REKLAMA
WYPOWIEDZ SIĘ

Amerykanie szukają miejsca na stałe bazy w Polsce. Koszty mogą pójść w dziesiątki miliardów zł

2026-09-09 09:02, akt.2026-09-09 11:24
publikacja
2026-09-09 09:02
aktualizacja
2026-09-09 11:24
Dodaj Bankier.pl w Google

W czwartek i piątek amerykańska delegacja będzie wizytowała Polskę w celu przeglądu potencjalnych lokalizacji na stałe bazy wojskowe USA - poinformował wiceszef MON Paweł Bejda. Dodał, że jest to rekonesans, który zapoczątkuje poważne rozmowy, a liczba stałych baz zależy od planów operacyjnych NATO.

Amerykanie szukają miejsca na stałe bazy w Polsce. Koszty mogą pójść w dziesiątki miliardów zł
Amerykanie szukają miejsca na stałe bazy w Polsce. Koszty mogą pójść w dziesiątki miliardów zł
fot. Michal Kosc / / Agencja Wschód

Wiceszef MON został zapytany w środę w TVP Info o możliwe rozstrzygnięcie w sprawie budowy stałych amerykańskich baz wojskowych w Polsce.

Jesteśmy już o krok dalej w tych dyskusjach dlatego, że delegacja amerykańska, przedstawiciele sekretarza Elbridge'a Colby'ego przyjadą do Polski i będą wizytowali Polskę w czwartek i piątek w tym tygodniu - poinformował wiceszef MON.

Jak dodał, od strony polskiej „zostanie przedstawione kilka propozycji, a Amerykanie na pewno przedstawią swoje i będą wizytować wszystkie miejsca”.

Bejda dopytywany o szczegóły lokalizacji potencjalnych baz wojsk USA odpowiedział, że „nie są to tylko dwa miejsca”. - Nie możemy być niewolnikami okolic Wrocławia czy okolic Poznania. To będą jeszcze inne lokalizacje, które będziemy pokazywali, zobaczymy - zaznaczył.

Według niego „Amerykanie są bardzo poważnie zainteresowani, bo widzą, że Polska też jest zainteresowana”. - Jesteśmy również przygotowani na to, żeby ponieść finansowanie, żeby przygotować te bazy. Nie będzie lekko, dlatego że to jest rząd kilkunastu, jeżeli nie kilkudziesięciu miliardów złotych, ale oczywiście rozłożonych na wiele lat - dodał.

Scammingout

Wiceminister obrony dodał, że kwestia ustalenia lokalizacji stałych baz wojsk USA to „tak poważna decyzja, że ten rekonesans, który będzie teraz przeprowadzany, to jest początek bardzo poważnych rozmów”.

Dopytywany o to, czy możliwe jest powstanie więcej niż jednej stałej bazy wojskowej USA, odpowiedział, że „na stole w tej chwili są różne opcje, niekoniecznie jedna baza”. - Wszystko zależy od tego, co zostanie zaplanowane w planach operacyjnych NATO - podsumował Bejda.

Polska oficjalnie zgłosiła gotowość do utworzenia na swoim terytorium stałej bazy wojsk amerykańskich w maju br. 18 czerwca, po spotkaniu z sekretarzem obrony USA Pete’em Hegsethem jego polski odpowiednik szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że otrzymał oficjalną odpowiedź Amerykanów. Według ministra obrony, Stany Zjednoczone pozytywnie odniosły się do polskiej propozycji utworzenia stałej bazy, choć - jak zastrzegł wówczas Kosiniak-Kamysz - nie oznacza to jeszcze ostatecznej decyzji. 

Sobkowiak-Czarnecka: W relacjach polsko-amerykańskich kluczowe będzie najbliższe 48 godzin

Wiceminister obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka poinformowała w środę, że w Polsce przebywa szef zespołu Pete'a Hegsetha, który rozmawia ze stroną polską o potencjalnej lokalizacji dla stałych amerykańskich baz wojskowych. Jak oceniła, w relacjach polsko-amerykańskich „kluczowe” będzie najbliższe 48 godzin.

W środę rano wiceminister obrony Paweł Bejda poinformował w TVP Info, że w czwartek i piątek w Polsce wizytowała będzie amerykańska delegacja, która dokona przeglądu potencjalnych lokalizacji na stałe bazy wojskowe USA.

O szczegóły tej wizyty pytana była później także Sobkowiak-Czarnecka, która uczestniczyła w podpisaniu kolejnej polsko-amerykańskiej umowy ws. gwarancji kredytowej na zakup sprzętu od USA w ramach amerykańskiego programu Foreign Military Financing.

Wiceszefowa MON poinformowała, że podsekretarz stanu ds. kontroli zbrojeń i bezpieczeństwa międzynarodowego Thomas DiNanno będzie przebywał w Polsce nie tylko w środę, ale i w czwartek. - Jutro też spędzamy wspólnie dzień z panem sekretarzem DiNanno. Odwiedzi pewne miejsca w Polsce, ale myślę, że o szczegółach będziemy informować później - zaznaczyła Sobkowiak-Czarnecka.

Przypomniała, że zarówno jeśli chodzi o potencjalne inwestycje joint venture ze stroną amerykańską, jak i o kwestię stałych baz wojskowych, „dzisiaj w grę wchodzi Polska Zachodnia”. Zaznaczyła, że jest to jasny warunek strony amerykańskiej, który „oczywiście rozumiemy”. - Dajcie mi czas do jutra na więcej konkretów, kiedy ta wizyta, niezwykle ważna dla nas, zostanie zakończona - podkreśliła wiceszefowa MON.

Sobkowiak-Czarnecka była także dopytywana o słowa ministra Bejdy, który powiedział w środę, że rekonesans dokonany przez amerykańską delegację to „początek bardzo poważnych rozmów”. Wskazała, że w Polsce poza podsekretarzem DiNanno przebywa obecnie także „szef zespołu, który od strony sekretarza wojny (Pete'a Hegsetha - PAP) rozmawia z Polską stroną”, przede wszystkim z wiceministrem Pawłem Zalewskim, o potencjalnej lokalizacji stałej amerykańskiej bazy wojskowej. W związku z tym - jak podkreśliła Sobkowiak-Czarnecka - „najbliższe 48 godzin w tych relacjach polsko-amerykańskich jest kluczowe”.

W przestrzeni medialnej jako potencjalne lokalizacje amerykańskich baz wojskowych w Polsce wymieniane były Wrocław i Poznań. Informacje te potwierdził w środę w Kielcach w rozmowie z PAP wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk.

- Rejon Dolnego Śląska i Wielkopolski to prawdopodobne miejsca, gdzie baza tego typu może powstać. Przede wszystkim ze względu na to, że Polska do tej pory wydała miliardy dolarów na budowanie różnego rodzaju instalacji wojskowych na rzecz NATO, obecności sił amerykańskich i na rzecz potrzeb własnych właśnie w tych województwach – podkreślił Tomczyk.

Dodał, że ostateczne decyzje zapadną podczas rozmów między Polską a Stanami Zjednoczonymi, „nie tylko w ciągu tych najbliższych dni, ale wciągu najbliższych tygodni”.

Tomczyk zaznaczył, że polska strona czeka na „zakończenie przeglądu obecności wojsk amerykańskich w Europie, który prowadzi Departament Wojny pod wodzą Pete’a Hegsetha, a równolegle prowadzi rozmowy w sprawie stałej obecności wojsk amerykańskich”.

Odnosząc się do kwestii finasowania baz wojskowych, Tomczyk podkreślił, że „Amerykanie pokrywają ogromną część finansową, która dotyczy ich obecności w Europie, chodzi przede wszystkim o sam koszt funkcjonowania żołnierzy”.

- Polska oczywiście będzie w tych kosztach partycypowała. Pamiętajmy, że cała infrastruktura, która zostanie tutaj zbudowana, zostanie na terenie naszego kraju, niezależnie od obecności, czy nieobecności wojsk amerykańskich. Wszystko to robimy dla wspólnego sojuszu polsko-amerykańskiego i bezpieczeństwa naszego kraju – podsumował wiceminister obrony narodowej, który w środę jest gościem XXXIV Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego.

Polska oficjalnie zgłosiła gotowość do utworzenia na swoim terytorium stałej bazy wojsk amerykańskich w maju br. 18 czerwca, po spotkaniu z sekretarzem obrony USA Pete’em Hegsethem jego polski odpowiednik szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że otrzymał oficjalną odpowiedź Amerykanów. Według ministra obrony, Stany Zjednoczone pozytywnie odniosły się do polskiej propozycji utworzenia stałej bazy, choć - jak zastrzegł wówczas Kosiniak-Kamysz - nie oznacza to jeszcze ostatecznej decyzji.(PAP)

maj/ rbk/ ktl/

mbed/ rbk/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie

Komentarze (40)

dodaj komentarz
nierzad
czy oni nas obronią przed niemcami,ukraincami,unią lub islamem?Wątpie,wiec po co oni tutaj?
daniel85
Może na wschód od Wisły?
nierzad
czy obronia nas przed ukraincami lub niemcami?Wątpie,wobec tego po co nam oni?
torelek
Niemcy są z nami w sojuszu. Ukraińcy nas nie zaatakują. Amerykanie mają nas bronić przed kacapami.
polonu
W Oświęcimiu jest dużo baraków
arzab
Najmądrzejsi już to zrobili ! Zostali emeryci i "dobrowolni niewolnicy" których trzeba bronić.
sterl
Arabowie już nie chcą płacić mafii miliardów za "ochronę" która ich doi i niszczy trzeba znaleźć nowych frajerów. ?
sterl
A jak Izrael kiwnie palcem to jeszcze ich wszystkich zbombardują?
kartel
Widac że bardzio to boli sowieckich agentów stąd tyle krytyki pod adresem projektu. Przeciwnicy chcą wrócić do PRL i zależności od sowietów pewnie również do sowieckiego poziomu życia. Kokosów dla władzy i biedy dla ludu.
brututs
Nigdy już się z tych długów nie podniesiemy.
A każdy normalny widzi ile są te bazy warte wokół Iranu

Powiązane: Wojska USA w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki