REKLAMA
TYLKO NA BANKIER.PL

PERN: wypracowano rozwiązanie ws. zanieczyszczonej ropy - jest ono analizowane

2019-04-26 17:01, akt.2019-04-26 20:07
publikacja
2019-04-26 17:01
aktualizacja
2019-04-26 20:07

Na spotkaniu operatorów rurociągu "Przyjaźń" w Mińsku na Białorusi wypracowano rozwiązanie, które jest analizowane pod kątem technologicznym. Po uzgodnieniu ze wszystkimi zainteresowanymi stronami nastąpi jego wdrożenie i wznowienie pracy magistrali - podał PERN.

fot. / / pern.com.pl

W białoruskiej stolicy odbyło się w piątek spotkanie krajowych operatorów rurociągu "Przyjaźń", by mówić propozycje rozwiązań sytuacji zaistniałej w związku zatrzymaniem dostaw m.in. do Polski i na Ukrainę rosyjskiej ropy naftowej z uwagi na jej zanieczyszczenie.

W rozmowach uczestniczyli przedstawiciele spółek z Białorusi - Homeltransnafta – Drużba, Ukrainy -Ukrtransnafta, Polski - PERN i Rosji - Transnieft. W pilnie zwołanym spotkaniu uczestniczy także wiceminister energetyki Rosji Pawieł Sorokin.

"W trakcie spotkania wypracowano rozwiązanie, które analizowane jest pod kątem technologicznym, a następnie zostanie przedstawione klientom. Po uzgodnieniu ze wszystkimi zainteresowanymi stronami nastąpi jego wdrożenie i wznowienie pracy rurociągu" - podał po spotkaniu PERN. W komunikacie spółki nie ujawniono szczegółów.

PERN potwierdził, że w piątkowych rozmowach w Mińsku uczestniczyli przedstawiciele operatorów krajowych rurociągu Przyjaźń z Polski, Białorusi, Ukrainy i Rosji.

"Zaprosiliśmy was wszystkich w celu wypracowania rozwiązania problemu – wznowienia dostaw surowca dla rafinerii i tranzytowego przesyłu ropy. Strona białoruska ma propozycje na rzecz normalizacji sytuacji" – powiedział, otwierając spotkanie, Rybakou, cytowany przez agencję BiełTA. Wyjaśnił, że w związku ze wstrzymaniem tranzytu "na wszystkich kierunkach" znaczna ilość zanieczyszczonej ropy zatrzymała się w rurociągu na terytorium Białorusi.

Rybakou powiedział, że w związku z przesyłem zanieczyszczonej chlorkami organicznymi ropy straty ponoszą budżet Białorusi i jej przedsiębiorstwa. W czwartek strona białoruska oceniała swoje straty na ok. 100 mln dol.

Obecny na spotkaniu w Mińsku rosyjski wiceminister energetyki wyraził nadzieję na osiągnięcie "konstruktywnego rozwiązania". "Jestem przekonany, że te problemy techniczne, które obecnie mają miejsce, zostaną dzisiaj rozwiązane w konstruktywny sposób" – powiedział Sorokin.

Ukrtransnafta, operator ukraińskiego odcinka Przyjaźni, podał z kolei w komunikacie, że Rosja zadeklarowała wznowienie 3 maja dostaw ropy właściwej jakości przez południowy odcinek rurociągu. "Ze swojej strony przedstawiciele Rosji zobowiązali się do wznowienia tranzytu jakościowej ropy od 3 maja. Z tego wynika, że południowy odcinek Przyjaźni może wznowić stabilny przesył surowca do odbiorców europejskich w pierwszej dekadzie maja" – podała ukraińska agencja Unian, powołując się na oświadczenie przedsiębiorstwa.

Rosjanie oświadczyli natomiast, że zanieczyszczenie surowca było celowym działaniem, miejsce wprowadzenia zanieczyszczenia zostało już ustalone i wszczęto w związku z tym sprawę karną. "Zanieczyszczenie było celowe i odbyło się na prywatnym terminalu Samaratransnieft, który przyjmuje ropę od kilku małych producentów" – powiedział w piątek dziennikarzom w Moskwie Igor Diomin, rzecznik Transnieftu. "Wszczęto sprawę karną. W biurach kilku prywatnych firm w Samarze trwają czynności śledcze w celu ustalenia, czy miały one związek z tym, co zaszło" – dodał Diomin.

Białoruskie rafinerie ograniczyły produkcję paliw o 50 proc. Tranzyt ropy wstrzymały PERN oraz ukraińska Ukrtransnafta.

W nocy ze środy na czwartek PERN podał, że "od 19 kwietnia do polskiego systemu rurociągowego dostarczana jest zanieczyszczona ropa naftowa REBCO z Rosji". "Poziom zanieczyszczenia może spowodować fizyczne uszkodzenia instalacji rafineryjnych. Dlatego podjęto decyzję o wstrzymaniu odbioru ropy" - oświadczył wówczas PERN w specjalnym komunikacie.

Po tej informacji krajowe spółki przerabiające ropę naftową, PKN Orlen i Grupa Lotos, zapewniły, że wstrzymanie dostaw surowca przez PERN nie wpływa na dostępność paliw na ich stacjach. Jako alternatywę zaopatrzenia w ropę podały przy tym wykorzystanie zapasów i dostawy drogą morską.

W czwartek po południu PERN poinformował, iż "jest w stałym kontakcie z rafineriami, jeśli chodzi o parametry przekazywanej ropy". "Aktualnie do dyspozycji są zapasy handlowe klientów znajdujące się w systemie PERN. Do tego w razie potrzeby zostaną uruchomione zapasy obowiązkowe, które uwalnia Ministerstwo Energii na wniosek rafinerii" - wyjaśnił PERN. Jak dodał, "ropa sprowadzana jest także przez Naftoport w Gdańsku".

Także w czwartek PKN Orlen oświadczył, że należąca do niego rafineria w Płocku „pracuje w normalnym trybie i ma zapewnione dostawy surowca”. „Paliwa oferowane na stacjach Orlen spełniają wszystkie wymogi jakościowe”. Koncern podkreślił, iż dodatkowo „dysponuje zapasami surowca w ilości wystarczającej na kontynuowanie produkcji”. "Jest to możliwe dzięki zgromadzonym znacznym zapasom surowca i konsekwentnej dywersyfikacji dostaw ropy naftowej prowadzonej przez zarząd PKN Orlen" - dodała spółka.

PKN Orlen wyjaśnił, że do czasu przywrócenia dostaw rurociągiem "Przyjaźń" do zakładu produkcyjnego w Płocku, „będzie realizował wszystkie dostawy surowca drogą morską do Gdańska, a następnie naftociągiem do Płocka, realizując kontrakt długoterminowy z Saudi Aramco Oil Company oraz zakupy w formule spot”. "Kontrakty długoterminowe z Rosneft Oil Company oraz Tatneft Europe AG nie będą realizowane" - zaznaczył koncern.

PKN Orlen zapewnił jednocześnie, iż jest przygotowany do realizacji alternatywnych dostaw ropy naftowej. "Dzięki realizowanej polityce dywersyfikacji kierunków dostaw prowadzonej przez Grupę Orlen aktualnie prawie 50 proc. ropy naftowej kupowanej przez PKN Orlen do Zakładu Produkcyjnego w Płocku pochodzi z innych kierunków niż rosyjski, tj. z Norwegii, Angoli, Nigerii i Arabii Saudyjskiej" - przypomniała spółka.

Jak zapewnił w czwartek PKN Orlen, "obecnie nie ma ryzyka konieczności ograniczenia produkcji ze względu na zatrzymanie dostaw surowca rurociągiem +Przyjaźń+".

Również Grupa Lotos poinformowała w czwartek, że czasowe wstrzymanie przez PERN dostaw ropy typu REBCO nie ma żadnego wpływu na dostępność ani jakość paliw sprzedawanych na stacjach sieci Lotos. Zaznaczyła zarazem, że paliwa te spełniają wszystkie wymogi i standardy jakościowe. „Obecne zapasy ropy naftowej pozwalają na utrzymanie ciągłości produkcji rafinerii Grupy Lotos w Gdańsku. Sytuacja nie ma wpływu na jakość paliw sprzedawanych na stacjach koncernu" - oświadczyła gdańska spółka.

Wcześniej wicedyrektor białoruskiego koncernu Biełnaftachim zapowiedział także na piątek białorusko-rosyjskie rozmowy w sprawie uregulowania sytuacji dotyczącej dostaw zanieczyszczonej ropy z Rosji. (PAP)

mb/ skr/

Źródło:PAP
Tematy
Załóż konto osobiste w apce Moje ING i zgarnij do 600 zł w promocjach od ING
Załóż konto osobiste w apce Moje ING i zgarnij do 600 zł w promocjach od ING

Komentarze (5)

dodaj komentarz
1984
Ajwaj myśli sowieckimi schematami:

Gdy na zachodzie zepsuła sie ciężarówka pytano jakie części zamienne sprowadzić. Gdy w ZSRR psuła sie ciężarówka pytano kogo rozstrzelać za sabotaż.

A zupełnie poważnie - ten rurociąg biegnie przez terytorium Rosji i Białorusi. Jeżeli nawet Łukaszenka robi na złość Putinowi to źle
Ajwaj myśli sowieckimi schematami:

Gdy na zachodzie zepsuła sie ciężarówka pytano jakie części zamienne sprowadzić. Gdy w ZSRR psuła sie ciężarówka pytano kogo rozstrzelać za sabotaż.

A zupełnie poważnie - ten rurociąg biegnie przez terytorium Rosji i Białorusi. Jeżeli nawet Łukaszenka robi na złość Putinowi to źle sie dzieje w państwie rosyjskim.

Banderowski sabotaż - niezła bajeczka do wciskania została wymyślona w Olgino. Wasza ropa od dawna jest tak paskudnej jakosci, że każdy kto ma taką możliwość sprowadza inną. Zawartość siarki przekracza wszelkie normy, na szczęście nasza petrochemia była przystosowana do przerabiania takiego syfu. Do czasu aż nie pojawił sie znacznie groźniejszy chlor, tego nie wytrzyma. Zamiast szukać sabotażystów zacznijcie naprawiać to co zepsuliście.
ajwaj
wiele nie kumasz, ale choc 3 rzeczy ci wyjasnie:)

-Zwiazek Rdziecki nie istnieje od 30 lat
-Olgino to wymysl cienkiej propagandy CIA, daja ciala raz za razem
-ropa i np. gaz sa badane na niektórych wezlach, czasem i zaniieczyszczenia moga byc odkryte np. po tygodniu i to po np 5 000 km
ajwaj odpowiada ajwaj
ostatnia wpadka ropy z Teksasu do Korrei Pld.
-brudy odkryto po tysiacach mil morskich po czesciowym rozladunku
-poszla do Chin, gdzie ja spalili jakos

Bandersyny groza caly 5 lat, ze wysadza rury do Polski (gaz-ropa). Mówil tez o tym Tchórzewski w TV Trwam 09.2018 (internet pr. energia), szczesliwy, ze ma ich mlodziez
ostatnia wpadka ropy z Teksasu do Korrei Pld.
-brudy odkryto po tysiacach mil morskich po czesciowym rozladunku
-poszla do Chin, gdzie ja spalili jakos

Bandersyny groza caly 5 lat, ze wysadza rury do Polski (gaz-ropa). Mówil tez o tym Tchórzewski w TV Trwam 09.2018 (internet pr. energia), szczesliwy, ze ma ich mlodziez "kacapów w szachu. Ksiadz malo z krrzesla nie spadl
ajwaj
Polacy jezdza od 70 lat na paliwach z Rosji,
zawsze bylo OK.

Tu jest saboaz pod Samara - pewnie pozdrowienia od bandersynów-braci PISy,
nienawidza i Rosjan i Polaków (ich haslo "utopimy Lachy w krowi Moskali" )
FSB pracije

pisze tez KRESY.PL to tam gdzie sa dla Polaków ZAKAZANE PIOSENKI przez mafie Magdalenki

Powiązane: pknorlen

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki