REKLAMA

Opel Manufacturing Poland zmniejszy zatrudnienie o kolejne 300 osób

2018-04-20 16:58
publikacja
2018-04-20 16:58

Spółka Opel Manufacturing Poland, z której na początku tego roku dobrowolnie odeszło 190 pracowników, zamierza zmniejszyć zatrudnienie w Gliwicach i Tychach o dalsze 300 osób. W poniedziałek w spółce rozpocznie się kolejna tura programu dobrowolnych odejść (PDO).

fot. Ralph Orlowski / / Reuters

Zmniejszenie zatrudnienia oraz poziomu produkcji służy dostosowaniu ich do aktualnego popytu na wytwarzane w Gliwicach samochody. Od lutego br. gliwicka fabryka pracuje na dwie, a nie - jak wcześniej - na trzy zmiany. Ponadto ok. 400 pracowników zostało czasowo oddelegowanych do pracy za granicą, głównie w niemieckiej fabryce Opla w Ruesselsheim. Osobom oddelegowanym przysługują dodatkowe świadczenia i elementy wynagrodzenia, korzystniejsze od przewidzianych w Kodeksie pracy.

Pierwsza tura programu dobrowolnych odejść, obejmująca 190 osób, dotyczyła pracowników gliwickiej fabryki. W ramach drugiej tury będzie mogło odejść w sumie ok. 300 osób; według informacji związkowców, będzie to 275 osób z Gliwic oraz 25 z zakładu w Tychach, gdzie trwają przygotowania do uruchomienia w 2019 r. produkcji silników benzynowych PureTech. Zgłoszenia chętnych będą przyjmowane od 23 kwietnia do 11 maja.

"Firma przechodzi obecnie zmiany organizacyjne; przeprowadzamy je w sposób, który pozwoli nam optymalnie dostosować się do realiów rynkowych i biznesowych. Dzięki temu zwiększamy konkurencyjność i zyskujemy możliwości stabilnego rozwoju. Pierwsze efekty są już widoczne: przygotowujemy się do uruchomienia w przyszłym roku produkcji nowoczesnego silnika benzynowego w naszym zakładzie w Tychach. Jestem przekonany, że obecne działania otworzą nam drogę do kolejnych projektów" ocenił w piątek dyrektor generalny Opel Manufacturing Poland Andrzej Korpak.

Druga tura programu dobrowolnych odejść potrwa do lipca. Spółka tłumaczy, że program jest jednym z działań, prowadzonych w ramach reorganizacji firmy ukierunkowanej na obniżenie kosztów i zwiększenie konkurencyjności. Oferowane pracownikom warunki odejścia Opel określa jako "bardzo atrakcyjne".

"Pracownikom, którzy zdecydują się na dobrowolne odejście z fabryki w pierwszym tygodniu przyjmowania zgłoszeń, będzie przysługiwać odprawa wynosząca maksymalnie 21 miesięcznych wynagrodzeń. Tym, którzy decyzję podejmą później, przysługiwać będzie maksymalnie 20 miesięcznych pensji" poinformował przewodniczący Solidarności w Opel Manufacturing Poland w Gliwicach Mariusz Król, cytowany przez biuro prasowe śląsko-dąbrowskiej Solidarności.

Zasady korzystania z programu dobrowolnych odejść zostały określone w regulaminie, uzgodnionym pomiędzy pracodawcą a związkami. Król spodziewa się, że podobnie jak podczas pierwszej tury programu, z kolejnego PDO skorzystają przede wszystkim pracownicy starsi stażem, których wynagrodzenia są wyższe niż w przypadku młodych pracowników, a co za tym idzie wyższe są też odprawy.

W ocenie Króla zasady korzystania z PDO są dość dobrze oceniane zarówno przez związek, jak i beneficjentów programu, jednak fakt kolejnej redukcji zatrudnienia w polskich zakładach Opla nie jest dobrą wiadomością. "Mamy nadzieję, że to już koniec redukcji w naszej fabryce. Liczymy, że otrzymamy do produkcji nowy model, który będzie się dobrze sprzedawał, a w ślad za tym można będzie ponownie zwiększać zatrudnienie" powiedział przewodniczący.

Opel Manufacturing Poland zatrudnia obecnie 3370 osób, w większości w fabryce samochodów w Gliwicach. Ogłoszone ostatnio decyzje w sprawie uruchomienia produkcji silników w zakładzie w Tychach spowodują, że na początku przyszłego roku do tej fabryki wróci z Gliwic 250 jej pracowników, a ponadto przejdzie tam ok. 400 pracowników gliwickiego zakładu.

W ub. roku fabryka w Gliwicach wyprodukowała ponad 165,2 tys. samochodów, o 18 proc. mniej niż w rekordowym dla zakładu 2016 r., kiedy w Gliwicach powstało ponad 201,2 tys. aut. Przedstawiciele firmy tłumaczą, że wielkość produkcji to pochodna zapotrzebowania rynku. Na spadek liczby wytworzonych aut wpłynął w dużym stopniu Brexit, co wiąże się z tym, iż rynek brytyjski jest jednym z najważniejszych dla wytwarzanego w Gliwicach Opla Astry.

W związku ze zmniejszeniem produkcji, w lutym gliwicki zakład rozpoczął pracę na dwie zmiany. Spółka tłumaczy, że zmiany organizacyjne były konieczne, aby dostosować poziom produkcji do popytu na rynku, a w efekcie utrzymać wysoki poziom wydajności i konkurencyjności. Dla uniknięcia zwolnień przygotowano program dobrowolnych odejść i oddelegowano część pracowników do Niemiec.

"Podejmowane działania wpisują się w ogłoszony przez firmę Opel program dla przyszłości - PACE!, realizowany przez spółkę w całej Europie, by przywrócić firmie mocną pozycję na rynku i trwałą rentowność" - podał Opel.

Opel Manufacturing Poland to część europejskiej spółki Opel, która w ub. roku została przejęta od amerykańskiego General Motors przez francuską grupę PSA, właściciela marek Citroen i Peugeot. W listopadzie ub. roku nowy właściciel przedstawił plan dla Opla pod nazwą PACE!, zakładający m.in. utrzymanie wszystkich europejskich zakładów tej firmy, poprawę jej konkurencyjności oraz wzmocnienie pozycji rynkowej i osiągnięcie prognozowanych zysków.

W marcu Grupa PSA potwierdziła, że w 2019 r. rozpocznie wytwarzanie silników benzynowych PureTech w należącej do Opla fabryce w Tychach, gdzie od kilku lat nie była prowadzona produkcja. Tyska fabryka przygotowuje się obecnie do jej uruchomienia - zmodernizowano infrastrukturę zakładu, powiększono powierzchnię produkcyjną, całkowicie wymieniono maszyny i urządzenia. Trwają testy i prace instalacyjne, dzięki którym technologie produkcji i sterowania, wspierane zaawansowanymi systemami informatycznymi, w przyszłym roku mają być w pełni gotowe do produkcji silników. Według związkowców, produkcja powinna rozpocząć się już w połowie stycznia.

W ostatnich tygodniach w listach do premiera Mateusza Morawieckiego związkowcy z Sierpnia'80 wyrażali niepokój o przyszłość polskich zakładów Opla, oceniając, iż w tym roku produkcja gliwickiej fabryki może zmniejszyć się do ok. 115 tys. samochodów. Obecna liczba zatrudnionych przewyższa potrzeby produkcyjne fabryki, co - według związku - może prowadzić do likwidacji kolejnej, drugiej zmiany produkcyjnej. Dyrekcja fabryki nie skomentowała tych informacji. Stabilne działanie ma zapewnić firmie m.in. uruchomienie w Tychach produkcji silników. (PAP)

autor: Marek Błoński

edytor: Anna Mackiewicz

mab/ amac/

Źródło:PAP
Tematy
Temperatura skacze, nagroda wzrasta! Otwórz konto i odbierz nawet 350 zł!

Temperatura skacze, nagroda wzrasta! Otwórz konto i odbierz nawet 350 zł!

Advertisement

Komentarze (13)

dodaj komentarz
2kbb
Komuna w Polsce naprawdę się kończy mimo że Duda zablokował ustawę degradacyjną...Potwierdzeniem tego jest pokazanie narodowi że kapitał ma jednak narodowość a doktryner Balcerowicz którego oligarchowie ukraińscy wyrzucili z tego kraju powinien paść krowy jak robił to za młodu na gospodarstwie swojego ojca.... Pasienie Komuna w Polsce naprawdę się kończy mimo że Duda zablokował ustawę degradacyjną...Potwierdzeniem tego jest pokazanie narodowi że kapitał ma jednak narodowość a doktryner Balcerowicz którego oligarchowie ukraińscy wyrzucili z tego kraju powinien paść krowy jak robił to za młodu na gospodarstwie swojego ojca.... Pasienie krów nie jest niczym złym pod warunkiem, że podczas niego młody człowiek marzy o rozwoju i budowie swojego kraju a nie tylko o tym jak tutaj ustawić się za pomocą zdegenerowanych kacyków komunistycznych na najlepszym miejscu w systemie i jak dobrze się mieć za friko kosztem reszty społeczeństwa... Takie śmie..... jak Balcer powinni dzisiaj zamiatać nieczystości na naszych ulicach i mam nadzieję że tak niedługo skończy nasz bohater "ekonomista" krowie łajno .
jkendy
Nie widzę związku twojego bełkotu z Oplem w Gliwicach. Może się opiłeś albo patrzyłeś za dużo na TVP i to ci zaszkodziło?
and00
Jeżeli to wina PiS i ich polityki to przewodniczący Balcerowicz mówiąc że kapitał nie ma narodowości kłamał.
Zauważmy że PSA w przeciwieństwie do Renault to firma prywatna.

Czyli jeden z mitów założycielskich prywatyzacji w Polsce został by obalony.

Co na to byli koalicjanci z PO i pogrobowcy tego
Jeżeli to wina PiS i ich polityki to przewodniczący Balcerowicz mówiąc że kapitał nie ma narodowości kłamał.
Zauważmy że PSA w przeciwieństwie do Renault to firma prywatna.

Czyli jeden z mitów założycielskich prywatyzacji w Polsce został by obalony.

Co na to byli koalicjanci z PO i pogrobowcy tego polityka z .Nowoczesnej?

No chyba że prawdą jest że z ekonomicznego punktu widzenia produkcja jest w Polsce nieopłacalna, wydajność niska, płace za wysokie, i trzeba to przenieść do taniej Francji.
wektorwg
Kapitał miał narodowość za komuny jak wszystko było Państwowe. Teraz kapitał ma właściciela i może robić z kasą co mu się podoba. To że masz 100 USD w kieszeni nie czynie cię obywatelem USA. A jak ci się marzy komuna to Białoruś czeka.
pluto85md
Widze, ze nie udalo sie sprowokowac porzadnej dyskusji. Jest nawet pewna obraza. Co ma PiS do tego odpowiadam, dokladnie tyle samo co do mojej podwyzki -wg zwolennikow PiS "brawo PiS". Wg mnie "brawo ja".
fakty
PIS ma dużo wspólnego. W dyplomacji nic nie pozostaje bez odpowiedzi. A Francuzi to dumny naród, i obrazy ze strony wschodnich dzikusów nie zniosą. Różnica jest taka, że wschodni dzikus Macierewicz publicznie wypłacił Francuzom plaszczaka. Natomiast Francuzi, twórcy szkoły dyplomacji, utopią polskiego Opla w szambie PIS ma dużo wspólnego. W dyplomacji nic nie pozostaje bez odpowiedzi. A Francuzi to dumny naród, i obrazy ze strony wschodnich dzikusów nie zniosą. Różnica jest taka, że wschodni dzikus Macierewicz publicznie wypłacił Francuzom plaszczaka. Natomiast Francuzi, twórcy szkoły dyplomacji, utopią polskiego Opla w szambie po cichu, wygaszając zakład, jak to ładnie ujmują Pisowcy. Taka różnica między wschodem a zachodem. Kontrakt na Caracale był zły bo wynegocjowano 100 % offsetu, kontrakt na Patrioty jest o.k mimo, że offset to 5 % wartości kontraktu.
po_co odpowiada fakty
Naprawdę wesoły z Ciebie człowiek, w szczytowym momencie na rynku pracy Francuzi specjalnie kupują Opla i specjalnie wypuszczają 200 pracowników dając im do ręki prawie dwuletnią wypłatę.

Zbrodnia doskonała.
artur17
Co ma PIS do produkcji samochodów Opel?!!!
jakubeczko
Caracali nie kupili i sie francuzi mszcza :P
pluto85md
"Brawo PiS" taki opis mozna spotkac pod wieloma niezwiazanymi z dzialaniami rzadu skutkami. Czy tu tez poskutkuje rozbudowana dyskusja? Poprosze o taka.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki