REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rolnicy blokują przejście graniczne w Medyce. W tym roku protest się nie skończy

2023-11-27 09:39
publikacja
2023-11-27 09:39
Dodaj Bankier.pl w Google

Rolnicy z "Oszukanej wsi" rozpoczęli w poniedziałek całodobową blokadę przejścia granicznego w Medyce na Podkarpaciu i ma ona potrwać do 3 stycznia 2024 r. Przepuszczają, auta osobowe, autokary oraz TIR-y, ale tylko z pomocą humanitarną i sprzętem wojskowym. Nie wykluczają jednak zaostrzenia protestu.

Rolnicy blokują przejście graniczne w Medyce. W tym roku protest się nie skończy
Rolnicy blokują przejście graniczne w Medyce. W tym roku protest się nie skończy
fot. Attila Husejnow / / FORUM

Rolnicy blokowali przejście w Medyce od czwartku, ale protest był prowadzony w godzinach od 9 do 20. Od poniedziałku będzie prowadzony przez całą dobę, ma trwać do 3 stycznia 2024 r.

Jak powiedział PAP organizator protestu Roman Kondrów z "Oszukanej wsi", co godzinę mają być przepuszczane po dwa tiry. Rolnik w rozmowie z PAP, nie kryje oburzenia słowami mera Lwowa Andrija Sadowego. Zdaniem Kondrowa, jeśli "politycy po drugiej stronie się nie opamiętają, to zaostrzymy protest".

Ukraiński polityk w mediach społecznościach w ostatni weekend nazwał blokadę haniebną.

"Cały wasz gigantyczny wkład w zwycięstwo Ukrainy w tej wojnie jest niwelowany przez grupę marginalistów, którzy blokują dostawy towarów humanitarnych dla kraju, który już drugi rok broni swojej niepodległości i bezpieczeństwa Europy" – napisał Sadowy na platformie X.

Wakacje na giełdzie

W ocenie Kondrowa, Ukraińcy "kąsają rękę, którą do nich wyciągnęliśmy". "Mer kłamie, że blokujemy pomoc humanitarną, to bzdura. To prowokacja z ich strony, jeśli dalej będą tak ordynarnie kłamać, zaostrzymy protest i nie będziemy przepuszczać żadnych ciężarówek" – zapowiedział.

Kondrów zaapelował do polityków, aby "się opamiętali i zaczęli rozwiązywać sytuacje na granicy".

Rolnicy przyłączyli się do trwającego od 6 listopada protestu przewoźników na polsko-ukraińskiej granicy, którzy blokują przejścia graniczne w Korczowej oraz Dorohusku w woj. lubelskim. Domagają się m.in. dopłat do skupu kukurydzy, utrzymania podatku rolniczego na poziomie tegorocznym oraz kontynuowania kredytów płynnościowych.

W poniedziałek przed przejściem granicznym w Medyce na odprawę czekało ok. 1,4 tys. ciężarówek. Natomiast przed przejściem w Korczowej, gdzie protestują przewoźnicy na przekroczenie granicy oczekuje ok. 530 TIR-ów. Policja poinformowała w poniedziałek, że do tej pory protesty przebiegają spokojnie.

Minionej doby funkcjonariusze KAS odprawili na wszystkich przejściach granicznych na Podkarpaciu 1329 pojazdów ciężarowych w obydwu kierunkach.

Od 6 listopada, na przejściach z Ukrainą w Dorohusku i Hrebennem (woj. lubelskie) oraz w Korczowej (woj. podkarpackie) trwa protest polskich przewoźników, którzy przepuszczają kilka aut na godzinę. Protestujący domagają się m.in. wprowadzenia zezwoleń komercyjnych dla firm ukraińskich na przewóz rzeczy, z wyłączeniem pomocy humanitarnej i zaopatrzenia dla wojska ukraińskiego; zawieszenia licencji dla firm, które powstały po wybuchu wojny na Ukrainie i przeprowadzenia ich kontroli. Jest też postulat dotyczący likwidacji tzw. elektronicznej kolejki po stronie ukraińskiej. (PAP)

Autor: Wojciech Huk

huk/ mick/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
faramir_z_gondoru
Brawo rolnicy, brawo przewoźnicy. Do czego to doszło, że poszczególne grupy w ten sposób muszą walczyć o przetrwanie. Chore. Pytanie, co robią politycy, poza włażeniem Ukrainie w cztery litery? Może parlamenty im się pomyliły? Niech złożą mandaty i startują w wyborach do parlamentu ukraińskiego, skoro interes tego kraju jest im bliższy...
mistrz_erudycji
Szacunek dla rolników, w tym kraju są nielicznymi którzy mają jeszcze jaja. Nieśmiało zapytam na koniec gdzie jest pan kołodziejczak?:)

Powiązane: Rolnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki