej Brytanii

2019-07-09 17:11, akt.2019-07-09 20:17
publikacja
2019-07-09 17:11
aktualizacja
2019-07-09 20:17

Prezydent USA Donald Trump we wtorek ponownie zaatakował na Twitterze brytyjskiego ambasadora w tym kraju Kima Darrocha i premier Wielkiej Brytanii Theresę May. W poufnych depeszach ambasador skrytykował administrację Trumpa, a gabinet May stanął w jego obronie.

fot. Leah Millis / / Reuters

W niedzielę brytyjska prasa opublikowała bardzo krytyczne wobec Trumpa, poufne depesze dyplomatyczne, jakie ambasador pisał do przełożonych. Od tej pory amerykański prezydent codziennie publikuje tweety, w których atakuje zarówno Darrocha, jak i May.

We wtorek napisał: "Zwariowany ambasador, którego Wielka Brytania narzuciła Stanom Zjednoczonym, nie jest kimś, kto nas zachwyca, bardzo głupi facet. Powinien mówić swojemu własnemu krajowi i premier May o jej nieudanych negocjacjach w sprawie brexitu i nie denerwować się moją krytyką na temat tego, jak źle zostało to poprowadzone".

W kolejnym wpisie Trump ciągnął: "Powiedziałem Theresie May jak zrobić ten deal, ale zrobiła to na swój głupi sposób i nie była w stanie tego załatwić. Klęska! Nie znam ambasadora, ale powiedziano mi, że to nadęty głupiec. Powiedzcie mu może: USA mają teraz najlepszą gospodarkę i siły zbrojne na świecie i to o wiele...".

W poniedziałek prezydent napisał na Twitterze, że nie będzie utrzymywał kontaktów z brytyjskim ambasadorem i skrytykował May za postępowanie wobec brexitu; dodał też: "To dobra wiadomość, że wspaniałe Zjednoczone Królestwo będzie wkrótce miało nowego premiera".

W depeszach, które w niedzielę opublikowała gazeta "Mail on Sunday", ambasador nazwał otoczenie amerykańskiego prezydenta „dysfunkcyjnym". Napisał też: "Naprawdę nie wydaje nam się, by ta administracja miała się stać dużo normalniejsza: (tj.) bardziej przewidywalna, mniej podzielona, mniej niezdarna i nieporadna pod względem dyplomatycznym".

Szef MSZ Wielkiej Brytanii Jeremy Hunt zapowiedział w poniedziałek wyciągnięcie "poważnych konsekwencji" wobec osób, która przekazały mediom treść poufnych depesz na temat administracji Trumpa.

Bronił jednak Darrocha i podkreślił, że pracownikom Foreign Office płaci się za to, "aby przedstawiali swoją szczerą ocenę sytuacji w krajach, w których służą, i właśnie to zrobił nasz ambasador w Waszyngtonie".

Na publikację depesz zareagował szybko Trump, który powiedział, że Darroch "nie przysłużył się Wielkiej Brytanii".

"Komentarze Trumpa są oznaką braku szacunku"

Brytyjski minister spraw zagranicznych Jeremy Hunt oskarżył we wtorek Donalda Trumpa o "brak szacunku" dla premier Theresy May i dla Zjednoczonego Królestwa po atakach prezydenta USA na brytyjskiego ambasadora w Waszyngtonie Kima Darrocha i samą szefową rządu.

Szef dyplomacji, który ubiega się również o schedę po ustępującej wkrótce ze stanowiska May, zapowiedział, że jeśli zostanie wybrany przez członków rządzącej Partii Konserwatywnej na jej następcę, to ambasador Darroch pozostanie na placówce.

"Przyjaciele rozmawiają szczerze, więc i ja tak zrobię: te komentarze są oznaką braku szacunku i są nieodpowiednie wobec naszej premier i mojego kraju. Twoi dyplomaci przedstawiają swoje prywatne opinie sekretarzowi stanu (Mike'owi) Pompeo i tak też robią nasi" - napisał Hunt na Twitterze, zwracając się bezpośrednio do Trumpa.

"Mówiłeś, że brytyjsko-amerykański sojusz jest najwspanialszym w historii i ja się z tym zgadzam, ale sojusznicy powinni traktować się nawzajem z szacunkiem - tak, jak Theresa May zawsze traktowała Ciebie" - podkreślił.

