REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sąd stwierdził nieważność umowy kredytu w złotówkach. Chodzi o „Alicję”

Wojciech Boczoń2021-11-02 12:01analityk Bankier.pl
publikacja
2021-11-02 12:01
Dodaj Bankier.pl w Google

„Alicja” to kredyt udzielany w latach 90. XX w. przez PKO Bank Polski. Kredyt miał być odpowiedzią na szalejącą wówczas inflację, ale ze względu na specyficzną konstrukcję dla części osób stał się niemożliwy do spłacenia. Sąd Apelacyjny w Szczecinie uwzględnił w ostatnich dniach października apelację jednego z kredytobiorców i uznał, że umowa zawarta z PKO BP jest nieważna w całości.  Bank musi zwrócić kredytobiorcy nadpłatę wraz z odsetkami. Wyrok jest prawomocny.

Sąd stwierdził nieważność umowy kredytu w złotówkach. Chodzi o „Alicję”
Sąd stwierdził nieważność umowy kredytu w złotówkach. Chodzi o „Alicję”
fot. New Africa / / Shutterstock

O kredytach „Alicja” pisaliśmy już na łamach Bankier.pl wielokrotnie. Jest to kredyt z odroczoną spłatą części należności, który w założeniu miał ułatwić finansowanie celów mieszkaniowych w warunkach szalejącej w latach 90. inflacji. Klientom umożliwiono spłatę niskich rat, które obejmowały jedynie część należnych odsetek. Pozostała ich część była dopisywana do kapitału. W praktyce – jeśli klient nie dokonywał nadpłat, kapitał pozostający do spłaty z miesiąca na miesiąc rósł.

Pierwszy wyrok stwierdzający nieważność kredytu złotowego

Ułomności kredytu punktował m.in. Rzecznik Finansowy. Chodziło na przykład o to, że kredyt nie miał ustalonej daty spłaty zobowiązania. Ponadto mechanizm ustalania oprocentowania był niejasny i zawiły. W praktyce był niemożliwy do przeanalizowania przez kredytobiorcę. Dodatkowo harmonogram spłaty zakładał jedynie spłatę części raty odsetkowej, więc kredytobiorca spłacając wskazaną przez bank kwotę minimalną, automatycznie powiększał swój należny kapitał. Dla niektórych klientów kredyt stał się po latach pułapką bez wyjścia i rozpoczęły się batalie sądowe.

O wygranej w jednej z takich spraw donosi radca prawny Radosław Górski, który występował jako pełnomocnik z urzędu. - Sąd Apelacyjny w Szczecinie 28 października 2021 roku uwzględnił apelację kredytobiorcy i ustalił, że umowa kredytu w PLN zawarta z Powszechną Kasą Oszczędności Bank Polski SA jest nieważna w całości. Sąd zasądził również na rzecz kredytobiorcy zwrot wpłat dokonanych ponad kapitał udzielonego kredytu. Jest to prawdopodobnie pierwszy w Polsce prawomocny wyrok stwierdzający nieważność kredytu w PLN – pisze na swojej stronie internetowej Górski.

- W konsekwencji prawomocnego wyroku wartość naliczonego przez bank zobowiązania kredytobiorców zmniejszyła się z kwoty ponad 200 000 zł do 0 zł. Zgodnie z wyrokiem bank musi również zwrócić jednemu z kredytobiorców dokonaną przez niego bardzo wysoką nadpłatę wraz z odsetkami – mówi radca prawny.

Wakacje na giełdzie

Ponad 400 tys. zł do spłaty za pożyczone 100 tys. zł

W opisywanej sprawie kredytobiorcy pożyczyli z banku 100 tys. zł. Po 20 latach spłacili znacznie ponad 200 tys. zł, ale w dalszym ciągu mieli do zapłacenia całość kapitału (czyli 100 tys. zł) plus skapitalizowane odsetki w wysokości 120 tys. zł. Łącznie więc kredyt ten miał zdanie banku kosztować kredytobiorców znacznie ponad 400 000 zł – ponad 4 razy więcej, niż wynosiła wartość wypłaconego kredytu.

PKO BP, który udzielał kredytów „Alicja”, do samego końca stał na stanowisku, że da się go spłacić. - Zdaniem banku kredyt był i jest w dalszym ciągu atrakcyjny i można go spłacić, jeśli tylko dysponuje się określoną kwotą – mówi Radosław Górski. Bank nie zgodził się więc na umorzenie kwoty kredytu i wniósł o oddalenie powództwa w całości. Jako alternatywę proponował klientom udzielenie dodatkowego kredytu na spłatę „Alicji”, tym razem opartego o WIBOR. Kredytobiorcy nie zgodzili się na taką ugodę.

Powyższy przykład pokazuje, że nie tylko kredytobiorcy „frankowi” mają problem ze swoimi zobowiązaniami. Na rynku funkcjonują też kredyty złotowe, których konstrukcja jest wątpliwa pod względem prawnym. Jako ciekawostkę warto dodać, że w latach 90. ubiegłego wieku, jeszcze na długo przed hipotecznym boomem, kredyt „Alicja” uważany był za remedium na mieszkaniowe bolączki Polaków. Produkt dostał nawet branżową nagrodę “ALICJA 95” od miesięcznika „Twój Styl”.

