Prezydent USA Donald Trump ogłosił w niedzielę, że mianował swojego dotychczasowego wysłannika na Białoruś, Johna Coale'a, specjalnym wysłannikiem ds. zakładników. Według pisma „Atlantic”, Coale ma zamiar negocjować uwolnienie z rosyjskich więzień opozycjonistów politycznych w zamian za zwolnienie Rosji z sankcji.


„Z przyjemnością ogłaszam, że mec. John Coale, znakomity prawnik i mój niezwykle skuteczny Wysłannik ds. Białorusi, zostanie moim nowym kandydatem na Specjalnego Wysłannika Prezydenta ds. Zakładników w randze ambasadora” - napisał Trump we wpisie na swoim portalu społecznościowym Truth Social.
Dodał, że Coale zapewnił już powrót do domów 65 obywateli USA i państw sojuszniczych z Europy oraz uwolnienie „ponad 800 więźniów z wielu krajów Europy Wschodniej”.
Biały Dom poinformował o wysłaniu nominacji Coale'a do Senatu już w miniony poniedziałek, lecz prezydent dopiero teraz ogłosił to osobiście. W przeciwieństwie do stanowiska wysłannika ds. Białorusi, nowa rola będzie wymagać zatwierdzenia przez Senat.
Jego poprzednik zajmujący się negocjacjami nt. uwalniania Amerykanów więzionych za granicą Adam Boehler nigdy nie został jednak zatwierdzony przez Senat i pracował w charakterze „specjalnego pracownika rządowego”. Był to wynik m.in. jego zaangażowania biznesowego oraz spotkania z przedstawicielami Hamasu podczas rozmów w ub.r.

Według tygodnika „The Atlantic”, Coale planuje - z poparciem Trumpa - użyć swojego dotychczasowego podejścia wobec Rosji do uwalniania więźniów politycznych z Białorusi. Miałoby to oznaczać oferowanie Moskwie znoszenie sankcji w zamian za wypuszczanie więźniów.
Plan ten wywołał niepokój wśród polityków w Kongresie, a także u ukraińskich dyplomatów, którzy zabiegają o nałożenie przez administrację nowych sankcji przeciwko Rosji.
Przed podjęciem negocjacji z przywódcą Białorusi Alaksandrem Łukaszenką, Coale nie miał żadnego doświadczenia w dyplomacji. Był prawnikiem znanym z wywalczenia historycznego odszkodowania od przemysłu tytoniowego w latach 90. Reprezentował też później Donalda Trumpa.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ zm/































































