Jacek Sasin, kandydat PIS na prezydenta Warszawy, po raz kolejny wezwał obecnie rządzącą stolicą Hannę Gronkiewicz-Waltz (PO) do drugiej debaty, podczas której poruszyliby te kwestie, jakich zabrakło w ostatniej, sobotniej debacie TVP. Zdaniem Sasina, tamtą wygrał w cuglach.


Sasin: Już czuję się zwycięzcą!
- Jest wiele kwestii, o których nie było mowy, a powinno. Kultura, edukacja, służba zdrowia, reprywatyzacja czy w końcu komunikacja miejska. – wylicza kandydat PIS.
Jednym z jego najbardziej śmiałych i rozpoznawalnych pomysłów jest wprowadzenie darmowego poruszania się w całej stolicy, podczas gdy jego konkurentka w obecnej kadencji ceny te drastycznie podniosła. Pieniądze na darmowe bilety Jacek Sasin chce wziąć z podatków od 300 tysięcy osób, które dotąd ich nie płacą, choć pracują w stolicy.
Kandydat Prawa I Sprawiedliwości podkreślił także, że czuje się zwycięzcą ostatniej debaty w studiu TVP Info oraz, że to spotkanie utwierdziło go w przekonaniu o jego sukcesie w II turze głosowania na prezydenta stolicy.
- Sądzę, że zwycięstwo będzie zdecydowanie po mojej stronie. Obstawiam, że tak jak w I turze, pani prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz będzie miała około 47%, a 53% głosów przeciwko niej zdobędę ja, co sprawi, że już w poniedziałek będę mógł czuć się prezydentem Warszawy – śmiało zadeklarował Jacek Sasin.
II tura boju o władzę w Warszawie odbędzie się już w najbliższą niedzielę, 30 listopada.





























































