REKLAMA

Saczka: Wiadomości w ramach "Zapytaj Sanepid.pl" nie są wnioskami o dostęp do informacji publicznej

2021-02-04 14:16
publikacja
2021-02-04 14:16
Saczka: Wiadomości w ramach "Zapytaj Sanepid.pl" nie są wnioskami o dostęp do informacji publicznej
Saczka: Wiadomości w ramach "Zapytaj Sanepid.pl" nie są wnioskami o dostęp do informacji publicznej
fot. Filip Błażejowski / / FORUM

Wiadomości e-mail kierowane do Głównego Inspektoratu Sanitarnego w ramach inicjatywy "Zapytaj Sanepid.pl" nie stanowią wniosków o dostęp do informacji publicznej w rozumieniu ustawy – stwierdził w opublikowanej w czwartek informacji szefujący sanepidowi Krzysztof Saczka.

W internecie pojawiła się inicjatywa "Zapytaj Sanepid.pl", która – jak wynika z wpisów jej pomysłodawców – jest reakcją na działanie GIS m.in. realizowane kontrole.

"Wyślijmy tysiące wniosków do sanepidów, których pracownicy mają za dużo wolnego czasu i zamiast zajmować się wirusem chodzą po restauracjach i uprzykrzają życie przedsiębiorcom" – zachęcają organizatorzy.

Odpowiedź GIS opublikował w czwartek na swojej stronie.

"Główny Inspektorat Sanitarny informuje, że wnioski literalnie przez wnioskodawców określone jako wnioski o dostęp do informacji publicznej, kierowane do GIS z instrumentalnym wykorzystaniem przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. z 2020 r. poz. 2176), a w oparciu o inicjatywę +Zapytaj Sanepid.pl+, nie stanowią wniosków o dostęp do informacji publicznej w rozumieniu tej ustawy i są jedynie efektem nadużycia prawa dostępu do informacji publicznej" – głosi pismo podpisane przez Krzysztofa Saczkę.

Inspektorat powołuje się w nim na wyroki NSA stanowiące, że próba skorzystania z dostępu do informacji publicznej dla osiągnięcia celu innego niż troska o dobro publiczne – jakim jest prawo do przejrzystego państwa i jego struktur, przestrzeganie prawa przez podmioty życia publicznego, jawność działania administracji i innych organów władzy publicznej – jest nadużyciem.

Saczka podnosi, że działanie wnioskodawców, w szczególności masowa liczba przesyłanych wiadomości i ich treść zredagowana w sposób, który wymagałby olbrzymiego nakładu pracy w celu udzielenia odpowiedzi, nie świadczy o zamiarze uzyskania informacji publicznej w celu jej wykorzystania dla dobra wspólnego, czyli zgodnie z intencją.

"Rzeczywiste intencje osób przekazujących przedmiotowe wiadomości e-mail obrazuje określenie działalności Państwowej Inspekcji Sanitarnej ukierunkowanej na zwalczanie epidemii SARS-CoV-2 jako +bolszewickie praktyki+" – napisał Saczka.

GIS zwraca uwagę, że od początku zagrożenia wirusem SARS-CoV-2 pracownicy Państwowej Inspekcji Sanitarnej "realizują zadania w ponadnormatywnym czasie i dużym deficycie czasowym, niejednokrotnie z olbrzymim poświęceniem swojego czasu, zdrowia, dobra własnej rodziny".

"Celem tych działań jest realizacja ustawowych obowiązków. Państwowa Inspekcja Sanitarna jest powołana do realizacji zadań z zakresu zdrowia publicznego, w celu ochrony zdrowia ludzkiego przed niekorzystnym wpływem szkodliwości i uciążliwości środowiskowych, zapobiegania powstawaniu chorób, w tym chorób zakaźnych, jaką m.in.: jest choroba szczególnie niebezpieczna i wysoce zakaźna COVID-19 wywoływana przez SARS-CoV-2" – wskazał Saczka.

Podstawowe zadania w tym zakresie wynikają – jak przypomniał – z ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej i z ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.

"Z dużym zrozumieniem dla trudnej sytuacji przedsiębiorców oraz innych osób zarobkujących, które dotknięte zostały skutkami epidemii SARS-CoV-2, należy jednak stanowczo wskazać, że w świetle konstytucyjnych zasad funkcjonowania demokratycznego państwa prawa nie może być tolerancji dla wymuszania prymatu interesów ekonomicznych określonych grup zawodowych nad bezpieczeństwem zdrowotnym ludności" – podkreślił GIS.

Saczka zaznaczył, że podstawowym dobrem chronionym prawnie przez działania Państwowej Inspekcji Sanitarnej jest zdrowie i życie każdego człowieka, ze szczególną troską adresowaną do osób starszych, słabszych, bardziej podatnych na zakażenie SARS-CoV-2 i ciężki przebieg COVID-19 i śmierć.

"Państwowa Inspekcja Sanitarna nie może przestać realizować zadań mających na celu ochronę zdrowia i życia ludzi oraz zaniechać swojej działalności stawiając obowiązek udzielania odpowiedzi na wiadomości e-mail adresowane w złej wierze niezgodnie z celem aktu prawa powszechnie obowiązującego, wyżej niż obowiązek zapewniania ochrony zdrowia i życia ludzkiego" – wskazał GIS.

Zaznaczył, że "każdy ma prawo do subiektywnej oceny otaczającej rzeczywistości, jednak wnioski z niej wynikające nie mogą prowadzić do zagrażania podstawowym dobrom chronionym prawnie, jakimi są zdrowie i życie innych osób".

"Nie istnieje wyższość prawa do uzyskania informacji publicznej, zwłaszcza pojmowanego literalnie i w oderwaniu od rzeczywistego celu tego prawa, nad obowiązkiem Państwowej Inspekcji Sanitarnej zapewnienia bezpieczeństwa zdrowotnego ludności" – wskazał Saczka.

"Organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej nie mogą też poddawać się działaniom będącym nadużyciem prawa, zwłaszcza jeżeli ceną jest zdrowia i życie innych ludzi. Instrumentalne wykorzystywanie instytucji prawnej dostępu do informacji publicznej nie zasługuje na ochronę, zwłaszcza jeżeli jego ceną miałoby być pogorszenie sytuacji zdrowotnej ludności wskutek oczekiwanego przez osoby przesyłające wiadomości odciągnięcia pracowników Państwowej Inspekcji Sanitarnej od prowadzenia działalności przeciwepidemicznej" – podkreślił.

Taki sposób korzystania z prawa nie zasługuje – jak stwierdził – na uznanie i nie może być uwzględniony przez organ administracji publicznej.

Saczka zaznaczył, że wydźwięk instrukcji dotyczącej sposobu przesyłania przedmiotowych wiadomości "nie pozostawia żadnych wątpliwości, że szczególnie niebezpiecznym, ale bezpośrednio zamierzonym do osiągnięcia efektem, jest zablokowanie zasobów osobowych i internetowych Państwowej Inspekcji Sanitarnej w celu wymuszenia zaprzestania prowadzenia kontroli spełniania wymogów higieniczno-zdrowotnych, co w efekcie ma umożliwić prowadzenie określonych rodzajów działalności, które niestety przyczyniają się do wzrostu zakażeń SARS-CoV-2 i większej śmiertelności powodowanej przez COVID-19".

Saczka poinformował, że przesyłane wiadomości e-mail nie wymagają udzielenia odpowiedzi w formie innej niż niniejszy komunikat.

Wskazał jednocześnie, że wysyłanie masowej liczby wiadomości e-mail na skrzynki kontaktowe instytucji bezpośrednio zaangażowanej w zapewnianie bezpieczeństwa zdrowotnego ludności zagraża bezpieczeństwu wszystkich tych osób, które potrzebują nawiązania kontakt z jednostką inspekcji sanitarnej w celu ochrony własnego zdrowia i życia. (PAP)

Autor: Katarzyna Lechowicz-Dyl

ktl/ joz/

Źródło:PAP
Tematy
Do zdobycia aż 360 zł z Kontem 360° Banku Millennium!

Do zdobycia aż 360 zł z Kontem 360° Banku Millennium!

Komentarze (7)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
y2767651
" i są jedynie efektem nadużycia prawa dostępu do informacji publicznej"

No ale dokladnie jest tak samo, jak wchodzi sanepid do przedsiebiorcy, bo ten sie "otworzyl". To nie jest kontrola, tylko naduzycie prawa do przeprowadzania kontroli. Dziwne, ze nie skumal analogii... dziwne tez, ze naduzycia prawa
" i są jedynie efektem nadużycia prawa dostępu do informacji publicznej"

No ale dokladnie jest tak samo, jak wchodzi sanepid do przedsiebiorcy, bo ten sie "otworzyl". To nie jest kontrola, tylko naduzycie prawa do przeprowadzania kontroli. Dziwne, ze nie skumal analogii... dziwne tez, ze naduzycia prawa tylko jednej strony sa naduzyciami, a innych sa "wypelnianiem obowiazkow sluzbowych".
arzab
Tak właśnie wygląda urzędnicza buta i arogancja - my zawsze możemy wszystko, wy zawsze nadużywacie !
shadow_xx
Szczególnie kiedy sanepid przychodzi z gotowym wnioskiem z datą wczorajszą o zamknięcie lokalu.

https://biznes.radiozet.pl/News/Sanepid-wnioski-z-kontroli-spisane-przed-jej-przeprowadzeniem

Do niczego nie namawiam, ale wysłanie maila nic nie kosztuje. Może jakby tak wysyłać więcej róznego rodzaju zapytań. Nie muszą
Szczególnie kiedy sanepid przychodzi z gotowym wnioskiem z datą wczorajszą o zamknięcie lokalu.

https://biznes.radiozet.pl/News/Sanepid-wnioski-z-kontroli-spisane-przed-jej-przeprowadzeniem

Do niczego nie namawiam, ale wysłanie maila nic nie kosztuje. Może jakby tak wysyłać więcej róznego rodzaju zapytań. Nie muszą odpowiadać, ale jednak porządki na skrzynce trzeba robić, żeby nowe wiadomości mogły przyjść.
secundus
przeczytałem sraczka nie saczka
zenonn
Pradziad tak się nazywał, potem zmieniono?
(Carscy urzędnicy nieraz spolszczali na siłę nazwiska Żydom na ośmiesząjce)

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki