23-letni mieszkaniec Jeleniej Góry, zawodowo trener personalny, odpowie przed sądem za oszustwa na kwotę 2,5 mln zł. Akt oskarżenia w jego sprawie trafił do sądu. Miał oszukać 8 osób, w tym swoich znajomych, którzy na poczet przyszłych inwestycji zaciągnęli kredyty. Grozi mu do 10 lat więzienia.


O skierowaniu do sądu aktu oskarżenia poinformowała w poniedziałek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze prok. Ewa Węglarowicz-Makowska. - Mężczyźnie zarzucono doprowadzenie 8 osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, w łącznej kwocie około 2,5 mln zł — wyjaśniła.
Z ustaleń śledztwa wynika, że od 8 stycznia 2026 roku do 19 czerwca 2026 roku, na terenie Jeleniej Góry i innych miejscowości województwa dolnośląskiego, oskarżony, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nawiązał i wykorzystał relacje osobiste koleżeńskie i zawodowe z osobami ze swojego otoczenia, wzbudzając u nich zaufanie co do swojej wiarygodności - przekazała prok. Węlarowicz-Makowska.
Wykorzystał kolegów z dzieciństwa i klientów siłowni
Wyjaśniła, że mężczyzna przedstawił pokrzywdzonym propozycje udziału w rzekomo atrakcyjnych przedsięwzięciach inwestycyjnych, w szczególności związanych z zakupem nieruchomości, samochodów, a także finansowaniem leasingów samochodowych. W zamian obiecywał im wysokie zyski.
Jak ustalili śledczy, wśród pokrzywdzonych znalazły się zarówno osoby poznane przez oskarżonego w związku z wykonywaniem przez niego pracy trenera personalnego w jednej z jeleniogórskich siłowni, jak i jego dawni znajomi i koledzy z okresu dzieciństwa.
Obiecywał zyski, zgarnął miliony
Z treści złożonych zeznań wynika, że większość pokrzywdzonych, była przekonana o wiarygodności propozycji. W tym celu zaciągnęła pożyczki i kredyty gotówkowe, a następnie przelała uzyskane środki pieniężne na rachunek bankowy oskarżonego. Zdaniem prokuratury, oskarżony od samego początku nie zamierzał wywiązać się z deklarowanych inwestycji ani zawrzeć zapowiadanych umów zakupu nieruchomości.

Mężczyzna usłyszał zarzuty w połowie lipca br. Wówczas śledczy informowali, że kwota, którą wyłudził, wyniosła 1,8 mln zł. W trakcie prowadzonego postępowania okazało się, że jest znacznie wyższa.
Mężczyzna oczekuje na proces w areszcie. Grozi mu nawet 10 lat więzienia. (PAP)
kak/ mark/



























































