Nowy rok przyniesie ważną zmianę dla osób planujących zaciągnięcie kredytu hipotecznego. Wymagania dotyczące minimalnego wkładu własnego wzrosną dwukrotnie, a osoby które nie posiadają odpowiednich oszczędności zostaną odesłane z banku z kwitkiem. Tylko do końca grudnia będzie można jeszcze starać się o kredyt na starych zasadach, ale nie w każdej instytucji.


Od początku tego roku na otrzymanie kredytu nie mogą liczyć osoby, które chciałyby nabyć mieszkanie wyłącznie za pożyczone środki. To wynik rekomendacji wydanej przez nadzór finansowy. Zaleca ona, aby klient legitymował się co najmniej 5-procentowym wkładem własnym. Ten minimalny próg pójdzie jednak w górę za nieco ponad miesiąc – w 2015 r. trzeba będzie posiadać w postaci oszczędności już 1/10 ceny kupowanej nieruchomości.

Banki wolą oszczędnych
W kolejnych latach na kredyt będą mogli liczyć już tylko klienci posiadający znaczące rezerwy finansowe. W 2016 r. próg minimalnego wkładu własnego wzrośnie do 15 proc., a w 2017 r. osiągnie docelowy poziom 20 proc.
Już dziś kilka instytucji na polskim rynku zdecydowało się ostrzej selekcjonować kredytobiorców, odrzucając tych, którzy nie angażują w zakup mieszkania własnych oszczędności. Najbardziej restrykcyjne pod tym względem banki gotowe są pożyczyć maksymalnie 80 proc. ceny nieruchomości. Takie zasady ma np. ING Bank Śląski. Inni wyprzedzają nieco regulacje nadzorcy i już dziś oczekują 10-procentowego wkładu własnego (np. Credit Agricole).
Z wnioskiem warto się pośpieszyć
Osoby myślące o zakupie mieszkania bez angażowania większych środków muszą się spieszyć. Kredytów z 5-procentowym wkładem własnym udzielają nadal następujący kredytodawcy:

- Alior Bank,
- Bank BPS,
- Bank Millennium,
- Bank Pekao,
- Bank Pocztowy,
- BOŚ,
- Deutsche Bank,
- Eurobank,
- Getin Bank,
- mBank,
- PKO BP,
- Plusbank.
Najbezpieczniej dla klienta będzie, jeśli decyzja kredytowa zostanie wydana jeszcze w tym roku. Czekanie do końca grudnia może spowodować, że lista banków gotowych rozpatrzyć wniosek na kredyt na 95 proc. ceny nieruchomości jeszcze się skurczy – zapewne część kredytodawców będzie przyjmować aplikacje na starych zasadach do Sylwestra, ale niektóre ustalą wcześniejszy termin, podobnie jak miało to miejsce pod koniec 2013 r.
Jeśli planujemy kredyt na mieszkanie w dalszym terminie, warto poważnie pomyśleć o gromadzeniu oszczędności lub poszukać wsparcia w rodzinie. Wyższy wkład własny sprawia, że nie tylko rozszerza się lista instytucji, które gotowe nam będą pożyczyć pieniądze, ale to także realna szansa na obniżenie kosztu kredytu. Wiele instytucji stosuje bardziej atrakcyjne marże, gdy stosunek kwoty kredytu do ceny nieruchomości (wskaźnik LTV) jest niższy niż 80 proc. W perspektywie kilkudziesięciu lat spłaty, przekłada się to na znaczące oszczędności.
Michał Kisiel
Kredyty mieszkaniowe porównujemy regularnie. Sprawdź i weź najtańszy































































