Zwyżkujące notowania ropy naftowej stały się katalizatorem dla dalszej wyprzedaży obligacji skarbowych. A to zaniepokoiło inwestorów z Wall Street, którzy sprowadzili indeks S&P500 do najniższego poziomu od przeszło miesiąca.


To była jedna z tych sesji, podczas których sporo się działo, choć niekoniecznie było to widać po giełdowych indeksach. S&P500 po zaliczeniu umiarkowanego spadku o 0,58%, osunął się do poziomu 7 491,70 punktów i wyznaczył najniższy kurs zamknięcia od 3 sierpnia. Czyli od przeszło 5 tygodni. Na wykresie dziennym powstała prospadkowa formacja przypominająca "wyspę odwrotu".
Do tego Nasdaq zniżkował o 0,65%, finiszując z wynikiem 26 061,15 pkt. Średnia przemysłowa Dow Jonesa po utracie 0,6860 zakończyła handel na poziomie 52 064,10 pkt.
Pod presją sprzedających znalazła się zwłaszcza branża producentów półprzewodników oraz spółki przemysłowe. Wsparciem dla giełdowych indeksów były za to drożejące o ponad 3% walory Apple. Inwestorzy najwyraźniej liczą na to, że nowy iPhone kosztujący "skromne" 1999 USD (ponad 9,1 tys. zł po doliczeniu 23% VAT) okaże się sprzedażowym hitem.
Ale naprawdę ciekawe rzeczy działy się gdzie indziej. Zacznijmy od rynku ropy naftowej, gdzie notowania ropy Brent poszły w górę o ponad 6% i dotarły na wysokość niemal 108 USD za baryłkę. A to jest poziom, który już na poważnie niepokoi inwestorów i jest najwyższy od maja. Wszystko za sprawą ofensywy jemeńskich Huti, która zagraża saudyjskiemu eksportowi ropy przez Morze Czarne. Po ograniczeniu ruchu tankowców przez cieśninę Ormuz zablokowanie tego szlaku mogłoby drastycznie ograniczyć dostawy surowca do Azji.
Groźba droższych paliw spotęgowała widziany już dzień wcześniej ruch na rynku długu skarbowego. Rentowność 10-letnich obligacji rządu Stanów Zjednoczonych podskoczyła aż o 12 pb., sięgając 4,96%. To najwyższy poziom od października 2023 roku. Dochodowość 30-letnich Treasuries dotarła do 5,37% i była najwyższa od 19 lat! To już bardzo poważne ostrzeżenie ze strony inwestorów, że nie będą tolerować ani bierności Fedu, ani skrajnie nierozważnej polityki fiskalnej administracji Donalda Trumpa.

- Stopy na krótkim odcinku krzywej rosną z0powodu tego, że Fed zapewne podniesie stopy w horyzoncie najbliższych miesięcy. Ale stopy na długim krańcu krzywej rosną z powodu długu publicznego, deficytów fiskalnych i uporczywej inflacji - ocenił Ross Mayfield z Baird cytowany przez agencję Reuters.
Sytuacji nie poprawiały dane z gospodarki, gdzie ceny producentów w USA w sierpniu wzrosły aż o 5,4% rdr. To rezultat przekraczający rynkowy konsensus (5,3%) oraz wyraźnie wyższy od lipcowego (4,8%). W efekcie rynek terminowy już na 73% wycenia szanse na to, że za tydzień Rezerwa Federalna podniesie stopy procentowe o 25 pb. - wynika z obliczeń FedWatch Tool.
Jednocześnie indeks S&P500 w relacji do oczekiwanych zysków spółek wyceniany jest już najniżej od blisko trzech lat. Wskaźnik c/z liczony na bazie prognozowanych zysków na kolejne 12 miesięcy spadł właśnie do 19. Może i nadal nie jest to tanio, ale wyraźnie mniej od 23 notowanych blisko rok temu.
KK
































































