Piątek jest ważnym dniem dla akcjonariuszy Jastrzębskiej Spółki Węglowej, która oficjalnie zaprezentowała strategię na lata 2018-30. Zamieszanie dotyczy kwestii zakładanej polityki dywidendowej.


Sama strategia nie jest dokumentem nowym. Jej główne założenia spółka przedstawiła 20 grudnia w komunikacie ESPI. Tyle że publikacja ta nie zawierała informacji dotyczącej polityki dywidendowej.
Tymczasem dziś rano Polska Agencja Prasowa opublikowała depeszę, w której napisano, że „strategia Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2018-2030 zakłada rekomendowanie wypłaty dywidendy na poziomie co najmniej 30 proc. skonsolidowanego zysku netto za dany rok” (podkreślenia i pogrubienie od redakcji).
„Intencją zarządu jest rekomendowanie walnemu zgromadzeniu wypłat dywidend na poziomie co najmniej 30 proc. skonsolidowanego zysku netto za dany rok” - napisano w prezentacji. Tak przynajmniej twierdził PAP.
„Co do dywidendy za 2017 rok dzieli nas miesiąc, półtora do podjęcia decyzji. Takie decyzje, będąc w reżimie umowy restrukturyzacji, wymagają zgody obligatariuszy i walnego (zgromadzenia - PAP)” - powiedział na konferencji prezes JSW Daniel Ozon.
Przeczytaj także
Tyle że już dwie godziny później okazało się, że do porannej depeszy PAP wkradło się subtelne, ale istotne przeinaczenie. Jastrzębska Spółka Węglowa koryguje, że polityka dywidendowa spółki zakłada wypłatę do 30 proc. zysku netto, a nie co najmniej 30 proc. zysku jak spółka podała w prezentacji - poinformował dziennikarzy wiceprezes Robert Ostrowski. Według PAP w prezentacji na piątkową konferencję prasową Jastrzębska Spółka Węglowa podała, że zakłada rekomendowanie wypłaty dywidendy na poziomie co najmniej 30 proc. skonsolidowanego zysku netto za dany rok.
Przez pierwsze cztery godziny piątkowej sesji akcje JSW systematycznie taniały. Rozpoczęły ją na poziomie 101,40 zł, zaś o godzinie 13:05 kosztowały 98,62 zł, co oznacza spadek o 4,7% względem kursu z czwartkowego zamknięcia.
KK























































