Przedsiębiorstwa mają za sobą trudny rok. Kryzys bardzo mocno odczuły wszystkie branże, szczególnie transportowa, budowlana i motoryzacyjna. Przyszły rok również jawi się w ciemnych barwach. W pierwszym kwartale 2013 roku można się spodziewać dalszych redukcji zatrudnienia oraz ograniczania kosztów przez firmy.
![]() |
»Banki tłumaczą firmom, dlaczego nie dają im kredytów |
Jedną z najważniejszych zmian dla przedsiębiorców w 2013 roku jest wprowadzenie zmian w rozliczeniu podatku VAT (ulga za złe długi w zakresie podatku VAT), które zniosą obowiązek zapłaty podatku VAT w sytuacji, gdy przedsiębiorca (mały podatnik) nie otrzymał zapłaty za fakturę.
Będzie to dotyczyć przedsiębiorców dokonujących sprzedaży (świadczenia usług) na rzecz innych przedsiębiorców (zarejestrowanych jako czynny podatnik VAT). Podatek będzie płacony dopiero po otrzymaniu zapłaty.
Z kolei gdy jego kontrahentem jest podmiot inny niż podatnik VAT, mały podatnik będzie miał 180 dni na uregulowanie podatku. Zmiana ta ma pomóc w przezwyciężeniu zatorów płatniczych, będących zmorą większości firm.
Jednak nie można się spodziewać, iż kontrahenci nagle zaczną płacić w terminie. Wiele firm jest w bardzo złej kondycji finansowej i jeżeli gospodarka nie zacznie się odbijać, to jest mało prawdopodobne, że wszystkim uda się spłacić swoje długi i utrzymać na rynku.
|
» Kalkulator podatkowy Bankier.pl |
W przyszłym roku na przedsiębiorców czekają liczne modyfikacje podatkowe, które z pewnością nie uproszczą im życia. Ich działy księgowe będą musiały zapoznać się m.in. z nowym podejściem do systemów audytu wewnętrznego, nowymi metodami fakturowania oraz zmianami w systemach księgowania wpłat od nierzetelnych kontrahentów.
Przedsiębiorcy są też pesymistami w odniesieniu do PKB i uważają, że w 2013 roku zanotuje on mniejszy wzrost, niż przewidują to ekonomiści. Z tego powodu wiele firm wstrzyma w przyszłym roku inwestycje. Ponad jedna trzecia przedsiębiorstw uważa, że rok 2013 będzie gorszy od mijającego. Największymi pesymistami są firmy z branży budowlanej.
Zobacz także
Raczej obserwowanie niż działanie
![]() |
»Czy firmy będą w przyszłym roku zatrudniać? |
Najtrudniejsze dla przedsiębiorców będą dwa pierwsze kwartały 2013. W tym czasie nadal będziemy notować wiele upadłości firm. Sprawi to m.in. słabnący w tym czasie popyt wewnętrzny, który z kolei będzie skutkiem rosnącego bezrobocia i niskiej dynamiki wzrostu płac. Ciężkie czasy przeżyją głównie branże budowlana i produkcyjna.
Większość firm najprawdopodobniej postanowi obserwować sytuację na rynku i przeczekać złą koniunkturę. Nie będą więc podejmowane działania typu zwiększenie nakładów inwestycyjnych, zwiększenia zatrudnienia, ekspansja na nowe rynki, podnoszenie płac itd.
Jeżeli jednak w przyszłym roku nadal będzie kontynuowana ścieżka obniżania stóp procentowych, to część firm może jednak zdecydować się na inwestycje. W drugiej połowie 2013 roku można bowiem spodziewać się pozytywnych impulsów z rynku, oznak ożywienia gospodarczego: słabych, ale zawsze.

Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl




























