Źródło:
Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Autor komentarzy, poradników, artykułów i branżowych raportów o bankowości. Redaktor prowadzący serwisu PRNews.pl. Autor cyklu raportów "Polska bankowość w liczbach". Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy ZBP. Dwukrotnie nominowany do nagrody Dziennikarskiej im. Mariana Krzaka oraz laureat tej nagrody w 2014 r. Dwukrotny finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Club Polska (2019 i 2026). Laureat nagrody dziennikarskiej w XXIII edycji konkursu im. Władysława Grabskiego organizowanego przez NBP (2025). Tel. 881 083 389.

Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (21)

dodaj komentarz
adam.1983
Sądzić się o to że płacąc jedynie odsetki od kredytu i to nie całe bez spłacania kapitału wartość kredytu rośnie, świat na prawdę zidiociał już do reszty, nic dziwnego że na kubkach z kawą piszą uwaga gorące.
Każdy obecny kredyt miałby taki sam skutek przy takim sposobie jego spłaty, tak np. działa okres karencji kredytu hipotecznego
Sądzić się o to że płacąc jedynie odsetki od kredytu i to nie całe bez spłacania kapitału wartość kredytu rośnie, świat na prawdę zidiociał już do reszty, nic dziwnego że na kubkach z kawą piszą uwaga gorące.
Każdy obecny kredyt miałby taki sam skutek przy takim sposobie jego spłaty, tak np. działa okres karencji kredytu hipotecznego od uruchomienia kredytu do zakończenia budowy.
jangcy
Pracowałem w banku ktory startował z produktem podobnym do Alicji.
Założeniem było stworzenie produktu długoterminowego produktu bankowego ktorego dałoby się spłacić w warunkach wysokiej inflacji. Spłaty w pierwszych latach nie wystarczały na całość odsetek ale te niezapłacone doliczone do kapitału kredytu i przeliczone na np.
Pracowałem w banku ktory startował z produktem podobnym do Alicji.
Założeniem było stworzenie produktu długoterminowego produktu bankowego ktorego dałoby się spłacić w warunkach wysokiej inflacji. Spłaty w pierwszych latach nie wystarczały na całość odsetek ale te niezapłacone doliczone do kapitału kredytu i przeliczone na np. średnią krajową dawały coraz niższa wartość. Gdyby przeliczyć przez cene 1m2 mieszkania wówczas i dzisiaj to tez spłacono by większość powierzchni.
Tylko trzeba go spłacać regularnie a nie przerwać i pozwolić żeby się rozrósł.
po_co
Straszliwy bełkot, klient przychodzi do Ciebie po 100 zł, a Ty mu łaskawie oferujesz spłatę 20000 zł bo przecież w międzyczasie wartość pieniądza zjadła inflacja.
Z jakiej paki klient ma ponosić odpowiedzialność za Twoją skrajną niekompetencję skoro nie potrafisz oszacować realnego zagrożenia?

Macie odsetki, macie prowizje,
Straszliwy bełkot, klient przychodzi do Ciebie po 100 zł, a Ty mu łaskawie oferujesz spłatę 20000 zł bo przecież w międzyczasie wartość pieniądza zjadła inflacja.
Z jakiej paki klient ma ponosić odpowiedzialność za Twoją skrajną niekompetencję skoro nie potrafisz oszacować realnego zagrożenia?

Macie odsetki, macie prowizje, macie setki opłat, macie gwarancje państwowe, macie gwarancje sądowe z różnymi tytułami egzekucyjnymi albo wekslami, macie ubezpieczenia, a klient ma ponosić ryzyko?

Żenujące i jeszcze tłumaczysz to troską o klienta. Ja pierd...le trzeba być cynikiem do sześcianu żeby takie bzdury wygenerować.

Rozumiem, że gdy rozpoczynasz budowę domu to po trzech latach płacisz ekipie wykonawczej 30% więcej i przytakujesz na umowę która kwotę 500 tys. zł za dom rozciąga do kwoty 650 tys. zł bo jest inflacja?
Albo gdy kupujesz prenumeratę magazynu to w styczni płacisz za nią 10 zł ale w grudniu już 20 zł bo jest inflacja? Za telefon, telewizję, czy nawet czynsz płacisz z własnej woli więcej i to bez renegocjowania umowy?

Jak słyszę takie tłumaczenia to zwyczajnie w świecie zastanawiam się jak można być tak pozbawionym kręgosłupa moralnego?
uorenbufet
Na któryms z kanałów ekonomicznych na yt była rozmowa z prawnikiem z jakiejs kancelarii reprezentującej frankowiczów.Otóz w jej trakcie ów prawnik napomknął ze analizujea tez OBECNIE zawierane umowy kredytów ze zmienna stopa w PLN.Czujecie to:prawnicy przeczuwają ze w przypadku podwyzek stóp bedą kłopoty ze spłata kredytów i ze bedzie Na któryms z kanałów ekonomicznych na yt była rozmowa z prawnikiem z jakiejs kancelarii reprezentującej frankowiczów.Otóz w jej trakcie ów prawnik napomknął ze analizujea tez OBECNIE zawierane umowy kredytów ze zmienna stopa w PLN.Czujecie to:prawnicy przeczuwają ze w przypadku podwyzek stóp bedą kłopoty ze spłata kredytów i ze bedzie zainteresowanie podwazaniem umów kredytowych przez krdytobiorców i juz wyszukuja kruczki pozwalajace to osiagnąc!
demeryt_69
Co to ma wspólnego z dyskutowaną kwestią?

jarunia
Płacić powinno Ministerstwo Edukacji nie nauczyło czytać i rachować i analfabetę obrąbali bankierzy
młodzieży i emerycja do Excela zapraszamy
po_co
Przecież sprawa została wyjaśniona w podręcznikowy sposób, osoba która poczuła się oszukana wygrała sprawę w sądzie po to właśnie istnieją sądy aby w sprawa spornych OSĄDZIĆ kto ma rację w świetle obowiązujących przepisów.

Gdyby nie droga sądowa to dłużnicy wciąż spłacali by swoje zawarte w nieodpowiedzialny sposób zobowiązania
Przecież sprawa została wyjaśniona w podręcznikowy sposób, osoba która poczuła się oszukana wygrała sprawę w sądzie po to właśnie istnieją sądy aby w sprawa spornych OSĄDZIĆ kto ma rację w świetle obowiązujących przepisów.

Gdyby nie droga sądowa to dłużnicy wciąż spłacali by swoje zawarte w nieodpowiedzialny sposób zobowiązania i nikt by za to nie prześladował banku.
dobraenergia
Przeczytałeś uważnie na jakich warunkach te kredyty były udzielane mądralo?
Jak instytucja zaufania publicznego, jaką jest bank, mającą możliwość kreacji pieniądza, może takie produkty sprzedawać>
Chciałbyś doprowadzić do sytuacji, że każdy każdego może dymać bezkarnie i musisz każdą umowę z instytucjami, z którymi masz
Przeczytałeś uważnie na jakich warunkach te kredyty były udzielane mądralo?
Jak instytucja zaufania publicznego, jaką jest bank, mającą możliwość kreacji pieniądza, może takie produkty sprzedawać>
Chciałbyś doprowadzić do sytuacji, że każdy każdego może dymać bezkarnie i musisz każdą umowę z instytucjami, z którymi masz styczność na co dzień (PGE, telekomy, Poczta, PGNiG , banki itd.) weryfikować skrupulatnie, bo wszędzie jest podstęp.
Ja bym nie chciał w takim miejscu funkcjonować...
wtomek odpowiada dobraenergia
"Ja bym nie chciał w takim miejscu funkcjonować..."- ale funkcjonujesz, nie musisz brać kredytu. Po to jest edukacja byś nauczył się czytać ze zrozumieniem. Kredyt alicja zakladał mozliwość spłaty minimalnej, ale to bylo tłumaczone, że nie można spłać minimalnie przez cały czas, bo kredyt będzie rósł. Bank powienien oddać "Ja bym nie chciał w takim miejscu funkcjonować..."- ale funkcjonujesz, nie musisz brać kredytu. Po to jest edukacja byś nauczył się czytać ze zrozumieniem. Kredyt alicja zakladał mozliwość spłaty minimalnej, ale to bylo tłumaczone, że nie można spłać minimalnie przez cały czas, bo kredyt będzie rósł. Bank powienien oddać pieniadze , a zażądać w zamian nieruchomości .... Tego zalewu głupoty nie da sie czytac.
mba_tomy odpowiada wtomek
"Po to jest edukacja byś nauczył się czytać ze zrozumieniem." Czyli jak ktoś nie zna języka prawniczego, ekonomicznego, jakiegoś technicznego, albo ogólnie na czymś się nie zna, a może jest obcokrajowcem, to można go oszukać? Jeśli lubisz czytać że zrozumieniem, to przeczytaj definicję Bank jako instytucja zaufania publicznego."Po to jest edukacja byś nauczył się czytać ze zrozumieniem." Czyli jak ktoś nie zna języka prawniczego, ekonomicznego, jakiegoś technicznego, albo ogólnie na czymś się nie zna, a może jest obcokrajowcem, to można go oszukać? Jeśli lubisz czytać że zrozumieniem, to przeczytaj definicję Bank jako instytucja zaufania publicznego. Gdyby kredyt miały otrzymać tylko osoby, które znają wszystkie szczegóły kredytu, rozumieją go, rozumieją każdy punkt i potrafią przewidzieć wszystkie możliwe pułapki zastawione na kredytobiorcę, to banki pewnie by zbankrutowały dając 100 kredytów rocznie....

Powiązane: Interwencja Bankier.pl

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki