Już od ponad miesiąca trwa rywalizacja w naszym konkursie Wakacje na Giełdzie. Najlepszy z ponad 5500 uczestników wypracował w tym czasie już prawie 49% zysku, ale niczego jeszcze nie może być pewny, ponieważ rywale za jego plecami tracą niewiele. Zapowiada się pasjonująca walka do samego finiszu, który już za dwa tygodnie.


Miniony tydzień był już piątym w trakcie tegorocznej rywalizacji w Wakacjach na Giełdzie. Znów był to tydzień wzrostowy, stał pod znakiem kolejnych rekordów krajowych indeksów, jednak również pod znakiem wyhamowania dynamiki wakacyjnego rajdu. Najlepiej wypadły średnie spółki – reprezentujący je mWIG40 zyskał prawie 1,7%. Natomiast wyniki WIG20 i WIG był nieco słabsze i nie przekroczyły 1%. Zestawienie głównych indeksów GPW zamknął sWIG80.
Rejestracja wciąż jest otwarta! >> Sprawdź, jak dobrym jesteś inwestorem!
Duże znaczenie dla uczestników naszego konkursu ma również to, co dzieje się na rynku amerykańskim, ze względu na sporą popularność instrumentów ETF na indeksy Nasdaq czy S&P 500 wśród uczestników. Oba te indeksy również w minionym tygodniu poszły w górę, choć w umiarkowanym stopniu.
Lider stawia na ETF-y. I powiększa zyski
Od początku na ETF-y konsekwentnie stawia aktualny lider naszej wakacyjnej rozgrywki, czyli gracz o nicku Jaro85. Są to przede wszystkim instrumenty lewarowane na wzrost oraz na spadek indeksu Nasdaq-100. Od kilkunastu sesji są to ETF-y zakładające byczy scenariusz, co przy zwyżkach amerykańskiego indeksu technologicznego pozwoliło liderowi na powiększenie w ciągu tygodnia stopy zwrotu z wirtualnego portfela z 43% do prawie 49%.

Rywale ani myślą jednak odpuszczać. Spory awans, z 9. miejsca na pozycję wicelidera, zanotował gracz o nicku Dusio. Tydzień wcześniej miał 30% zysku, a aktualnie na liczniku ma już ponad 46%. Tak duży skok zapewniły mu akcje Asbisu, które przez tydzień zdrożały blisko o 13%. Asbis od dawna spisuje się rewelacyjnie, w tym roku zapewnił inwestorom już ponad 300% (!) zysku, natomiast kilka dni temu pojawiła się informacja, że z końcem sierpnia firma awansuje do indeksu MSCI Poland Small Cap, co według specjalistów może jeszcze zwiększyć popyt na jej papiery.
Na trzecie miejsce na koniec minionego tygodnia spadł uczestnik Seb3kTracz. Podobnie jak lider pozostaje on wierny ETF-om, jednak przez niemal cały poprzedni tydzień pozostawał poza rynkiem, z gotówką w portfelu, i dopiero w piątek przeprowadził transakcję, wstępując do obozu niedźwiedzi i kupując ETF-y typu short na Nasdaq-100. W efekcie wynik przy jego nicku zmienił się w niewielkim stopniu – dziś jest to 41% zysku wobec 40% przed tygodniem.
Warto zwrócić uwagę, że niewielkie różnice w stopach zwrotu dotyczą nie tylko czołowej trójki, ale też kolejnych graczy z pierwszej dziesiątki. Dziesiątego w rankingu uczestnika o nicku MaciejML, który nota bene tydzień wcześniej plasował się na trzecim miejscu, od podium dzieli tylko nieco ponad 7 pkt proc.
Bez zmian na podium w rankingu ETF
W rankingu ETF, w którym brane są pod uwagę tylko transakcje z wykorzystaniem instrumentów ETF oraz ETC i ETN, po minionym tygodniu cały skład podium pozostał bez zmian. Liderem, tak jak i w rankingu głównym, nadal jest Jaro85. Na drugim miejscu plasuje się Seb3kTracz, a na trzecim Inwestor2000.
Portfele pierwszej dwójki zostały omówione powyżej, natomiast Inwestor2000 podobnie jak lider przez cały poprzedni tydzień stawiał na ETF-y na wzrost amerykańskiego indeksu technologicznego. Pozwoliło mu na to na powiększenie stopy zwrotu z około 31% do blisko 37%. Dystans między nim a wiceliderem rankingu ETF wyraźnie się więc skrócił i zapowiada się ciekawa rywalizacja w tym tygodniu.
Partnerem i fundatorem nagród w rankingu ETF jest PZU Inwestycje.
Ponad 5500 inwestorów w grze. Dołącz i Ty!
W konkursie Wakacje na Giełdzie uczestniczy już ponad 5500 osób, którzy zawarli do tej pory już ponad 113 tysięcy transakcji o wartości przekraczającej 145 mln zł. Przypomnijmy, że rozgrywka toczy się na wirtualnych rachunkach. Każdy z graczy otrzymuje na start 20 tys. zł i ma za zadanie osiągnąć na koniec jak najwyższą wartość portfela.
Rejestracja wciąż jest otwarta! >> Sprawdź, jak dobrym jesteś inwestorem!
Tydzień rekordów i rotacji
Tygodniowy komentarz rynkowy | 10–14 sierpnia 2026
Gdyby ktoś zapytał, który tydzień wakacji był na rynkach bardziej emocjonujący – ten z końca lipca z Microsoftem, Żabką i bankami, czy ten z połowy sierpnia – odpowiedź nie jest oczywista. Tydzień 10–14 sierpnia nie miał jednego spektakularnego wybuchu jak wzrost Microsoftu o 15% w czwartek. Miał za to ciągłe napięcie, gwałtowną rotację kapitału, historyczne rekordy S&P 500, debatę o tym, czy AI naprawdę zarabia pieniądze czy zaskakujące dane z gospodarki realnej.
Poniedziałek: Wielki tech się potknął
Zanim doszło do rekordów, musiał być niepokój. Poniedziałek, 11 sierpnia, przywitał inwestorów nieprzyjemną niespodzianką. Alphabet — spółka matka Google — ogłosił kolejną rundę gigantycznych nakładów inwestycyjnych na infrastrukturę AI. Dla kogoś z zewnątrz brzmi to jak dobra wiadomość. Dla inwestorów był to sygnał do pytania: kiedy to wszystko w końcu zacznie zarabiać?
Nasdaq Composite stracił w poniedziałek 0,32%, a z wielkich spółek technologicznych odpłynął kapitał. To klasyczna rotacja – pieniądze z mega-capów przesunęły się w stronę małych i średnich spółek, surowców, energii. S&P 500 trzymał się lepiej, ale nastroje były daleko od euforycznych. W tle pozostawały rosnące rentowności 10-letnich obligacji amerykańskich, które oscylowały wokół 4,64–4,71% - to nie jest poziom, który usprawiedliwia dowolną wycenę dla spółek technologicznych.
Wtorek / Środa: Dane zbawienne, AI znów gra
Przełom nastąpił we wtorek i środę za sprawą dwóch publikacji, na które rynek czekał z zapartym tchem.
Najpierw CPI za lipiec – inflacja w USA wzrosła o 0,1% miesięcznie i wyniosła 3,4% rok do roku. Inflacja bazowa: 2,5% r/r. Wynik idealnie w linii z konsensusem. Żadnych zaskoczeń, żadnego powodu do paniki, że Fed będzie musiał znowu sięgać po podwyżki. Prawdopodobieństwo utrzymania stóp na wrześniowym posiedzeniu FOMC wskoczyło do 60–67% według narzędzia CME FedWatch.
Dzień później: PPI (indeks cen producenta) – bez zmian. Rynek oczekiwał wzrostu o 0,2%. Dostał zero. To był zielone światło dla byków.
Efekt był natychmiastowy. Nasdaq odbił o +0,54%, zamykając środę na poziomie 26 588,49 pkt. A gwiazdami sesji okazały się nie stare giganty technologiczne, ale nowa generacja spółek infrastruktury AI:
- CoreWeave – akcje skoczyły o +19% po raporcie, w którym przychody podwoiły się rok do roku. Nie podwoiły się obietnice – podwoiły się realne przychody.
- Super Micro Computer – również +19% po rewelacyjnych prognozach na rok fiskalny 2027.
- Nebius Group – +34% w ciągu jednej sesji.
- Dell Technologies — +10%, Micron +5%.
Rynek wysyłał jasny sygnał: kapitał nie odpłynął z AI. On tylko się przetasował. Z wielkich platform (Google, Meta, Microsoft, które już wcześniej zaliczyły wielkie wzrosty) do tych, którzy dostarczają GPU, serwery i moc obliczeniową – i właśnie pokazali, że to się opłaca.
Czwartek i piątek: Rekord, ale nie bez chmur
Czwartek, 13 sierpnia, przejdzie do historii. S&P 500 przekroczył próg 7 800 punktów po raz pierwszy w historii, notując rekordowe zamknięcie na poziomie ok. 7 802 pkt. Wyobraźmy sobie, że jeszcze rok temu 7 000 punktów było pucharem nieosiągalnym – teraz 7 800 pkt to nowa norma. Prawie 90% spółek z S&P 500 zdążyło już opublikować wyniki za II kwartał. Dynamika wzrostu zysków: około 50% rok do roku. To są liczby, które robią wrażenie.
