REKLAMA

SESJA NA GPWCo powiedział pierwszy bankier świata? Dolar droższy, ale akcje rosną

Michał Kubicki2026-08-28 17:14, akt.2026-08-28 17:28redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-08-28 17:14
aktualizacja
2026-08-28 17:28
Dodaj Bankier.pl w Google

Ostatnia sesja tygodnia na warszawskiej giełdzie upłynęła pod znakiem umiarkowanego odbicia po czwartkowej wyprzedaży, któremu nie przeszkodził jastrzębi przekaz Kevina Warsha z amerykańskiego Jackson Hole. To właśnie na sympozjum bankierów centralnych skupiała się uwaga globalnych rynków, nieco zostawiając na boku geopolitykę, która straszyła dzień wcześniej w odniesieniu do aktywów z regionu.  

Co powiedział pierwszy bankier świata? Dolar droższy, ale akcje rosną
Co powiedział pierwszy bankier świata? Dolar droższy, ale akcje rosną
/ Shutterstock/ Gemini AI

Na zamknięciu piątkowej sesji WIG20 wzrósł o 0,86%. Szeroki WIG zwyżkował o 0,64%, a indeks średnich spółek mWIG40 poszedł w górę o 0,11%, odrabiając przedpołudniowe spadki. Najsłabiej wypadł segment małych podmiotów – sWIG80 spadł o 0,37%, od rana pozostając poniżej poziomu czwartkowego zamknięcia. Obroty na WIG podliczono na 1,94 mld zł, z czego 1,57 mld zł dotyczyło spółek z WIG20.

Nastroje na polskim parkiecie wpisywały się w udany finisz tygodnia na głównych giełdach w Europie. W momencie kończenia handlu w Warszawie londyński FTSE 100 zyskiwał 0,3%, frankfurcki DAX notowany był o 1% wyżej, a jeszcze lepiej radził sobie paryski CAC 40, który rósł o 1,2%. Wyraźne zwyżki rzędu 0,9-1% notowały giełdy w Mediolanie oraz Madrycie. Z kolei za oceanem handel rozpoczynał się w nieco słabszych nastrojach, jednak w trakcie końca warszawskiej sesji indeksy S&P 500 oraz Nasdaq nadrabiały poranne straty, wychodząc na około półprocentowe plusy.

Jastrzębi Kevin Warsh umacnia dolara

Kluczowym wydarzeniem piątku na rynkach finansowych było wystąpienie prezesa Fed Kevina Warsha podczas dorocznego sympozjum w Jackson Hole. Wypowiedź szefa amerykańskiego banku centralnego w większym stopniu wpłynęła na rynek walutowy, w nieco mniejszej skali odbiła się na rynku długu, a była zaskakująca dla rynku akcji, które rosły, mimo że jej wydźwięk był jednoznacznie jastrzębi.

Warsh podkreślił, że stabilność cen pozostaje głównym celem Fed, a dotychczasowy postęp w walce z inflacją określił jako zaledwie skromny. Zaznaczył przy tym, że cel inflacyjny PCE na poziomie 2% jest „sztywny i niezmienny”. Reakcja rynku na te słowa była natychmiastowa: dolar zauważalnie umocnił się wobec euro, spychając kurs EUR/USD z poziomu 1,1650 w stronę 1,1600, co oznacza najniższy pułap od 19 sierpnia. Rentowność obligacji skarbowych krótkiego końca krzywej wzrosła po piątkowym przemówieniu, podczas gdy rentowność obligacji długich — które są powiązane z kosztami pożyczek w całej gospodarce — pozostała mniej więcej na niezmienionym poziomie.

Wakacje na giełdzie

Z kolei prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w USA w trakcie wrześniowego posiedzenia skoczyło z 35,4% aż do 57%, wynikających z wycen rynkowych CME FedWatch.

W tle wydarzeń globalnych pojawiły się informacje lokalne – polski rząd przyjął projekt budżetu na 2027 rok z deficytem na poziomie 282,6 mld zł oraz deficytem sektora rządowego rzędu 7,1% PKB. Wydarzenie to przeszło jednak bez większego echa. Jak ocenili ekonomiści ING, projekt zakłada kontynuację ekspansywnej polityki fiskalnej, nie przynosząc dla rynku istotnych zaskoczeń.

WIG20: mocne Allegro, LPP, PGE  i PZU. Kruk kontynuuje spadki

Wśród polskich blue chipów dominowała w piątek zieleń, po wyprzedaży jaka miała miejsce w czwartek, kiedy inwestorzy z niepokojem reagowali na doniesienia o jednym z celów wizyty szefa CIA w Moskwie oraz ryzyku eskalacji ataków na Kijów i planowanej mobilizacji w Rosji. Presję potęgowały wiadomości o możliwym odwecie na cele wojskowe Wielkiej Brytanii.

Jednak skala piątkowego odbicia była bardzo stonowana i ostrożna a jej finalny wynik został ustalony większym popytem na fixingu. Ostatnia godzina sesji pokazywała natomiast, że odbicie traci impet. „Odbicie WIG20 pokazuje, że część wczorajszej przeceny mogła mieć charakter krótkoterminowej reakcji na wzrost awersji do ryzyka, a nie fundamentalnej zmiany nastawienia do polskiego rynku akcji. Na ten moment nie widzimy więc powodów, aby samą wczorajszą sesję traktować jako sygnał trwałego odwrócenia pozytywnego trendu na GPW” – napisał Mikołaj Sobierajski z DM XTB.

Liderem wzrostów w indeksie WIG20 został bankowo-handlowy zestaw spółek: najmocniej zyskiwały akcje Allegro (+2,97%), a tuż za nim uplasowały się walor, LPP (+1,35%), energetycznego koncernu PGE (+1,26%) i ubezpieczeniowego PZU (+1,21%).

Na przeciwległym biegunie znalazły się papiery Modivo (-1,47%). Czwartkową przecenę kontynuował ponadto windykacyjny gigant Kruk (-0,7%). Choć opublikowane wyniki finansowe spółki były zgodne ze wcześniejszymi szacunkami, inwestorzy reagowali na nie z dystansem. „Negatywna reakcja rynku na wyniki odzwierciedla m.in. obawy o tempo erozji ROE związane ze spadkiem znaczenia Polski i Rumunii w wynikach grupy Kruk” – komentują analitycy Trigon DM.

Pod kreską sesję w WIG20 zakończyły jeszcze tylko walory Budimeksu (-0,98%) i Grupy Żabka (-0,13%), której rada dyrektorów uznała cenę w wezwaniu na akcje Grupy Żabka (32 zł) za godziwą.

Mocny Inter Cars i wyprzedaż Asseco

W składzie indeksu mWIG40 najsilniejszym ogniwem średnich spółek okazał się dystrybutor części samochodowych Inter Cars (+4,17%). Bardzo dobrą sesję zaliczył również budowlany Mirbud (+2,11%), który pochwalił się solidnymi wynikami za I półrocze (przychody 1,45 mld zł, +20% rdr; zysk netto 44,8 mln zł, +24% rdr) i zapowiedział kontynuację ekspansji w segmencie kolejowym mimo rozstrzygnięć wokół Rail Baltica.

Z kolei najmocniejszym hamulcowym w mWIG40 był technologiczny gigant Asseco Poland (-2,65%). Spółka opublikowała bardzo dobre wyniki za II kwartał – zysk netto wyniósł 201,2 mln zł (wobec 185,2 mln zł konsensusu), a EBITDA sięgnęła 769,9 mln zł (wobec 731,4 mln zł oczekiwań) – i poinformowała o przejęciu 96% akcji Mc Comp za 47,2 mln zł, jednak nie uchroniło to jej akcji przed wyprzedażą.

Ponad dwuprocentowe spadki zanotował także Mo-Bruk (-2,5%), a papiery farmaceutycznej Neuci (-0,75%) traciły mimo prognoz ponad 6-procentowych wzrostów rynku hurtu aptecznego w końcówce roku.

Największe emocje panowały jednak na zapleczu rynku. W indeksie sWIG80 prawdziwym bohaterem dnia zostały akcje spółki Toya (+10,53%), które wystrzeliły po wyraźnym przebiciu rynkowych prognoz – spółka wypracowała w II kwartale 29 mln zł zysku netto przy konsensusie na poziomie 24,3 mln zł. Zdecydowanie najsłabiej wśród maluchów poradziły sobie natomiast spółki Atrem (-7,1%), a  słabością raził też odzieżowy Answear (-3,76%).

Źródło:
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy
Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią – sierpień 2026 r.
Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią – sierpień 2026 r.

Komentarze (1)

dodaj komentarz
od_redakcji
To klasyczne pudrowanie i doraźne łatanie pęknięć na tamie, która trzyma cały ten dławiący się długiem system. Zamiast zmierzyć się z fundamentalnymi problemami — potężnym zadłużeniem, ukrytą inflacją czy ryzykiem systemowym — po prostu przesuwa się w czasie moment rozliczenia, udając, że miękkie lądowanie jest w ogóle możliwe.

Dokąd
To klasyczne pudrowanie i doraźne łatanie pęknięć na tamie, która trzyma cały ten dławiący się długiem system. Zamiast zmierzyć się z fundamentalnymi problemami — potężnym zadłużeniem, ukrytą inflacją czy ryzykiem systemowym — po prostu przesuwa się w czasie moment rozliczenia, udając, że miękkie lądowanie jest w ogóle możliwe.

Dokąd idą te tanie sztuczki?

Kupowanie czasu na kredyt: Drukowanie pustego pieniądza i manipulowanie stopami nie rozwiązuje problemów gospodarczych, a jedynie przerzuca ich koszt na zwykłych ludzi.

Iluzja stabilności: Dopóki giełda reaguje pozytywnie na byle zdanie wyrwane z kontekstu, instytucje finansowe będą udawać, że wszystko jest pod kontrolą.

Zamiatanie pod dywan: Prawdziwe reformy wymagałyby bolesnych cięć i przyznania się do błędów, więc łatwiej jest przyszpachtlować pęknięcia i udawać, że fundamenty są zdrowe.

Nic się nie zmieni, dopóki im ten system nie wybuchnie im w twarz.

Powiązane: Sesja na GPW

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki