Sąd Unii Europejskiej, który jest częścią Trybunału Sprawiedliwości UE, oddalił w środę skargę rosyjskiego oligarchy Romana Abramowicza na przedłużenie unijnych sankcji, nałożonych na niego w związku z agresją Rosji na Ukrainę.


Abramowicz, posiadający obywatelstwa rosyjskie, izraelskie i portugalskie, jest m.in. głównym akcjonariuszem spółki Jewraz (Evraz), jednej z największych grup działających w Rosji w sektorach hutnictwa i wydobycia węgla. Ma również udziały w spółce Norylski Nikiel, jednym z czołowych światowych producentów palladu i znaczącym producencie niklu.
Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę na pełną skalę, rozpoczętej 24 lutego 2022 r., UE nałożyła na Abramowicza sankcje, obejmujące m.in.
- zamrożenie jego aktywów
- zakaz wjazdu do Unii i przejazdu przez jej terytorium.
Abramowicz zaskarżył decyzję o umieszczeniu jego nazwiska na unijnej liście sankcyjnej, a następnie także kolejne postanowienia o przedłużeniu obowiązywania restrykcji.
Sąd UE oddalił jego wcześniejsze skargi w wyrokach z 20 grudnia 2023 r. i 10 września 2025 r.

Legalność restrykcji nałożonych na rosyjski sektor hutniczy potwierdzona
W najnowszej sprawie Abramowicz domagał się unieważnienia aktów przedłużających sankcje odpowiednio do 15 września 2025 r. i 15 marca 2026 r. Wnosił również o zadośćuczynienie za krzywdę, jakiej, w jego ocenie, doznał w związku z ich przyjęciem.
Sąd UE odrzucił jednak argument, że decyzje dotyczące sankcji zostały w praktyce podjęte przez grupy robocze Rady UE (w skład której wchodzą państwa członkowskie). Gremia te prowadziły prace przygotowawcze.
Unijny wymiar sprawiedliwości uznał, że Rada UE korzystała z wyników tych prac, ale sama zachowała kompetencje do podejmowania ostatecznych decyzji.
Sąd UE ocenił również, że kryteria pozwalające na objęcie przedsiębiorców sankcjami są obiektywne, wystarczająco precyzyjne i proporcjonalne. Dotyczą one m.in. czołowych przedsiębiorców prowadzących działalność w Rosji oraz osób działających w sektorach generujących znaczące dochody dla rosyjskiego rządu.
Według unijnego sądu zastosowanie tych kryteriów wobec Abramowicza wynikało m.in. ze znaczenia posiadanych przez niego udziałów w przedsiębiorstwach działających w sektorach hutniczym i wydobywczym, a nie - jak argumentował skarżący - z jego rozpoznawalności w sferze publicznej.
Sąd uznał ponadto, że sankcje są zgodne z prawem UE, w tym z Kartą Praw Podstawowych Unii Europejskiej. W konsekwencji oddalił skargę Abramowicza w całości.
Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)
luo/ rtt/






























































