Piątkową sesję warszawska giełda zaczyna od spadków. To naturalna konsekwencja wczorajszego pogłębienia korekty na Wall Street, która odbiła się także na rynkach azjatyckich.


[Aktualizacja 13.50] Po południu na GPW wróciły silniejsze spadki. WIG20 traci blisko 1 proc., przez co spada poniżej 2400 pkt. Wśród indeksów mniejszych spółek skala przeceny jest jeszcze silniejsza: mWIG40 zniżkuje o 1,3 proc., a sWIG80 o 1,16 proc.
Mocno przecenione w ostatnich dniach akcje Orlenu (do globalnej wyprzedaży doszły niepokoje związane z wymianą prezesa) znów tanieją (-0,5 proc.), choć po 10.00 drożały nawet o blisko 2 proc. Na drugim biegunie znajdują się akcje JSW (-4,2 proc.), po tym jak inwestorzy dowiedzieli się o dywidendowej wpadce tej spółki.
O drożejące spółki równie trudno nie tylko w WIG20, ale także w mWIG40 i sWIG80. Innymi słowy, reakcja GPW na wydarzenia na Wall Street i innych światowych giełdach nie jest katastrofalna, lecz za to "szeroka", a najmocniej obrywają "misie" czyli małe i średnie spółki.
Na zachodzie Europy dzień przebiega również pod kreską. Główne indeksy we Frankfurcie, Mediolanie, Londynie, Paryżu i Madrycie traciły na otwarciu ok. 0,5 proc., w dalszej części sesji skala spadków pogłębiła się do blisko 2 proc.
Michał Żuławiński


























































