REKLAMA

Prezes NBP: Mamy do czynienia z ryzykiem prawnym z powodu kredytów we frankach

2021-04-14 09:43, akt.2021-04-14 10:10
publikacja
2021-04-14 09:43
aktualizacja
2021-04-14 10:10
fot. Michał Dyjuk / FORUM

Obecnie mamy do czynienia z potężnym ryzykiem prawnym w sektorze bankowym z powodu kredytów we frankach oraz w sektorze ubezpieczeniowym z powodu ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych - powiedział w środę prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński podczas otwarcia 21. Banking Forum i 17. Insurance Forum.

“Nasze przewidywania w ogóle niekoniecznie się sprawdzają. Najlepszy dowód na to mamy dzisiaj, gdy w systemie finansowym materializują się zupełnie inne ryzyka niż te, których wcześniej się obawiano. Analizując walutowe kredyty mieszkaniowe, myślano zwykle o ryzyku kredytowym, związanym ze zmianami kursowymi. Patrząc na sektor ubezpieczeń, wiele mówiło się o wojnach cenowych wyniszczająco oddziałujących na wyniki zakładów w dziale drugim” - powiedział Glapiński.

“Myślano zatem o ryzykach ekonomicznych, a tymczasem mamy do czynienia z potężnym ryzykiem prawnym: w sektorze bankowym z powodu kredytów we frankach oraz w sektorze ubezpieczeniowym z powodu ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych (UFK)” - dodał.

Jego zdaniem kredyty frankowe i polisy z UFK będą sektor bardzo wiele kosztować, zwłaszcza te instytucje, które zlekceważyły ryzyka związane z tymi produktami, zwłaszcza ryzyka prawne.

“Przypomnijmy sobie, jak skończyły się kredyty w walutach obcych np. w latach 90. w Australii. Dlaczego część banków wiedziała o tym i mimo bolesnej utraty udziałów w rynku nie weszła do tego kasyna? A inne wprost przeciwnie” - powiedział prezes NBP.

Przypomniał, że przed ryzykiem ostrzegał m.in. bank centralny i nadzór bankowy, rekomendacja S została wprowadzona już w 2006 roku, a w 2011 roku Europejska Rada do spraw Ryzyka Systemowego wydała rekomendacje dotyczące kredytów walutowych.

“Notabene, były to pierwsze rekomendacje tej nowej instytucji europejskiego nadzoru makroostrożnościowego, co wskazywało na wyjątkową wagę problemu” - podkreślił prezes Glapiński.

Glapiński: Dalsza konsolidacja może niekorzystnie wpłynąć na konkurencję w polskim sektorze finansowym

W przyszłości możliwa jest dalsza konsolidacja sektora bankowego i ubezpieczeniowego - powiedział w środę prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński podczas otwarcia 21. Banking Forum i 17. Insurance Forum.

“Bieżące wyzwania dotykają w różnym stopniu poszczególnych instytucji i w końcu się polski system finansowy z nimi upora. Mniej obciążone instytucje wykorzystają zapewne wynikające z tego przewagi i wpłynie to na kształt zmian na mapie naszego systemu finansowego, który i tak podlega dynamicznym przemianom w tych latach” - powiedział Glapiński.

Dodał, że niestety w ich wyniku nastąpi zapewne także dalsza konsolidacja, co może niekorzystnie wpłynąć na konkurencję w sektorze. "I choć aktualnie konkurencja nie wydaje się zaburzona, to jednak w przyszłości będzie zapewne postępować dalsza konsolidacja sektora bankowego i ubezpieczeniowego” - mówił.

Zdaniem szefa NBP niskie stopy zwrotu z kapitału w małych i średnich instytucjach będą zachęcać do fuzji i przejęć pozwalających na wykorzystanie efektów skali.

Wskazał, że nie bez znaczenia są tu oczywiście koszty i bariery wejścia. “Dlatego zawsze stałem na stanowisku, że obciążenia sprawozdawcze i regulacyjne powinny być proporcjonalne do skali działania poszczególnych instytucji. Oczywiście z uwzględnieniem konieczności zapewnienia bezpieczeństwa ich działania” - powiedział prezes banku centralnego.

"Przy niskich stopach rynek kapitałowy powinien odgrywać większą rolę"

"W warunkach prawdopodobnie trwale już niskich stóp procentowych rynek kapitałowy może być nie tylko alternatywą wobec sektora bankowego, ale także dla sektora bankowego – banki powinny rozwijać usługi inwestycyjne. W takim modelu także sektor ubezpieczeniowy znalazłby korzystne kierunki rozwoju, w tym w zakresie ubezpieczeń finansowych. Wydaje się, że nadszedł czas na zmiany i ci, którzy pierwsi włączą się w aktywne budowanie rynku kapitałowego, zyskają" - wynika z tekstu przemówienia Glapińskiego.

"(...) W gospodarce światowej następuje istotny wzrost wynagrodzenia za ryzyko i utrzymywania aktywów produkcyjnych. Wynika z tego, że jeżeli instytucje finansowe chcą utrzymać przyzwoite zwroty z kapitału, to powinny zaangażować się w te bardziej ryzykowne ekspozycje. Oczywiście zapewniając przy tym odpowiednie zarządzanie podwyższonym ryzykiem. Można zatem oczekiwać, że powinien nastąpić dynamiczny wzrost znaczenia rynku kapitałowego. Zarówno banki, jak i zakłady ubezpieczeń nie muszą wcale na tym tracić, o ile zrozumieją powagę czekających nas zmian i szybko się do nich zaadaptują. W jaki sposób? Budując siłę rynku kapitałowego, a nie postrzegając go jako konkurencję. Rozwijając rynek kapitałowy poprzez wzrost znaczenia bankowości inwestycyjnej oraz ubezpieczeń finansowych. Taki kierunek dalszego rozwoju systemu finansowego jest nie tylko prawdopodobny, ale jest też zdecydowanie pożądany" - powiedział prezes NBP.

Według Glapińskiego, przyspieszenie rozwoju rynków kapitałowych wymagałoby m.in. interwencji publicznej mającej na celu wyeliminowanie szczególnie barier regulacyjnych.

Prezes NBP przedstawił ogólne postulaty w tym kierunku:

  • GPW powinna stać się źródłem kapitału i finansowania dla możliwie szerokiej grupy przedsiębiorstw. Wymaga to oczywiście stosowania proporcjonalnych wymogów regulacyjnych;
  • Należy unikać nadmiarowych wymogów ponad to, co określone w prawie unijnym;
  • Obowiązki sprawozdawcze powinny zostać możliwie uproszczone, zautomatyzowane i zunifikowane, aby unikać wielokrotnego przekazywania podobnych zestawów danych w różnych formatach dla różnych odbiorców.

autor: Łukasz Pawłowski

Źródło:PAP
Tematy
OPPO Reno 5 lub 150 zł w gotówce do zdobycia w konkursie oraz do 400 zł w promocji Konta 360°!

OPPO Reno 5 lub 150 zł w gotówce do zdobycia w konkursie oraz do 400 zł w promocji Konta 360°!

Komentarze (12)

dodaj komentarz
prezestak
A ja z votum w portfelu cieszę się z całej sytuacji
jpelerj
Jak to się panu poglądy zmieniły: teraz to ryzyko prawne, ale za poprzednich rządów PIS to było szczęście dla narodu. I UFK nawet zobaczył! A tam cały czas rozwiązań nie ma, firmy się łączą, zobowiązania nie wiadomo kto (i czy) przejmuje, a NBP i KNF dalej dumają...
nie_strajkuje
Poprzednio to rządziło PO i PSL .

Krótka to pana pamięć.
demeryt_69 odpowiada nie_strajkuje
A jeszcze wcześniej rządziła AWS, a później SLD, ale co w związku z tym?
jpelerj odpowiada nie_strajkuje
Ale to nie one krzyczały, że ukrócenie kredytów frankowych to ruina polskich obywateli. To PIS. Może moja pamięć jest krótka, ale pańska to raczej wybiórcza. LOL.
volksempfanger
Adam, nie dygaj. Przecież mamy nieskończenie wiele pieniędzy. Sam mówiłeś.
demeryt_69
W tej tandetnej imitacji państwa po prostu wszystko bez wyjątku przerasta możliwości koryciarzy - żałosne!

PS. Węgrzy załatwili to na 2 tygodnie przed słynnym 'czarnym czwartkiem' 15. stycznia 2015 roku gdy CHF poszybował w stratosferę.
hfast
liczysz na to, że część koryta zostanie zlikwidowana przez samych koryciarzy?
men24a
A tak do pomysłu ograniczenia dostępności kredytów walutowych PiS odnosił się w 2006 roku: "Podstawowe uzasadnienie Komisji Nadzoru Bankowego „Rekomendacji S” powołujące się na ogromne ryzyko związane przede wszystkim z nagłymi spadkami wartości walut, możliwością znacznego podniesienia stóp procentowych A tak do pomysłu ograniczenia dostępności kredytów walutowych PiS odnosił się w 2006 roku: "Podstawowe uzasadnienie Komisji Nadzoru Bankowego „Rekomendacji S” powołujące się na ogromne ryzyko związane przede wszystkim z nagłymi spadkami wartości walut, możliwością znacznego podniesienia stóp procentowych przez zagraniczne banki centralne, a także na możliwy znaczny spadek wartości złotówki, nie znajduje potwierdzenia w danych makroekonomicznych. Oczywiście nie możemy nie dostrzegać tego ryzyka, ale jeśli weźmiemy pod uwagę ciągły wzrost gospodarczy naszego kraju, niską inflację i umacniającą się złotówkę, to obawy Komisji Nadzoru Bankowego nie znajdują potwierdzenia w faktach."
men24a
Pamiętam doskonale jak KNF chciał zakazać tych kredytów i wprowadzić rekomendacje S to premier Kaczyński grzmiał żeby mu się nie wtrącać do gospodarki. Teraz jak zwykle naprawiają ale po sobie. Jestem ciekaw kiedy zaczną całą gospodarkę ale po sobie naprawiać. Dzisiaj mamy bal, rekordowe życie na kredyt i zadłużanie Pamiętam doskonale jak KNF chciał zakazać tych kredytów i wprowadzić rekomendacje S to premier Kaczyński grzmiał żeby mu się nie wtrącać do gospodarki. Teraz jak zwykle naprawiają ale po sobie. Jestem ciekaw kiedy zaczną całą gospodarkę ale po sobie naprawiać. Dzisiaj mamy bal, rekordowe życie na kredyt i zadłużanie się, nawet Gierek jest malutki przy PiSie, przebili go , tak właśnie najlepiej ze wszystkich sobie radzą na świecie

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki