WIG20 pogłębia dno bessy, wyznaczając nowy dołek. Wszystkie komponenty z indeksu notowały spadki przed południem środowej sesji. Druga faza handlu przyniosła wyhamowanie zapędów podaży i próbę odrabiania strat.


Pesymizm na rynkach akcji trwa w związku z aprecjacją dolara. W stosunku do polskiego złotego amerykańska waluta zaczyna się zadomawiać na powyżej poziomu 5 zł. Spadają też prognozowane wzrosty PKB Polski w kolejnych okresach, a te dotyczące inflacji jeszcze rosną. Agencja S&P, która wydała prognozy, oczekuje również, że wypłata środków z KPO zostanie przesunięta na drugą część 2023 roku.
[Aktualizacja. godz.15.20] W drugiej części sesji podaż nieco odpuściła, o kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy były notowane na niewielkich plusach. Część strat odrobiły europejskie indeksy, a na GPW WIG20 po godz. 15.20 zniżkował o 1,9 proc., przy spadku WIG o 1,2 proc. i zniżkach mWIG40 o 1,4 proc. i sWIG80 o 0,6 proc.
WIG20 tracił po godz. 11.41 ponad 3,4 proc., osiągając poziom 1407,56 pkt., pogłębiając tym samym dopiero co ustanowione w poniedziałek dotychczasowe dno bessy. Od początku roku indeks jest już 38 proc. pod kreską – najwięcej na świecie oprócz moskiewskiego MOEX-u.
W drugiej fazie handlu w WIG20 na plus wyszły notownia siedniu spółek, w tym PKN Orlen, PGNiG i PGE. Rosły ceny akcji CD Projektu i PZU, a także CCC. Dalej nasłabszt był kurs mBAnku (-6,1 proc.) oraz Pepco i LPP.

Tymczasem mnożą się wątpliwości wynikające z niejasnego przekazu strony rządowej dot. nowego podatku od zysków nadzwyczajnych. Po premierze Morawieckim i wicepremierze Sasinie, oraz wiceministrze finansów Soboniu, głos zabrał w środę minister rozwoju i technologii Waldemar Buda, sugerując że "Nic nie zostało jeszcze przesądzone"..
Przeczytaj także
Nie bez znaczenia jest niejasna sytuacja wokół wycieków z gazociagów Nord Stream 1 i 2 na Morzu Bałtyckim. Ceny gazu ziemnego w holenderskim hubie TTF natychmiast skoczyły do góry o blisko 10 proc. w stosunku do kontraktów z dostawami na październik.
Nie inaczej jest na rynkach bazowych, gdzie w nocy fala spadków przetoczyła się na giełdach azjatyckich, a w czasie europejskiej części handlu kasowego indeksy zaliczają już 5 sesję ze zniżkami.
Mocno w górę węgdrują rentowności obligacji rządowych w obawie o dalszą agresywną politykę banków centralnych. Strach przed recesją parazliżuje rynki i włącza tryb risk-off w stosunku do głównych klas aktywów. Traci złoto i metale przemysłowe. Ropa jest notowana na poziomach najniższych od stycznia 2022 r. Indeksy i obligację traca na wycenie. Spadki kontynuuje rynek kryptowalut.
Nie umyka uwadze także wątek geopolityczny i coraz większej niepewności co do kierunku wojny i ewentualnych dalszych posunięć Rosji.
"Rosja grozi Europie odcięciem ostatniego gazociągu, czego trudno nie wiązać z zakończeniem referendów na okupowanych terytoriach Ukrainy. Groźba dalszej eskalacji konfliktu będzie testem dla determinacji Zachodu, by dalej militarnie wspierać zaatakowane państwo" - napisał w porannym komentarzu dyrektor zespołu analiz i doradztwa inwestycyjnego DI Xelion, Kamil Cisowski.
Indeksy na świecie zmierzają do najniższych poziomów od 2 lat, a bankierzy z Fed nie ustają w jastrzębich ocenach polityki banku centralnego USA - James Bullar, szef Fed z St. Louis, powtórzył determinację Rezerwy Federalnej do okiełznania wysokiej inflacji za pomocą zaostrzania polityki pieniężnej.
"Mamy silny wzrost rentowności amerykańskich papierów skarbowych, a to przyciąga inwestorów do dolara" - powiedziała Nanette Hechler-Fayd'herbe, dyrektor ds. inwestycji i zarządzania aktywami w Credit Suisse Group, cytowana przez PAP.
"Dopóki polityka monetarna i fiskalna na całym świecie naprawdę nie będzie wzmacniać krajowych walut, możemy spodziewać się bardzo silnego dolara" - dodała.
MKu





























































