Wzrost płac w polskiej gospodarce zaskoczył pozytywnie, także przez przyspieszenie realnej dynamiki, mimo wyższej inflacji. Odbiło również zatrudnienie, co jednak można tłumaczyć sezonowym popytem na pracę w gastronomii czy hotelarstwie. Jak wynika z danych GUS najlepiej zarabiającą grupą zawodową byli przedstawiciele szerokiego działu „informacja i komunikacja” przed górnikami i leśnikami.


Przeciętne wynagrodzenie w dużych przedsiębiorstwach niefinansowych w lipcu 2026 roku wyniosło 9509,02 złotych brutto i było o 6,8% wyższe niż przed rokiem. Lipiec odznaczył się zatem najwyższą dynamiką płac w tym roku i najwyższym wzrostem od grudnia ubiegłego roku, kiedy płace urosły o ponad 8,6%.
Bieżący odczyt okazał się też wyraźnie wyższy od prognoz większości ekonomistów, którzy zakładali wzrost o 6,2%. „Patrząc na dane miesięczne można jednak dojść do wniosku, że to lipiec 2025 charakteryzował się bardzo niskim wzrostem. W lipcu 2026 wyższy wzrost m/m (na tle poprzednich lat) zanotowaliśmy w zakwaterowaniu i gastronomii, przemyśle i handlu. Może to sygnalizować choćby dobry okres turystyczny, który sprzyjał wyższym płacom” – zauważyli analitycy mBanku.
„Presja płacowa pozostaje niska i nie generuje istotnych ryzyk inflacyjnych. (…) Źródeł presji na wzrost cen szukalibyśmy dziś głównie w surowcach energetycznych i geopolityce” – skomentowali analitycy ING.
Względem poprzedniego miesiąca średnia płaca wzrosła o 1,1%, po wzroście o 2,5% w czerwcu, spadku o 3,8% maju i 1,3% w kwietniu. W marcu miesięczna dynamika wybiła aż do 5,8% dlatego, że marzec jest specyficznym okresem, w którym część firm wypłaca premie roczne i inne bonusy, których nie ma w innych miesiącach. Z tego powodu też w marcu padł nominalny rekord płacowy i udało się nawet przebić szczyt z grudnia 2025.

„Wzrost przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w lipcu 2026 r. względem poprzedniego miesiąca wynikał z dodatkowych wypłat, m.in. nagród i premii – kwartalnych, rocznych i uznaniowych – a także nagród z okazji Dnia Leśnika, nagród jubileuszowych oraz odpraw emerytalnych, które obok wynagrodzeń zasadniczych również zaliczane są do składników wynagrodzeń” – poinformował GUS.
Kto zarabiał najwięcej w lipcu 2026 r.
Przy okazji raportu o średnich płacach GUS publikuje także przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto wg rodzajów działalności PKD. Zgodnie z tą systematyką w lipcu najwięcej zarobili pracownicy działu „Informacja i komunikacja” (15 334,67 zł brutto). Sekcja ta obejmuje produkcję i rozpowszechnianie informacji i dóbr kultury, ale także działalność usługową w zakresie technologii informatycznych, przetwarzanie danych oraz pozostałą działalność usługową w zakresie informacji.
Poza działalnością radiofoniczną i telewizyjną, produkcją filmów i nagrań audio, telekomunikacją i działalnością wydawniczą obejmuje więc również aktywność związaną publikowaniem oprogramowania, które podbija płace w tym dziale. Dodajmy, że podana średnia nie są uwzględniania samozatrudnionych oraz osoby pracujące na podstawie umowy zlecenia i umowy o dzieło.
Na drugim miejscu byli górnicy ze średnią pensją na poziomie 14 876,88zł brutto. Tuż za nimi naleźli się pracownicy lasów i pracujący w rolnictwie. Ich przeciętne zarobki wyniosły w lipcu 14 822,52 zł brutto. Poziom 14 tys. zł brutto osiągnęli jeszcze etatowcy z działu wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę. Spośród klasyfikowanych branż, najmniej w r., zarobili przedstawiciele branży HoReCa (7003,44 zł brutto) związanej z hotelarstwem i gastronomią oraz pozostałej działalności usługowej (6965,95 zł brutto)
Realne płace mocniej w górę
Ze względu na lipcowy odczyt inflacji konsumenckiej, która mimo, że wzrosła z czerwcowych 2,5% do 3%, ale biorąc pod uwagę znacznie wyższą bieżącą dynamikę płac, realny wzrost „średniej krajowej” zanotował przyspieszenie z 3,3% do 3,67% i był najwyższy od lutego br. Podtrzymano też serię poprawy realnego wzrostu płac, który obecnie trwa już cztery miesiące z rzędu. Stało się tak mimo, że w lipcu skończył się rządowy program Ceny Paliw Niżej (CPN), zaniżający odczyty inflacji. Przypomnijmy, że CPN znów ruszył od połowy sierpnia (i potrwa do końca miesiąca).
Statystyczna pensja
Dane dotyczące przeciętnego wynagrodzenia brutto w dużych firmach niefinansowych nie obejmują pracowników m.in. administracji publicznej, edukacji, opieki zdrowotnej i mikrofirm. Nie ma zatem w tych statystykach wynagrodzeń sfery budżetowej (urzędów, szpitali, szkół, policji, wojska etc.), branży finansowej (banków, firm ubezpieczeniowych, TFI itp.) czy rolników. Statystyki te obejmują więc niespełna 40 proc. pracujących.
Szarszą statystyką dotyczącą wynagrodzeń jest z mediana z rozkładem decylowym zarobków. Jednakże dane te publikowane są z półrocznym opóźnieniem. Wiemy jednak, że mediana płac za luty 2026 r. wyniosła 7 690,82 zł brutto. Poglądowo podajmy, że dzisiejsza kategoria - czyli średnie wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw - w lutym 2026 roku wyniosło 9135,69 zł brutto, a więc o 18,8 proc. więcej.
Zatrudnienie odbiło
GUS podał także, że w lipcu 2026 roku przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 6378,9 tys. etatów. Było zatem o 3,6 tys. wyższe niż w lipcu, kiedy to odnotowano spadek o 2,1 tys. etatów, po ubytku 9 tys. w maju. Lipcowy odczyt o zatrudnieniu był pierwszym od listopada 2025 r., który pokazał wzrost liczby etatów. Licząc jednak od początku roku ubyło w sumie 31,4 tys. etatów. Przeciętne zatrudnienie w lipcu było także o 0,8% niższe niż przed rokiem, co było rezultatem nieco lepszym od szacunków ekonomistów, którzy prognozowali spadek zatrudnionych o 0,9%.
































