Szef MSZ odrzucił wezwanie Trumpa do zmiany brytyjskiego wysłannika w Waszyngtonie, przypominając, że "ambasadorowie są mianowani przez brytyjski rząd i jeśli ja zostanę premierem, to nasz ambasador pozostanie na stanowisku".

Wcześniej krytykę prezydenta odrzucił także rzecznik premier May, który zapewnił, że Darroch może liczyć na "pełne zaufanie" szefowej rządu. Jak dodał, opublikowane w niedzielę krytyczne wobec Trumpa fragmenty opinii ambasadora "nie odzwierciedlają" ogólnego tonu jego korespondencji.

Brytyjskie MSZ prowadzi wewnętrzne śledztwo dotyczące przecieku, a szef parlamentarnej komisji ds. polityki zagranicznej Tom Tugendhat poprosił także, by w dochodzenie w sprawie złamania tajemnicy państwowej zaangażowała się policja.

Jeśli osobą odpowiedzialną za ujawnienie depesz okaże się obywatel Wielkiej Brytanii pracujący w brytyjskiej dyplomacji, to oprócz dyscyplinarnego zwolnienia może mu grozić nawet kara więzienia za ujawnienie tajemnicy państwowej.

Z Londynu Jakub Krupa (PAP)

jakr/ fit/ bjn/ 

arch.

Źródło:PAP
Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Powiązane

Komentarze (2)

dodaj komentarz
prs
Trump to samiec Alfa.
Mozna go lubic lub nie ale, on sie z nikim nie cacka.
open_mind
Z ostatniej chwili, Dla prezydenta Bila Clintona na wyspie orgii i rozpasania seksualnego pd kierownictwem Jeffreya Epsteina , były specjalnie zarezerwowane dwie niepełnoletnie dziewczyny.

Sprawa jak najbardziej rozwojowa.

Poprzednio pisałem:

Sprawa Jeffreya Epsteina może stać się największym skandalem
Z ostatniej chwili, Dla prezydenta Bila Clintona na wyspie orgii i rozpasania seksualnego pd kierownictwem Jeffreya Epsteina , były specjalnie zarezerwowane dwie niepełnoletnie dziewczyny.

Sprawa jak najbardziej rozwojowa.

Poprzednio pisałem:

Sprawa Jeffreya Epsteina może stać się największym skandalem w amerykańskiej historii.

Wkrótce otworzymy puszkę robaków, która może zmienić cały nasz kraj całkowicie do góry nogami do czasu, gdy wszystko zostanie powiedziane i zrobione. Przerażające zbrodnie miliardera Jeffreya Epsteina są znane od bardzo dawna i piszę o nich od wielu lat. W rzeczywistości niektórzy ludzie naprawdę nie lubili, kiedy pisałem o związkach Billa Clintona z Jeffreyem Epsteinem i „Lolita Express” podczas wyborów prezydenckich w 2016 roku. Dane z lotu pokazują, że Bill Clinton odbył 26 podróży na pokładzie niesławnego prywatnego samolotu Jeffreya Epsteina, a Clinton spędził również ogromną ilość czasu na zacisznej prywatnej „wyspie seksu” Epsteina, gdzie nieletnie dziewczynki były rutynowo wykorzystywane. Oczywiście Jeffrey Epstein miał także wielu innych bardzo znanych przyjaciół i udokumentowano, że jego „czarna książka” była absolutnie pełna nazw markiz z Hollywood, Wall Street i Waszyngtonu. Ale pomimo wszystkiego, co wiedzieliśmy o tym, co się dzieje, przez bardzo długi czas wyglądało na to, że sprawiedliwość nigdy nie zostanie doręczona. Epstein dostał w 2008 r. Całkowicie absurdalną umowę od prokuratorów, a żaden z jego sławnych przyjaciół nigdy nie został oskarżony o nic. Wszyscy zapewne myśleli, że na zawsze uniknęli egzekwowania prawa, ale w tym miesiącu wszystko nagle się zmieniło.

W ostatnich dniach władze zatrzymały Epsteina po powrocie jego samolotu z podróży zagranicznej, najechali jego dom i oficjalnie oskarżyli go o handel seksualny i spisek…

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki