Ojciec dziecka, mieszkaniec podlubelskiej miejscowości, załatwił formalności w urzędzie stanu cywilnego i wspólnie z matką dziecka wystąpił o przyznanie obywatelstwa w Urzędzie Wojewódzkim.
Wspólnie także mają zamiar zrzec się opieki nad dzieckiem. Ojciec tłumaczy, że nie ma warunków, by zająć się chorym synem. Matka oddała dziecko zaraz po urodzeniu i nie zmieni zdania. Wkrótce rodzice podadzą sprawę do sądu.
Jaś, a właściwie 10-miesięczny Paweł urodził się w Lublinie. Początkowo ojciec był nieznany, a matka - Białorusinka, już w szpitalu zrzekła się praw do dziecka. Sąd zdecydował, że chłopiec jako obywatel Białorusi ma wyjechać z Polski.
Prokuratura zaskarżyła wyrok sądu, bo w przypadku polskiego ojca, dziecko ma prawo zostać w kraju. Ojcostwo najpierw ustalono na podstawie badań DNA, dziś dopełniono formalności.
Dalej o losie chłopca ponownie zdecyduje sąd .
Źródło:IAR






























































