Rosyjskie wojsko nasili ataki na Kijów i inne ukraińskie regiony po tym, jak prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że jego kraj wzmoże naloty na rosyjskie rafinerie – poinformował w niedzielę rosyjskie ministerstwo obrony, cytowane przez agencję Reuters.


Groźby ze strony Kremla pojawiły się dzień po tym, jak ukraiński prezydent powiedział agencji Reutera, że w odpowiedzi na zmianę rosyjskiej doktryny prowadzenia wojny Kijów zintensyfikuje uderzenia w rafinerie wroga.
W piątkowym wywiadzie dla „Financial Times” Zełenski powiedział, że rosyjski przywódca Władimir Putin nakazał we wrześniu wojsku odejście od tradycyjnej doktryny prowadzenia wojny, co skutkowało zwiększeniem liczby ataków na cele cywilne w Ukrainie, w tym na szkoły i szpitale. W swojej wypowiedzi prezydent powołał się na dane ukraińskiego wywiadu, obejmujące przechwycone rozmowy między rosyjskimi urzędnikami.
Od kilku dni Rosja notorycznie atakuje kluczowe mosty w ukraińskiej stolicy. W niedzielę po raz kolejny trafiony został Most Północny, a w sobotę Rosjanie drugi dzień z rzędu uderzyli w drugą co do wielkości przeprawę w Kijowie – Most Południowy.
Wiele osób w liczącym 3 mln mieszkańców Kijowie dojeżdża do pracy z lewobrzeżnej części Dniepra na prawą stronę miasta, gdzie znajduje się większość urzędów, przedsiębiorstw i instytucji państwowych.

Rosja chce przerwać połączenia między lewym a prawym brzegiem, doprowadzić do paraliżu i zmusić ludzi do opuszczenia dużych miast, przede wszystkim Kijowa - powiedział Zełenski podczas niedzielnej konferencji prasowej w ukraińskiej stolicy.
Ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie przybrały na sile, co doprowadziło do kryzysu paliwowego w Rosji w okresie wiosenno-letnim.
W połowie września Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) podała, że w czerwcu 2026 r. rosyjski przerób ropy naftowej spadł do najniższego poziomu od ponad 20 lat. Produkcja benzyny w tym kraju spadła o 20 proc. w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku. Co więcej, MAE szacuje, że w czerwcu rosyjski sektor energetyczny wyprodukował o 30 proc. mniej oleju napędowego niż w tym samym miesiącu roku temu.
W lipcu rząd w Moskwie wprowadził zakaz eksportu oleju napędowego dla producentów paliw, który w czwartek przedłużono do końca miesiąca. Przed wprowadzeniem tych ograniczeń Rosja była drugim największym eksporterem oleju napędowego na świecie, ustępując jedynie USA. (PAP)
yb/ zm/































































