NBP: Ceny mieszkań w II kw. nadal rosły

Rynek mieszkaniowy w II kw. 2019 roku wciąż znajdował się w fazie ekspansji - wynika z kwartalnego raportu NBP o sytuacji na rynku nieruchomości. Popyt mieszkaniowy w części przeniósł się na rynek wtórny, dodatkowo oddziałując w kierunku wzrostu cen na tym rynku - podał bank.

(fot. Katarzyna Waś-Smarczewska / Bankier.pl)

"W II kwartale 2019 r. rynek nieruchomości mieszkaniowych wciąż znajdował się w fazie ekspansji, nadal obserwowano wzrost cen. Liczba sprzedanych kontraktów na budowę mieszkań na największych rynkach pierwotnych pozostała wysoka, choć nieznacznie zmalała w stosunku do poprzedniego kwartału” – napisano.

„Obserwowany wzrost cen mieszkań w znacznej mierze wiązał się ze wzrostem kosztów budowy, które były konsekwencją wysokiego popytu budowlanego w całej gospodarce. Wobec niedostatecznej podaży na rynku deweloperskim popyt mieszkaniowy w części przeniósł się na rynek wtórny, dodatkowo oddziałując w kierunku wzrostu cen na tym rynku" - dodano.

W raporcie za II kw. nie wskazano, w przeciwieństwie do poprzedniej edycji opracowania, na jakim poziomie znajdował się popyt mieszkaniowy i inwestycyjny względem poprzedniego kwartału.

W raporcie za I kw. 2019 r. NBP oceniał, że rynek nieruchomości mieszkaniowych wciąż znajdował się w fazie wysokiej aktywności, a obserwowany wzrost cen przyspieszył.

W najnowszym raporcie NBP trzeci raz z rzędu nie zawarł oceny stabilności rynku mieszkaniowego w sytuacji wystąpienia hipotetycznych szoków.

RW - rynek wtórny
RW - rynek wtórny (NBP)

Biuro prasowe NBP nie odpowiedziało do tej pory na zadane 7 miesięcy temu pytanie o brak odniesienia w raporcie do hipotetycznych szoków.

W raporcie za II kw. nie znalazło się stwierdzenie zawarte w raporcie za I kw. br, iż na rynku mieszkaniowym "podaż jest elastyczna względem wzrostu popytu, co łagodzi napięcia na rynku".

W II kw., według danych zebranych przez NBP, wzrosły średnie ceny ofertowe i transakcyjne mkw. mieszkań zarówno w stanie deweloperskim na rynkach pierwotnych analizowanych miast, jak i średnie ceny mkw. na rynkach wtórnych.

Ceny ofertowe rosły szybciej niż ceny transakcyjne, co oznacza, że sprzedający spodziewali się szybszego wzrostu cen.

"Wzrosła różnica średnich cen transakcyjnych i ofertowych, co może wskazywać na brak akceptacji zbyt wysokich cen ofertowych ze strony kupujących. Kolejny kwartał rosły średnie (ofertowe i transakcyjne) stawki najmu mkw. mieszkań (nie uwzględniając opłat eksploatacyjnych i opłat za media). Rośnie także podaż nowych mieszkań na lokalnym rynku najmu" - napisano.

Wskaźnik szacowanej dostępności mieszkań w dużych miastach (bazujący na przeciętnym wynagrodzeniu w sektorze przedsiębiorstw) utrzymał się na podobnym poziomie względem poprzedniego kwartału.

Według NBP, wskaźnik szacowanej maksymalnej dostępności kredytu mieszkaniowego pozostał stabilny, podobnie jak kredytowa dostępność mieszkania dla przeciętnego gospodarstwa domowego.

"Głównym czynnikiem powodującym stabilizację wskaźników dostępności był zbliżony wzrost wynagrodzeń i cen mieszkań" - napisano.

Inwestycja mieszkaniowa (nie uwzględniając kosztów transakcyjnych) nadal była krótkookresowo opłacalna (opłacalność liczona jako różnica stóp procentowych), choć przy wskaźniku LTV na poziomie 80 proc. opłacalność zanika.

"Relacja kosztów obsługi kredytu mieszkaniowego do czynszu najmu nadal umożliwia finansowanie kosztów kredytu przychodami z najmu, jednak przy LTV=80 proc. mieszkanie takie prawie nie generuje nadwyżki finansowej dla właściciela" - napisano.

Pomimo utrzymującej się od 2016 r. niewielkiej spadkowej tendencji szacowanej stopy zwrotu z kapitału własnego z projektów inwestycyjnych, wskaźnik ten pozostaje cały czas na wysokim poziomie - w II kw. wyniósł on ok. 20 proc.

"W kierunku niższych stóp zwrotu z kapitału własnego oddziałują rosnące koszty producentów mieszkań, w efekcie rosnących cen materiałów, wynagrodzeń i terenów budowlanych. Powoduje to, że budżety dla projektów inwestycyjnych, planowane na rok do przodu, dezaktualizują się już po upływie kilku miesięcy. Ma to mniejszy wpływ na sektor deweloperski, który operuje na wysokich marżach, generuje natomiast ryzyko w sektorze budowlanym" - napisano.

tus/ gor/

Źródło: PAP Biznes
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
4 12 jsunday

Rośnie dyskonto między ceną ofertową a ceną transakcyjną - sygnał odwrócenia trendu...

Analitycy NBP dodali, że ceny ofertowe rosły szybciej niż ceny transakcyjne, co oznacza że sprzedający spodziewali się szybszego wzrostu cen. "Wzrosła różnica średnich cen transakcyjnych i ofertowych, co może wskazywać na brak akceptacji zbyt wysokich cen ofertowych ze strony kupujących. Kolejny kwartał rosły średnie (ofertowe i transakcyjne) stawki najmu mkw. mieszkań (nie uwzględniając opłat eksploatacyjnych i opłat za media). Rośnie także podaż nowych mieszkań na lokalnym rynku najmu" - wyjaśniono.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
10 3 jasiek2017

A tymczasem w III kw 2019 sprzedano o 4,7% wiecej mieszkan niz w II kw 2019.

! Odpowiedz
1 19 kmierz

To jakieś 4.1% mniej niż w I kw 2019, zgadza się?

! Odpowiedz
7 2 jasiek2017 odpowiada kmierz

Byc moze nie liczylem i nie porownywalem. Niezmienia to faktu, ze ceny rosna.

! Odpowiedz
4 8 jsunday odpowiada jasiek2017

Już nie. II kwartał to historia Jasiu. Gdybyś nie zauważył to jesteśmy już w IV.....
Należy jednak zwrócić uwagę na ogólne zahamowanie wzrostów w analizowanym III kwartale roku. Poza Krakowem, gdzie w porównaniu z poprzednim kwartałem płacimy za mieszkania o 2,9 proc. więcej, we Wrocławiu, Warszawie i Łodzi podwyżki nie przekroczyły 1 proc., natomiast w Gdańsku i Poznaniu - wskazuje autor raportu.
https://www.rp.pl/Mieszkaniowe/310099912-Ceny-mieszkan-rosna-wolniej.html

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 1 jasiek2017

Bank poinformował, że ceny wyznaczone za pomocą tzw. indeksu hedonicznego (zawiera on korektę uwzględniającą różnice w cechach mieszkań ze względu np. na ich lokalizację, powierzchnię, standard wykończenia) wzrosły w sześciu największych miastach (Gdańsk, Gdynia, Kraków, Łódź, Poznań, Wrocław) o ok. 5,1 proc. kwartał do kwartału oraz o 13,5 proc. rok do roku. - co oznacza dalszy wzrost cen mkw. porównywalnych mieszkań. W dziesięciu dużych miastach (Białystok, Bydgoszcz, Katowice, Kielce, Lublin, Olsztyn, Opole, Rzeszów, Szczecin, Zielona Góra) ceny hedoniczne utrzymały się na podobnych poziomach (3,0 proc. kw./kw. oraz 10,4 proc. r/r). W Warszawie spadły one o 0,2 proc. kwartał do kwartału. W porównaniu jednak do analogicznego okresu 2018 r. wzrosły o 7,8 proc.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
13 21 pan_stanislaw_bezdomny

Demografia, zaklinajcie sobie dalej hehe.

! Odpowiedz
5 13 silvio_gesell

No właśnie, demografia => stopy => ceny mieszkań => demografia

! Odpowiedz
12 5 pan_stanislaw_bezdomny odpowiada silvio_gesell

Nie należy mylić korekty ze zmianą trendu, kto jak kto ale inwestor profesjonalista powinien wiedzieć o tym doskonale :) Dopóki jest niedobór dopóty ceny mieszkań nie będa trwale spadać.

! Odpowiedz
9 3 pan_stanislaw_bezdomny odpowiada silvio_gesell

A poza tym znów mylisz korelację ze związkiem przyczynowo skutkowym, jak ktoś tu trafnie stwierdził. To u ciebie już niestety chyba nieuleczalne.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne