Główne indeksy zanotowały nowe dna bessy. Tylko szeroki WIG zdołał się wybronić przed pogłębieniem dołków. Na giełdzie ciągle dominują obawy o recesję oraz kryzys bezpieczeństwa.


WIG20 spadł o 1,61 proc. WIG był niżej o 0,82 proc. przy spadkach mWIG40 o 0,41 proc. i sWIG80 o 0,62 proc. Obroty wyniosły ponad 1,03 mld zł, z czego 916 mln dotyczyło WIG20.
Pesymizm na rynku akcji trwa w związku z aprecjacją dolara. W stosunku do polskiego złotego amerykańska waluta zaczyna się zadomawiać na powyżej poziomu 5 zł. Spadają też prognozowane wzrosty PKB Polski w kolejnych okresach, a te dotyczące inflacji jeszcze rosną. Agencja S&P, która wydała prognozy, oczekuje również, że wypłata środków z KPO zostanie przesunięta na drugą część 2023 roku.
Największe zainteresowanie inwestorów budzi jednak kondycja światowej gospodarki i obawy o recesję, którą może wywołać polityka monetarna najważniejszych banków centralnych. W tym rozkrok Banku Anglii, który z jednej strony deklaruje podnoszenie stóp procentowych i jednocześnie ogłasza program skupu obligacji rządowych. W ostatnich dniach eskaluje także sytuacja na froncie wojennym, UE nakłada nowe sankcje, a uzasadnione obawy budzą wydarzenia związane z wyciekami gazu w Nord Stream 1 i 2.
Z sumy wszystkich strachów wyłania się obraz fatalnego sentymentu do rynków akcji, który w ostatnich dniach przetacza się przez światowe giełdy. W Europie indeksy mają za sobą już 4 spadkowe sesje z rzędu (być może środa przerwie serię) w USA licznik dotarł wczoraj do 6. (S&P500 i DJI). W nocy fala spadków przetoczyła się przez giełdy azjatyckie. Czerpiąc z ogólnoświatowego trybu risk-off na GPW, znów przeważała podaż pogłębiająca dotychczasowe dna bessy na WIG20, mWIG40 i sWIG80. Po południu straty zostały nieco zredukowane, zwłaszcza na mniejszych i średnich spółkach.
Przeczytaj także
To w związku z otwarciem handlu na Wall Street, a wcześniej zyskującym kontraktom terminowym. Dotarcie we wtorek indeksów do dołków z czerwca, w początkach środowej sesji wygenerowało impuls wzrostowy, które zachęciły nieco kupujących w Europie. Cześć kluczowych indeksów jak DAX czy FTSE100 zaświeciła się na zielono, a na GPW zredukowano cześć przedpołudniowych spadków.
Obraz rynku wciąż pozostaje fatalny i bez powrotu ponad 1500 pkt na WIG20, gdzie do tej pory było mocne wsparcie, prognozy na kolejne sesje dalej powinny być negatywne. Tym bardziej że mogą być skorelowane z danymi o inflacji, które w czwartek i piątek pojawią się na rynku. Między innymi wstępny szacunek o CPI w Polsce za wrzesień pojawi się w ostatnim dniu tygodnia. Dzień wcześniej poznamy inflację w Niemczech.
Na indeksach sektorowych znów przewaga spadków. Najwięcej oddały odzież (-3,54 proc.), leki (-2,46 proc.) i nieruchomości (-2,44 proc.). Wzrosły 4 z 14 indeksów branżowych: chemia (2,08 proc.), paliwa (1,41 proc.), gry (0,95 proc.) i energia (0,45 proc.).
W WIG20 największym spadkiem wyróżnił się kurs LPP (-4,99 proc.), dalej były Pepco (-4,94 proc.) i mBank (-4,36 proc.). Drogi dolar to sytuacja zła dla importerów, natomiast w przypadku mBanku to m.in. efekt informacji o kolejnych odpisach na ryzyko związane z kredytami walutowymi i spodziewany ujemny wynik w całym 2022 r.
Na plus wyróżniły się kursy CCC (3,77 proc.) oraz CD Projektu (1,63 proc.), który kontynuuje odbicie od wrześniowych minimów. CCC dalej rośnie po wiadomości o nowym kapitale ze sprzedaży akcji Modivo (dawniej eObuwie). Wzrostami sesję zakończyły kursy PKN Orlen (1,57 proc.) i PGNiG (1,32 proc.). Nadzwyczajne walne zgromadzenie PKN Orlen zgodziło się na połączenie spółki z PGNiG. Walne zgromadzenie tej drugiej w sprawie odbędzie się 10 października.
Wyżej był też kurs PZU (1,33 proc.), notowany pierwszy dzień bez dywidendy za 2021 r. Stawkę wzrostową uzupełnił kurs JSW (0,83 proc.), który był jednym z najbardziej zniżkujących po zapowiedziach nowego podatku.
Tymczasem mnożą się wątpliwości wynikające z niejasnego przekazu strony rządowej dot. nowego podatku od zysków nadzwyczajnych. Po premierze Morawieckim i wicepremierze Sasinie oraz wiceministrze finansów Soboniu głos zabrał w środę minister rozwoju i technologii Waldemar Buda, sugerując, że "Nic nie zostało jeszcze przesądzone"
W drugiej linii mocna przecena dotknęła kurs Develii (-9,08 proc.) oraz Bogdanki (-5,08 proc.), która potwierdziła obniżone plany produkcyjne na 2023 r. Wzrosty zaliczyły m.in. Polenergia (7,78 proc.) i Neuca (4,7 proc.).
Na szerokim rynku duże wzrosty zanotował kurs Seriniusa (36,27 proc.), ale bez nowych informacji, natomiast XTPL (8,09 proc.) poinformowało nowej sprzedaży do partnera z USA notowanego na NASDAQ. Największy spadek dotyczył kursu CoalEnergy (-14,73 proc.).
MKu



























































