Węgierska spółka naftowo-gazowa MOL przygotowuje się do ograniczenia zależności od rosyjskiej ropy naftowej w obliczu zmian legislacyjnych, które wejdą w życie w przyszłym roku - powiedział w piątek podczas wspólnej konferencji prasowej z premierem Peterem Magyarem prezes koncernu, Zsolt Hernadi.


Hernadi zaznaczył, że wciąż utrzymuje się niepewność co do przyszłej przepustowości Rurociągu Adriatyckiego, czyli alternatywy dla dostaw z Rosji, co czyni ścisłą współpracę z rządem Magyara kwestią kluczową.
Węgry są znacząco uzależnione od importu ropy i gazu z Rosji. W 2025 r. sprowadzono z tego kierunku ponad 8,5 mln ton ropy i ponad 7 mld metrów sześciennych gazu ziemnego. Obecny premier podczas kampanii przed wyborami z 12 kwietnia kilkakrotnie zapowiadał zerwanie z zależnością od importu surowców energetycznych z Rosji do 2035 roku.
Prezes MOL zapewnił też w piątek, że w kraju nie brakuje paliwa i jego dostawy zostały zabezpieczone. Dodał jednak, że poziom wód w Dunaju – który dostarcza rafinerii MOL wodę niezbędną do procesów chłodzenia i celów przemysłowych – spadł do niespotykanego dotąd poziomu.
Koncern, jak wynika z opublikowanego w piątek na jego stronie oświadczenia, podpisał umowę z firmą Shell w sprawie zakupu BG Cyprus Ltd – spółki zależnej, należącej w całości do tego koncernu.

BG Cyprus Ltd posiada 35-procentowy udział w cypryjskim bloku poszukiwawczo-wydobywczym nr 12, obejmującym złoże gazu ziemnego Afrodyta we wschodniej części Morza Śródziemnego. Przewiduje się, że transakcja zostanie sfinalizowana na początku 2027 roku, po uzyskaniu wymaganych zgód organów regulacyjnych i spełnieniu warunków zawieszających.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ kj/






























































