Przewidział pęknięcie bańki kredytów subprime. Teraz widzi kolejną bańkę

Michael Burry, finansista uwieczniony w filmie “The Big Short”, twierdzi, że strategie pasywnego inwestowania są bańką, i wie, jak to wykorzystać.

Kadr z filmu "The Big Short" (2015). Christian Bale gra w nim Michaela Burry
Kadr z filmu "The Big Short" (2015). Christian Bale gra w nim Michaela Burry (fot. Image Capital Pictures / Film Stills)

 Michael Burry, którego w “The Big Short” grał Christian Bale, już w 2003 r. oceniał, że rynek kredytów hipotecznych wysokiego ryzyka jest bańką, a na grze pod jej pęknięcie jego fundusz zarobił 490 proc. Teraz finansista widzi kolejną rzadką okazję inwestycyjną. Jego zdaniem bańka powstała w segmencie pasywnego inwestowania, strategii dynamicznie zyskujących w ostatnich latach na popularności dzięki niskim kosztom i dobremu odzwierciedlaniu stóp zwrotu uzyskiwanych przez indeksy. Fundusze biernie zarządzane zbyt mocno kierują kapitał w stronę wielkich spółek, przez co wyceny mniejszych spółek są zaniżone. Prowadzone przez Michaela Burry’ego towarzystwo Scion Asset Management ujawniło w ostatnich tygodniach duże pozycje na akcjach mniejszych spółek z USA i Korei Południowej.

 „Bańka inwestowania w fundusze indeksowe, podobnie jak widoczna wśród zarządzających tendencja do przeważania wielkich spółek, sprawiła, że małe spółki, zwłaszcza te typu value [czyli o umiarkowanych perspektywach wzrostu, za to atrakcyjnie wyceniane – red.] są na całym świecie zaniedbywane” – podkreśla w wypowiedzi dla agencji Bloomberg Michael Burry. 

Finansista, który zdobył sławę dzięki grze pod zniżki cen aktywów, przekonuje, że jego pasją jest również inwestowanie w niedoceniane i zapomniane aktywa. Taki los spotyka właśnie spółki typu value oraz spółki o mniejszej kapitalizacji, których indeksy w ostatnich latach pozostawały w tyle za głównymi wskaźnikami, co tymczasem zbiegło się z dynamicznym wzrostem popularności pasywnego inwestowania – według Moody’s Investors Service w USA już w 2021 r. wartość aktywów pasywnie zarządzanych funduszy wyprzedzi wartość inwestycji funduszy aktywnych.
 
„To jest wielka okazja, ale tak niewielu aktywnych zarządzających próbuje na niej skorzystać” – ocenia Michael Burry.

MWie

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 21 caesar_m

Może to i prawda...Tyle że w Polsce trwa nieustająca karuzela i żonglowanie majątkiem realnym oraz papierowym, gra z akcjonariuszami w 3 i więcej kart, a wszystko zgodnie ze sfalandyzowanym do gleby prawem. I jeśli nawet od czasu do czasu któryś bardziej bezczelny albo pechowy żongler wpadnie to przecież 245 lat i konfiskaty mienia żony sąd nie orzeknie gdyby nawet chciał a na ogół nie chce. Mamy taki cudowny rynek że dywersyfikacja portfela obligacji korporacyjnych daje gwarancję straty , bo większy procent obligatoriuszy zbankrutuje bez możliwości odebrania złotowki niż średnie odsetki z pozostałych.. Ale może gdzie za siedmioma górami i siedmioma rzekami są takie tynki na których emitenci akcji i obligacji są statystycznie uczciwi...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 15 pis_po_jedno_zlo

Straci po prostu mniej niż ci, którzy trzymają najbardziej przewartościowane firmy jak Amazon, Netflix albo spółki, którym niezwykle ciężko będzie uniknąć bankructwa podczas tego kryzysu czyli Uber, Lyft lub Tesla. Tak czy inaczej popłynie na takiej pozycji podczas bessy, jeżeli to pozycja długoterminowa.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 65 momotaro

Raz mu się udało. Napakowany po uszy w małych i napędza teraz na nie jeleni. Na rynku finansowym nie ma samarytan. Pamiętaj nie ufaj nikomu a tym bardziej tzw. autorytetom.

! Odpowiedz
8 36 misiosnechacz

Bańka pęknie tylko wtedy jeżeli ludzie przestaną wierzyć w wydrukowany piniądz. To będzie miało miejsce wtedy gdy dodruk skonczy się zwykłym skokiem inflacji. Drukowanie dolara, żeby ludzie mogli kupić dług USA to się zle skonczy. Im później tym gorzej. USA i my wszyscy jesteśmy w pułapce taniego kredytu. Nie mogą podnieść stop bo recesja i obsługa długu zabije kraj. To poczekamy. To dług będzie większy i problem będzie jeszcze większy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 52 pc1974

Przyjdzie dzień że i CDP spadnie i wycena sie urealni. Wszyscy dziś mówią że CDP będzie rósł do premiery. Dlatego na pewno tak sie nie stanie i wyprzedaż rozpocznie sie wcześniej. Pytanie kiedy? Każda hossa zaczyna się pesymizmem, rośnie w atmosferze sceptycyzmu, dojrzewa w fazie optymizmu, a umiera euforią

! Odpowiedz
4 25 spaceavenger

Z pewnością robi to bo widzi parę baniek :)

! Odpowiedz
10 10 lightning_network

polecam ten artykuł o "luzowaniu ilościowym":

https://www.unchained-capital.com/blog/bitcoin-fixes-this/

! Odpowiedz
2 21 tygztqbq77n5mg9ercmet

Z ETF-ami to problem będzie przy flash crashu. Normalne firmy dostaną mocno po kapitalizacji tylko dlatego, że algorytm musi zmniejszyć udziały w portfelu. Będzie się działo, wszystko zajmie minuty. Jeżeli ktoś się wstrzeli w to załamanie, będzie ustawiony na wiele lat.

! Odpowiedz
3 43 piano350

Kiedyś był niejaki UNIVERSAL - zwany cesarzem, skończył marnie.

! Odpowiedz
0 58 jes

No co ty, właściciele i służby chwalą go sobie do dzisiaj.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne