REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rząd odbiera trzynastki. Czy to na pewno dobrze?

Łukasz Piechowiak2012-06-21 10:30główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2012-06-21 10:30
Dodaj Bankier.pl w Google
Rząd planuje zmienić system wynagradzania urzędników. Trzynastki mają odejść do lamusa. Urzędy mają nagradzać osoby, które rzeczywiście zasłużyły na premię. Niestety nie oznacza to żadnych oszczędności dla budżetu państwa.

„DGP” dotarła do projektu ustawy, który ma całkowicie zmienić system wynagradzania urzędników. Obecnie każdy urzędnik co roku otrzymuje trzynastą pensję (tzw. trzynastkę) w wysokości 100% wynagrodzenia. Po zmianach ma to być tylko 5%, które otrzymają wszyscy urzędnicy. Reszta środków ma być przeznaczona do dyspozycji dyrektorów na nagrody i podwyżki dla najlepszych pracowników. Na początku nowy system obejmie pracowników urzędów centralnych, czyli bez samorządów.

Reforma dotyczy ok. 130 tys. urzędników. Na ich wynagrodzenia i nagrody co roku wydajemy 7 mld zł. Nie zmieni się kwota, ale system wynagradzania. Zdaniem ekspertów pozytywnie wpłynie to na motywację najlepszych pracowników, którzy w teorii będą mogli liczyć na dużo wyższe premie niż wynoszą trzynastki. Zreformowany zostanie także dodatek stażowy, który ma charakter stały, co zdaniem większości analityków nie motywuje urzędników do lepszej pracy. Rząd szykuje się także do zmniejszenia odpraw emerytalnych o połowę.

600 tys. urzędników i ani jednego mniej


W Polsce mamy ok. 600 tys. urzędników, na których pensje wydajemy ponad 30 mld zł rocznie. Ich płace zamrożono do 2015 roku. Większość ekspertów od dawna apeluje o zmiany w systemie wynagradzania, które nie są dostosowane do obecnej rzeczywistości rynkowej. Wszyscy dostają trzynastki, a na nagrody i premie dla najlepszych już nie wystarcza pieniędzy. Z kolei dodatki stażowe powodują różnego typu patologie, np. niezbyt przykładający się do pracy urzędnik z „wieloletnim doświadczeniem” i tak zarabia więcej niż młody, świetnie wykształcony i skuteczniejszy pracownik, który niestety ma krótszy staż pracy.

Naturalnie odebranie trzynastek nie jest lekiem na wszystkie problemy. Pomysł ten wzbudza też wiele kontrowersji. Praca w urzędzie, chociaż pożądana i jednocześnie znienawidzona, nie przynosi kokosów wszystkim urzędnikom. Większość to raczej słabo opłacani młodzi ludzie, którzy ze względu na olbrzymie upolitycznienie instytucji państwowych notorycznie są pomijani w awansach i innych nagrodach.

Dobre i złe strony



Zmiana systemu niesie za sobą duże zagrożenie, że urzędnicy, którzy z różnych, niekoniecznie merytorycznych powodów, dostaną jeszcze więcej. Stąd ciężko powiedzieć, czy pomysł reformy systemu nagradzana to rzeczywiście taki dobry pomysł, jak zapowiadają politycy. W końcu, tak naprawdę liczy się tylko to, kto te nagrody przyznaje.

Łukasz Piechowiak Bankier.pl
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Prezes polskiej AstraZeneki ostrzega. „Nie da się zbudować sprawnego systemu ochrony zdrowia z takimi nakładami”
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (27)

dodaj komentarz
~pracownik
Prawda jest taka, że te zmiany wprowadzą jeszcze większą dyskryminację pracowników, którzy w urzędzie zostali zatrudnieni nie po znajomości, ale wygrali konkurs. Wiadomo od dawna, że większy procent nagrody uznaniowej dostanie osoba zatrudniona po znajomości, kolega, rodzina przełożonego a nie ten, kto dobrze wykonuje swoją pracę.Prawda jest taka, że te zmiany wprowadzą jeszcze większą dyskryminację pracowników, którzy w urzędzie zostali zatrudnieni nie po znajomości, ale wygrali konkurs. Wiadomo od dawna, że większy procent nagrody uznaniowej dostanie osoba zatrudniona po znajomości, kolega, rodzina przełożonego a nie ten, kto dobrze wykonuje swoją pracę. Jeśli wprowadzone zostaną powyższe zmiany, przełożeni będą premiowali tylko swoich "kolesi"

~olka
Ktoś chyba zapomniał dlaczego są trzynastki, tak to dodatkowe wynagrodzenie i nie jest to wynagrodzenie które urzednik otrzymuje za nic.
Praca w urzedzie to nie praca przy tasmie produkcyjnej przy której mozna pracownika jednego zastapić drugim. Nikt niczego za pracownika w urzedzie nie zrobi, idąc na urlop po powrocie nie wie
Ktoś chyba zapomniał dlaczego są trzynastki, tak to dodatkowe wynagrodzenie i nie jest to wynagrodzenie które urzednik otrzymuje za nic.
Praca w urzedzie to nie praca przy tasmie produkcyjnej przy której mozna pracownika jednego zastapić drugim. Nikt niczego za pracownika w urzedzie nie zrobi, idąc na urlop po powrocie nie wie w co włozyc ręce, często jest tak ze przychodzi w czasie urlopu do pracy bo są terminowe sprawozdania i trzeba zrobic, nie ząda za to dodatkowych pieniedzy , to takie niepisane zasady które w administracji w urzedach były są i bedą, ale o tym się nie mówi . Zastępstwa są wtedy kiedy kogoś z przyczyn od niego niezależnych nie ma dłuzej np. choroba, ale wtedy osoba która to robi , robi to po godzinach, tylko ze w przpadku choroby typu grypy to raczej bierze sie urlop bo absencja jest zle widziana. Mogłabym pisac wiele jeszcze na ten temat ,ale po co i tak zdecydują jak bedą chcieli, na kims trzeba zaoszczedzić. Urzednika nie ma kto bronić bo nie ma zwiazków zawodowych dla pracowników urzedów. Kiedys zależało decydentom by mieć dobrą kompetentna kadrę urzędniczą, dziwi mnie że niszczy sie to co jest niezłe.
~xzew
Trzynastka to pieniadze z podzialu zysku a jaki zysk generuje sfera budzetowa.Utrzymuje sie to dziadostwo z naszych podatkow!
~anka
Pracuję35 lat w administracji i jest róznie, jest tak ze starzy sa lepsi a nieraz młodzi, praca bez wzgledu czy wykonuje ja młody czy stary doswiadczony urzędnik powinna byc wyceniona tak samo, pracownik z większym starzem ma dodatk za długoletnia pracę i tyle na ten temat.
Likwidacja stazu czy trzynastki to zły pomysł, pieniądze
Pracuję35 lat w administracji i jest róznie, jest tak ze starzy sa lepsi a nieraz młodzi, praca bez wzgledu czy wykonuje ja młody czy stary doswiadczony urzędnik powinna byc wyceniona tak samo, pracownik z większym starzem ma dodatk za długoletnia pracę i tyle na ten temat.
Likwidacja stazu czy trzynastki to zły pomysł, pieniądze nie będaą dostawać ci co na nie zapracowali ale ci co lubia lizać.
No cóż ale pewnie takie cechy jak lojalnoś (ta bez lizania), ambicja, honor, odpowiedzialność nie są już w cenie, dlaczego? ano dlatego, że ci którzy będą decydować komu ile nagrody -są niedoukami, zajmują posadki po znajomosci lub lini partyjnej, ich wiedza na temat tego co robia jest żadna dlatego madrzejszych muszą eliminować a do tego potrzebni są lubiacy lizać.
Tak bedzie się działo a nawet juz dzieje wszędzie, gdzie o tym że pracujesz na dobrej posadze decyduja układy, lub zasługi politykom.
~ja
stary pracownik w zwyklym urzedzie zarabia więcej? gdzie? Nowi pracownicy mlodzi . w zwyklych urzedach otrzymuja na start prawie lub dokladnie tyle samo co pracownik z np. 20 leytnim stazem pracy. Staremu stazowego juz sie nie podwyzsza, bo juz max, mlody do tego co ma dostaje jeszcze po uplywie kazdego roku wyzszy stazowy co stary pracownik w zwyklym urzedzie zarabia więcej? gdzie? Nowi pracownicy mlodzi . w zwyklych urzedach otrzymuja na start prawie lub dokladnie tyle samo co pracownik z np. 20 leytnim stazem pracy. Staremu stazowego juz sie nie podwyzsza, bo juz max, mlody do tego co ma dostaje jeszcze po uplywie kazdego roku wyzszy stazowy co w sumie daje ze zarabia wiecej niz stary i taka jest prawda.
~draak
tak jest. i słusznie. z mojej praktyki pracy w agencji rządowej w latach 2006-2009 wynikało, że "stara gwardia urzędnicza" była kilkukrotnie mniej efektywna w pracy niż młodzi, którzy naprawdę pracowali. Po paru latach albo odchodzili zniesmaczeni kulturą nicnierobienia współpracowników, albo szli do sektora biznesowego,tak jest. i słusznie. z mojej praktyki pracy w agencji rządowej w latach 2006-2009 wynikało, że "stara gwardia urzędnicza" była kilkukrotnie mniej efektywna w pracy niż młodzi, którzy naprawdę pracowali. Po paru latach albo odchodzili zniesmaczeni kulturą nicnierobienia współpracowników, albo szli do sektora biznesowego, gdzie otrzymywali pensje o połowę wyższe.
~mati odpowiada ~draak
że niby jak ??? przychodzi taki młody to nie wie jak prostego pisma napisać, wszystkiego trzeba nauczyć. podczas boomu w Polsce wszędzie rosły pensje, więc i w urzędach tez musiały, ale ..... nie dla starych pracowników, tylko dla NOWYCH. z urzędów odchodzili udzie do sektora prywatnego, musieli dać wyższe startowe bo nie byłoby że niby jak ??? przychodzi taki młody to nie wie jak prostego pisma napisać, wszystkiego trzeba nauczyć. podczas boomu w Polsce wszędzie rosły pensje, więc i w urzędach tez musiały, ale ..... nie dla starych pracowników, tylko dla NOWYCH. z urzędów odchodzili udzie do sektora prywatnego, musieli dać wyższe startowe bo nie byłoby komu robić. a wtedy była sytuacja, gdy co 2-3 tyg były konkursy, od obsadzenia 10-15 etatów, czasem udało sie obsadzić 1-2 !!! w tej chwili mamy patologiczne sytuacje, w których pracownik ze stazem 5-10lat (nie jakiś tam emeryt a człowiek w wieku 30-35 lat, z wyzszym i odpowiednim doświadczeniem) zarabia mniej od takiego, który przychodzi z ulicy i się wszystkiego uczy. ten cały śmieszny kryzys się kończy i połowa ludzi z biegu ucieka z urzędów.
~wpe odpowiada ~draak
Widze, ze wiele wypowiadajacych sie tu osob to ignoranci potrafiacy tylko uogolniac. Pracuje w urzedzie centralnym i wiem jak to wyglada od srodka. Dobrze zarabiaja tylko Ci co POZORUJA prace, co liza tylki swoim zwierzchnikom, co donosza i przez to sa pupilkami kierownictwa, co glosno krzycza i przez to zawsze ich widac i slychac.Widze, ze wiele wypowiadajacych sie tu osob to ignoranci potrafiacy tylko uogolniac. Pracuje w urzedzie centralnym i wiem jak to wyglada od srodka. Dobrze zarabiaja tylko Ci co POZORUJA prace, co liza tylki swoim zwierzchnikom, co donosza i przez to sa pupilkami kierownictwa, co glosno krzycza i przez to zawsze ich widac i slychac. A zatem im wiecej nagrod rozdawanych subiektywnie, tym wiecej poszkodowanych zdolnych pracownikow, ktorzy sa poza "ukladem" i rzygac im sie chce na sama mysl o wejsciu w te struktury. Jest cos takiego jak honor, godnosc, uczciwosc - i sporo osob, ktore sie nie upodla rezygnujac z powyzszych cnot byle tylko dostac wieksza kase. Oczywiscie, jak wszedzie, moze tu bardziej, zgodze sie, sa ludzie, ktorzy nie wiadomo co robia, albo ktorych obowiazki bez problemu moze przejac ktos inny i wcale go od tego glowa nie zaboli. Te czesc instytucji panstwowych nalezy tepic! Recepta jest wyczyszczenie urzedow od takich niepotrzebnych osob. W pracy mam wielu bardzo wykwalifikowanych kolegow, ktorych nie powstydzilby sie przygarnac zaden miedzynarodowy koncern. Znakomicie wyksztalconych, znajacych biegle jezyki, itp., ale z roznych przyczyn wybrali te prace pomimo srednich pensji w stosunku do ich poziomu wiedzy i umiejetnosci. W urzedzie nie ma przywilejow, jak ktos wspomnial, prywatnej kliniki, karnetow na rozne sporty, doplat do przedszkoli itp. Jedyne co pozostaje pewnego poza pensja to wlasnie 13-tka. Reszta nagrod juz teraz rozdzielana jest tak, zeby zrobic dobrze wszelkiej masci pupilkom. Pozostalym pracownikow zostaja resztki ze stolu. Zmiana zasad wyplaty 13-tek spowoduje, ze ci co teraz maja dobrze beda mieli jeszcze lepiej i powstanie ogromna przepasc miedzy tymi z "ukladu", a tymi z poza.
~Kazik odpowiada ~wpe
"Zmiana zasad wyplaty 13-tek spowoduje, ze ci co teraz maja dobrze beda mieli jeszcze lepiej i powstanie ogromna przepasc miedzy tymi z "ukladu", a tymi z poza. "

I o to właśnie chodzi ! ;-)
~UciekamStad odpowiada ~Kazik
Wygląda, że budują silną strukturę ukierunkowaną na podległość obecnie rządzacej partii politycznej. Poczynając przygotwania a mają jeszcze 3 latka nim zmieni się elektorat polityczny a zmieni się na pewno chyba, że przygotowania będą miały na celu zniekształcenie woli wyboców a za te "zasługi" przyjmą w formie prepajmentu już teraz.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki