We wrześniu indeks popytu na kredyty hipoteczne przygotowywany przez BIK po raz pierwszy od marca wyszedł „ponad kreskę”. Odżywające zainteresowanie hipotekami to jednak tylko jeden z symptomów zmian na rynku.


Ostatni odczyt BIK Indeksu Popytu na Kredyty Mieszkaniowe po raz pierwszy od początku pandemii był dodatni. We wrześniu w przeliczeniu na dzień roboczy, banki i SKOK-i przesłały do BIK zapytania o kredyty hipoteczne na kwotę wyższą o 5,4 proc. w porównaniu z wrześniem 2019 r. Wnioskujących było łącznie 37,7 tys., w porównaniu do 35,8 tys. rok wcześniej.
Biuro Informacji Kredytowej wskazuje w omówieniu odczytu indeksu, że wrześniowe wyniki nie oznaczają powrotu do wzrostowego trendu obserwowanego do lutego. Sytuacja nadal jest niepewna, chociaż banki poluzowały wiele wymagań.
Tymczasem zmiany zachodzą także w ofercie produktowej, formach obsługi klientów i strukturze popytu na finansowanie. Warto zwrócić uwagę na sygnały wyłaniające się z ostatnich doniesień z rynku.
Hipoteki bardziej cyfrowe
Kredyty hipoteczne to najbardziej skomplikowany produkt bankowości detalicznej. Nic zatem dziwnego, że o ile inne usługi dostępne są już od dłuższego czasu w pełni w kanałach elektronicznych, to kredyty mieszkaniowe pozostawały nieco w tyle. To zmienia się na naszych oczach. Część banków od dłuższego czasu proponuje cyfrowy proces (np. ING Bank Śląski), a inni przyspieszyli prace po doświadczeniach zamknięcia gospodarki.

W ostatnich tygodniach o sfinalizowaniu pierwszego etapu projektu digitalizacji hipotek informował Bank Millennium. Klienci od pierwszego tygodnia października mają możliwość śledzenia statusu wniosku o finansowanie w bankowości internetowej i mobilnej. Możliwy jest także kontakt online z osobą zajmującą się aplikacją. Bank zapowiada, że kontynuuje prace nad przeniesieniem do sieci całego procesu.
W tym samym czasie o nowych funkcjach dostępnych online poinformował BNP Paribas Bank. Instytucja przygotowała portal Hipoteka Online dla osób, które chcą się ubiegać o finansowanie. Można na nim sprawdzić zdolność kredytową, przygotować listę dokumentów i przekazać je do banku.
Promocje wracają na dobre, więcej ofert eko
Lista banków proponujących promocje kredytów hipotecznych w październiku jest znacznie dłuższa niż w poprzednich miesiącach. W ostatnim czasie dołączyły do niej instytucje, które co najmniej od wiosny nie sięgały po takie środki. To sygnał, że rynek odżywa, chociaż warunki finansowania są sporo gorsze niż pół roku temu. Wzrost marż nie ominął także ofert specjalnych.
Przybywa także ofert dla budujących lub kupujących nieruchomości ekologiczne. W ostatnich tygodniach specjalną premię dla takich klientów przygotował Bank BPS (zerowe oprocentowanie przez pół roku). Już w październiku lista poszerzyła się o BNP Paribas Bank, w którym dostępna jest Zielona Hipoteka. W tej instytucji proponowana jest obniżona marża.
O kredyty wnioskujemy parami
Interesującym spostrzeżeniem o zmianach w strukturze popytu na kredyty hipoteczne podzielił się w ostatnim spotkaniu online organizowanym przez Otodom.pl Waldemar Rogowski, główny analityk Biura Informacji Kredytowej. W ostatnim czasie wnioski o kredyty hipoteczne rzadziej składają „grupy” kredytobiorców liczące 4-5 osób. Był to popularny sposób poprawienia zdolności kredytowej – do długu dołączali się np. rodzice młodych małżonków.
Obecnie wniosek kredytowy składają najczęściej dwie osoby. To może sugerować, że na rynku pozostali kredytobiorcy wyższej „jakości”, posiadający zdolność jako samodzielne gospodarstwo domowe.




























































