Polski przemysł ma mocne fundamenty, ale świat się zmienia, dlatego uruchamiamy wsparcie dla branż energochłonnych: dopłaty do cen energii i inwestycje w transformację energetyczną - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.


W czwartek w wykazie prac legislacyjnych i programowych rządu opublikowano założenia projektu ustawy o udzielaniu wsparcia na obniżenie cen energii dla przemysłu energochłonnego.
„Polski przemysł ma mocne fundamenty, ale świat się zmienia, a wraz z nim warunki globalnej konkurencji. Dlatego uruchamiamy wsparcie dla branż energochłonnych: dopłaty do cen energii i inwestycje w transformację energetyczną. Stal, chemia, cement to branże strategiczne. Bo silny przemysł to dziś kwestia bezpieczeństwa i suwerenności” - napisał Domański w piątek na platformie X.
Ministerstwo Rozwoju i Technologii w komunikacie podkreśliło, że celem programu jest utrzymanie w Polsce produkcji, miejsc pracy i krajowych łańcuchów dostaw w sektorach szczególnie narażonych na wysokie ceny energii i konkurencję międzynarodową. „Planowany polski budżet programu plasuje nasz kraj na 2. miejscu w UE wśród programów opartych na sekcji 4.5 CISAF. Wśród krajów UE budżety podobnych programów wynoszą w Niemczech 3,8 mld euro, w Bułgarii 334 mln euro, w Irlandii 300 mln euro, a w Słowenii 90 mln euro” - zauważył resort.
CISAF wyznacza warunki, na jakich państwa członkowskie UE mogą udzielać pomocy publicznej przedsiębiorstwom, w celu przyspieszenia transformacji energetycznej i przekształcania gospodarki Unii zgodnie z ambitnymi celami klimatycznymi UE.

Ministerstwo poinformowało, że wsparcie obejmie maksymalnie 50 proc. kwalifikującego się zużycia energii elektrycznej, a cena energii po zastosowaniu pomocy nie może spaść poniżej 50 euro/MWh. Pomoc ma być też powiązana z inwestycjami, które mają poprawić efektywność energetyczną przedsiębiorstw i przyspieszyć ich transformację. Beneficjenci będą zobowiązani do przeznaczenia co najmniej 50 proc. ekwiwalentu otrzymanej pomocy na działania związane m.in. z dekarbonizacją, efektywnością energetyczną, magazynowaniem energii, OZE lub zwiększeniem elastyczności poboru.
„Program będzie funkcjonował w latach 2027–2030. Ma więc charakter czasowy – jego celem nie jest trwałe subsydiowanie kosztów energii, ale stworzenie przedsiębiorstwom czasu i warunków na zmianę struktury kosztów energii” - wskazał MRiT.
Jak wynika z informacji zamieszczonej na stronie KPRM, rząd planuje realizację instrumentu obniżenia cen energii dla przemysłu energochłonnego, którego budżet ma wynieść łącznie 4,8 mld zł (w tym 800 mln zł w roku 2027, 1,6 mld zł w roku 2028 oraz w roku 2029 a także 800 mln zł w roku 2030).
Wyższy CIT dla koncernów
Instrument ten ma być finansowany podwyżką CIT dla firm o przychodach powyżej 50 mln euro, które zajmują się wydobyciem gazu ziemnego lub ropy naftowej, obrotem paliwem gazowym lub obrotem gazem ziemnym z zagranicą, handlem ropą naftową, wytwarzaniem paliw ciekłych oraz obrotem tymi paliwami, a także dystrybucją energii elektrycznej przez największe podmioty (mające więcej niż 100 tys. odbiorców) i przesyłaniem energii elektrycznej.
Stawka podatku dla takich firm w 2027 r. ma wzrosnąć do 30 proc. z 19 proc. obecnie. Przy czym, w roku 2028 stawka miałaby wynieść 26 proc., a w roku 2029 – 23 proc. „W 2030 r. (począwszy od czwartego roku podatkowego rozpoczynającego się po wejściu w życie projektowanych zmian) nastąpi powrót do podstawowej stawki CIT” – wskazano w założeniach.
Polski 🇵🇱 przemysł ma mocne fundamenty, ale świat się zmienia, a wraz z nim warunki globalnej konkurencji. Dlatego uruchamiamy wsparcie dla branż energochłonnych: dopłaty do cen energii i inwestycje w transformację energetyczną.
— Andrzej Domański (@Domanski_Andrz) August 21, 2026
Stal, chemia, cement to branże strategiczne. Bo…
Pomoc będzie wiązać się z koniecznością inwestycji
Ulga dla przedsiębiorstw energochłonncych w kosztach energii będzie powiązana z inwestycjami, które mają poprawić m.in. ich efektywność energetyczną - poinformował MRiT. Resort dodał, że wsparcie obejmie maks. 50 proc. kwalifikującego się zużycia energii elektrycznej, a cena energii po zastosowaniu pomocy nie może spaść poniżej 50 euro/MWh. Wsparcie ma działać w latach 2027–2030.
"CISAF wyznacza jasne ramy pomocy. Wsparcie obejmie maksymalnie 50 proc. kwalifikującego się zużycia energii elektrycznej, a cena energii po zastosowaniu pomocy nie może spaść poniżej 50 euro/MWh. Jednocześnie pomoc będzie powiązana z inwestycjami, które mają poprawić efektywność energetyczną przedsiębiorstw i przyspieszyć ich transformację. Beneficjenci będą zobowiązani do przeznaczenia co najmniej 50 proc. ekwiwalentu otrzymanej pomocy na działania związane m.in. z dekarbonizacją, efektywnością energetyczną, magazynowaniem energii, OZE lub zwiększeniem elastyczności poboru" - wyjaśniło Ministerstwo Rozwoju i Technologii w komunikacie.
Resort poinformował w piątek, że Polska przygotowuje rozwiązanie, które pozwoli wykorzystać unijne ramy pomocy państwa CISAF (Clean Industrial Deal State Aid Framework) do ochrony konkurencyjności polskiego przemysłu i ograniczenia ryzyka relokacji produkcji poza Unię Europejską.
"Program o wartości 4,8 mld zł pozwoli wesprzeć przedsiębiorstwa energochłonne w okresie wysokich cen energii, a jednocześnie zachęci je do inwestycji w trwałą efektywność energetyczną, magazynowanie energii, OZE i dekarbonizację" - podkreślił MRiT, zaznaczając, że program ma charakter czasowy i będzie funkcjonował w latach 2027–2030.
Zaznaczono, że jego celem nie jest trwałe subsydiowanie kosztów energii, ale stworzenie przedsiębiorstwom czasu i warunków na zmianę struktury kosztów energii.
"Nasza propozycja to +ulga dzisiaj za inwestycje jutra+. Pomagamy przemysłowi przejść przez okres wysokich cen energii, ale jednocześnie oczekujemy inwestycji, które będą trwale obniżać koszty energii i zwiększać konkurencyjność przedsiębiorstw" - powiedział cytowany w komunikacie minister finansów Andrzej Domański.
(PAP)































































