Amerykańskie siły zbrojne rozpoczęły we wtorek nową falę ataków na cele wojskowe Iranu - podało Dowództwo Centralne (CENTCOM). Irańskie media poinformowały w eksplozjach w rejonie cieśniny Ormuz: w portach Bandar Abbas i Sirik oraz na wyspie Keszm.


Ataki są wymierzone w cele irańskiej Gwardii Rewolucyjnej (IRGC) i stanowią odpowiedź na ostatnie uderzenia tej formacji wymierzone w żeglugę przez Ormuz i amerykańskich żołnierzy w regionie - napisano w komunikacie CENTCOM w serwisie X.
Today at 12 p.m. ET, U.S. forces began striking Islamic Revolutionary Guard Corps (IRGC) targets in Iran. The strikes follow recent attempted attacks by the IRGC against commercial shipping in the Strait of Hormuz and against American service members deployed to the region.
— U.S. Central Command (@CENTCOM) September 1, 2026
W nocy z niedzieli na poniedziałek doszło do pierwszych od końca lipca wzajemnych ostrzałów między USA a Iranem. Wojska amerykańskie uderzyły w wyrzutnie rakietowe na wyspie Larak leżącej w cieśninie Ormuz, oskarżając Iran, że przygotowuje się do stawiania min w tym akwenie. Siły irańskie odpowiedziały odpaleniem rakiet balistycznych na amerykańskie bazy w Jordanii.
W poniedziałek późnym wieczorem firmy monitorujące bezpieczeństwo żeglugi poinformowały o ataku na dwa saudyjskie tankowce przepływające przez Ormuz.
Wojna USA i Izraela z Iranem rozpoczęła się pół roku temu. Najbardziej intensywna faza walk zakończyła się w kwietniu, ale później obie strony kontynuowały sporadyczne ostrzały. Konflikt pozostaje nierozstrzygnięty, Waszyngton i Teheran nie prowadzą obecnie negocjacji dotyczących rozejmu.

Starcia w dużej mierze koncentrują się obecnie wokół cieśniny Ormuz. Przed wybuchem konfliktu transportowano przez nią ok. 20 proc. zużywanej na świecie ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego, obecnie szlak jest w dużej mierze zablokowany.
Obie strony deklarują, że kontrolują cieśninę. Iran ogłosił, że Ormuz pozostaje zamknięty i wielokrotnie atakował statki, które nie podporządkowały się jego żądaniom. USA zapewniają, że szlak jest otwarty, a amerykańskie wojska będą chroniły wolność żeglugi przed irańskim zagrożeniem.
Trump: Jeżeli Iran odpowie na nasze ataki, zareagujemy ze znacznie większą siłą
Prezydent USA Donald Trump ogłosił we wtorek nową falę nalotów na Iran, podkreślając, że jeżeli spotka się ona z odpowiedzią, Stany Zjednoczone uderzą na ten kraj ponownie ze znacznie większą siłą. To kolejny amerykański nalot po ponad miesięcznej przerwie we wzajemnych ostrzałach USA i Iranu.
„Jeśli upadły naród irański odpowie na ten w pełni uzasadniony atak, zostanie ponownie uderzony, o wiele mocniej i z większym impetem. Nie będzie to jednak największy atak ze wszystkich, największy dopiero czeka w gotowości, a kiedy już nastąpi, z Islamskiej Republiki Iranu niewiele pozostanie” - napisał Trump w swoim serwisie Truth Social.
Dowództwo Centralne amerykańskich sił zbrojnych (CENTCOM) poinformowało wcześniej o nowej fali ataków na cele wojskowe Iranu. Media w tym państwie poinformowały w eksplozjach w rejonie cieśniny Ormuz: w portach Bandar Abbas i Sirik oraz na wyspie Keszm.
Ataki są wymierzone w cele irańskiej Gwardii Rewolucyjnej (IRGC) i stanowią odpowiedź na ostatnie uderzenia tej formacji wymierzone w żeglugę przez Ormuz i amerykańskich żołnierzy w regionie - napisano w komunikacie CENTCOM na platformie X.
Rzecznik IRGC skomentował, że USA „pożałują swoich nowych uderzeń” - przekazała związana z tą formacją irańska agencja Fars.
adj/ ap/

































