Piątek jednak ostudził entuzjazm. Dane o sprzedaży detalicznej za lipiec rozczarowały – spadek o 0,6% wobec oczekiwanego wzrostu o 0,1%. To duże odchylenie. Do tego wstępny odczyt indeksu nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan spadł do 51,0 z 55,2 w lipcu. Dow Jones zakończył tydzień 0,6% na minusie, przerywając dwutygodniową passę wzrostową. S&P 500 zamknął tydzień z +0,32%, Nasdaq-100 z +1,3% - umiarkowanie, ale to już trzeci wzrostowy tydzień z rzędu.
Obligacje, jen i ropa – tło, które rządzi nastrojami
W tle przez cały tydzień tliło się kilka istotnych wątków makro, o których mówi się mniej, a które dyktują przepływ kapitału:
Obligacje skarbowe USA (10-letnie) oscylowały wokół 4,63–4,68%. Na tak wysokich rentownościach presja na wyceny spółek wzrostowych jest realna. Dlaczego rentowności nie spadają mimo spokojnej inflacji? Powody: obawy o japońską interwencję walutową (Japonia to jeden z największych zagranicznych posiadaczy obligacji US i gdy broni jena, sprzedaje Treasuries), geopolityczna premia za Bliski Wschód i utrzymujące się oczekiwania inflacyjne powyżej 4% w perspektywie roku.
Jen japoński to osobny dramat. Po wspólnej interwencji Tokio i Waszyngtonu, która w poprzednich tygodniach zepchnęła parę USD/JPY z poziomów ponad 163 do okolice 155, jen oddał część zysków — tydzień zakończył się przy 159 jenach za dolara. Rynki spekulują, czy Bank Japonii zdecyduje się na podwyżkę stóp we wrześniu lub październiku.
Euro pozostało stabilne przy 1,16 USD – europejska inflacja na poziomie 2,9% utrzymuje EBC w jastrzębim nastroju, co ogranicza pole do umocnienia dolara.
Ropa WTI – tutaj sytuacja jest intrygująca. Wykres dzienny pokazuje cenę poruszającą się w okolicach 79–80 USD za baryłkę, wspieraną rosnącą linią trendu, ale bez wyraźnego kierunku. RSI na poziomie 48 – neutralnie. CCI ujemny. ADX powyżej 30, ale DI- lekko przeważa nad DI+. Słowem: trend wzrostowy istnieje, ale siła byków jest pod znakiem zapytania.
Dlaczego ropa nie leci w górę, mimo Cieśniny Ormuz i wojennej premii? Bo OPEC+ równolegle zakończył rollback cięć produkcji, dodając na rynek 188 000 baryłek dziennie. Popyt wciąż miękki przez spowolnienie w USA i Chinach.
Efekt: beczka ropy tańsza niż logika geopolityczna sugerowałaby – i to mimo że wojska USA eskortują tankowce w Zatoce Perskiej. Na GPW spółki energetyczne (PGE, Tauron, Enea) w tym tygodniu spadały – inwestorzy wyraźnie przeliczali ten paradoks.
![]()
GPW: mWIG40 znowu górą, energetyka ciąży
Na parkiecie przy Książęcej tydzień wyglądał tak: poniedziałek i wtorek ze wzrostami, WIG20 i WIG śrubowały historyczne maksima – a potem czwartkowa korekta, która schłodziła nastroje. Piątek odrobił część strat za sprawą banków.
Najlepiej przez cały tydzień – po raz kolejny – zachował się mWIG40, który nie zaliczył ani jednej sesji spadkowej od poniedziałku do piątku, kończąc z wynikiem +1,68%. To indeks, na który warto patrzeć. W tym tygodniu ciążyły: KGHM (słaby miedź, bo recesyjne dane z USA), Polenergia (nieudane warunki wezwania na akcje – klasyczna sytuacja: arbitraż się nie spina i kurs spada), PGE, Tauron, Enea (jak wyżej – ropa i gaz bez impetu).
A sektor bankowy? Trzymał się mocno. Efekt poprzedniego tygodnia z historycznymi wynikami za I półrocze wciąż rezonował w kursach.
O co toczy się gra? Zwycięzca zgarnie główną nagrodę pieniężną w wysokości 20 tys. zł. Uczestnicy z drugiego i trzeciego miejsca zgarną z kolei odpowiednio 10 tys. i 5 tys. zł. 10 tys. zł trafi również do najlepszego gracza w rankingu ETF, a uczestnicy z pozostałych dwóch miejsc na podium otrzymają zaawansowane smartwatche Garmin. » Sprawdź wszystkie nagrody!
Konkurs Wakacje na Giełdzie organizowany jest przez Bankier.pl we współpracy z Giełdą Papierów Wartościowych w Warszawie. Oficjalnymi partnerami tej edycji są również: PZU Inwestycje, Dom Maklerski BOŚ, Orlen, Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych, Hyundai i Asseco Poland.






























































