Sekretarz stanu USA Marco Rubio spotkał się w środę w Waszyngtonie z brytyjskim ministrem spraw zagranicznych Edem Milibandem, z którym omówił m.in. znaczenie większego zaangażowania Europy w zapewnienie własnego bezpieczeństwa - poinformował amerykański Departament Stanu.


Szefowie dyplomacji USA i Wielkiej Brytanii potwierdzili też „wspólne zobowiązanie do zapewnienia bezpiecznej żeglugi przez cieśninę Ormuz oraz do tego, by Iran nigdy nie opracował ani nie zdobył broni jądrowej” - dodał rzecznik Departamentu Stanu Tommy Pigott w komunikacie. Nie podano więcej szczegółów na temat środowego spotkania.
Było to pierwsze oficjalne spotkanie nowego brytyjskiego ministra z Rubio. Według BBC Biały Dom miał być zaniepokojony decyzją premiera Andy’ego Burnhama o powierzeniu Milibandowi teki ministra spraw zagranicznych, biorąc pod uwagę jego wcześniejszą krytykę prezydenta USA Donalda Trumpa, którego określał jako rasistę i mizogina.
Przed rozmowami z szefem amerykańskiej dyplomacji Miliband oświadczył, że otwarcie cieśniny Ormuz jest konieczne, by obniżyć koszty życia w Wielkiej Brytanii - przekazał portal BBC. Serwis zapowiedział, że Miliband i Rubio mieli też omawiać wojnę Rosji z Ukrainą i kryzys humanitarny w Strefie Gazy.
Według doniesień mediów w USA administracja prezydenta Trumpa chce, by Wielka Brytania i Francja stanęły na czele koalicji morskiej mającej zabezpieczyć cieśninę Ormuz, blokowaną przez Iran.

Cieśnina Ormuz łączy Zatokę Perską z Zatoką Omańską i jest kluczowym szlakiem transportu ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego (LNG). Przed rozpoczętą pod koniec lutego wojną przechodziło przez nią około 20 proc. światowego zużycia tych surowców, a żegluga nie była regulowana i ograniczana przez Teheran.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ ap/





















