REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

MPiT: tak niskiego deficytu instytucji rządowych i samorządowych nie mieliśmy od 2004 r.

2019-04-01 15:15, akt.2019-04-01 17:47
publikacja
2019-04-01 15:15
aktualizacja
2019-04-01 17:47
Dodaj Bankier.pl w Google

Tak niskiego deficytu nie mieliśmy od wstąpienia do UE w 2004 r. - skomentował poniedziałkowe dane GUS ws. deficytu sektora instytucji rządowych i samorządowych resort przedsiębiorczości i technologii. Nie widać zagrożenia przekroczenia 3 proc. PKB na koniec 2019 r. - dodano.

fot. Andrzej Bogacz / / FORUM

Jak podał w poniedziałek we wstępnym szacunku Główny Urząd Statystyczny, deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych w 2018 r. wyniósł 0,4 proc. PKB wobec 1,5 proc. PKB w 2017 r. (po korekcie). Dług sektora finansów publicznych wyniósł w 2018 r. 48,9 proc. PKB wobec 50,6 proc. PKB w 2017 roku.

Wakacje na giełdzie

"Tak niskiego deficytu nie mieliśmy od wstąpienia do UE w 2004 r., a tendencja jego redukcji poniżej progu 3 proc., rozpoczęta w 2015 r., utrwala się" - wskazali eksperci Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii. Dane te, jak podkreślono, świadczą o "zdecydowanej poprawie zrównoważenia sektora instytucji rządowych i samorządowych".

"W kontekście ocen ratingowych potwierdza się ocena, że nie jest widoczne zagrożenie przekroczenia 3 proc. PKB na koniec 2019 r." - ocenił resort. Jak przypomniało MPiT, są to dane wstępne i zostaną zweryfikowane przez KE i opublikowane przez GUS w komunikacie w sprawie deficytu i długu sektora instytucji rządowych i samorządowych 23 kwietnia.

Czerwińska: Po raz pierwszy w historii odnotowaliśmy prawie zrównoważony budżet

"Wstępny szacunek GUS dotyczący deficytu sektora finansów publicznych, jest kolejnym dowodem na to, że za nami absolutnie wyjątkowy rok. Niewiele brakowało, żebyśmy po raz pierwszy w historii odnotowali zrównoważony budżet, choć wynik na poziomie 0,4 proc. PKB należy przyjąć bardzo pozytywnie" - skomentowała szefowa resortu finansów.

Zdaniem Czerwińskiej, "jest to zasługa racjonalnego zarządzania budżetem oraz skutecznego uszczelniania systemu podatkowego", dzięki czemu znacząco zostały zwiększone wpływy podatkowe. Minister zwróciła uwagę na to, że 2018 r. był okresem szczytowej koniunktury, co również pomogło w osiągnięciu rekordowo niskiego deficytu sektora.

"W bieżącym roku czeka nas nieco niższe tempo wzrostu gospodarczego, ale m.in. dzięki zapowiedzianemu impulsowi fiskalnemu spowolnienie będzie łagodniejsze, a Polska pozostanie jednym z liderów wzrostu w Unii Europejskiej" - podkreśliła Czerwińska w komentarzu przysłanym do PAP.

autor: Magdalena Jarco, Anna Wysoczańska

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (23)

dodaj komentarz
ajwaj
takich DLUGÒW jak PISa jeszcze
nikt w historii nie narobil
bha
Wszyscy od 30 lat robią .... niestety coraz bardziej Ogromne do spłaty społecznej na wieczność przyszłych Pokoleń
q-tas
PO wyzerowal fundusz rezerw demograficzych ora OFE a i tak mieli budżet pod kreska. Bez zajumanej kaski byly by to budżety straszliwie pod kreska ..
bha
Niestety jest jeszcze druga strona ....Dług ogólny całego kraju ...Rośnie każdego dnia coraz więcej https://commodity.com/debt-clock/poland/
rozwielitek
Prima Aprilis!
PL z niskim deficytem

Lol x 100
artur17
Szkoda tylko że 450 mld długów zrobionych przez fachowców PO-PSL spłacać będziemy WSZYSCY. Same odsetki od tej kwoty to ponad 20 mld rocznie - czyli tyle co 500+.
_jasko
Planowany deficyt ma zbliżyć się do granicy tego, co dopuszczalne w UE, pomimo wciąż dobrej koniunktury na świecie i to w czasie gdy większość pozostałych członków UE, w tym Grecja, ma nadwyżkę w finansach publicznych.
Inni w tłustych czasach przygotowują się na chude lata, ale nie PiS.
Przewidywany 2,5% deficyt w 2020 roku
Planowany deficyt ma zbliżyć się do granicy tego, co dopuszczalne w UE, pomimo wciąż dobrej koniunktury na świecie i to w czasie gdy większość pozostałych członków UE, w tym Grecja, ma nadwyżkę w finansach publicznych.
Inni w tłustych czasach przygotowują się na chude lata, ale nie PiS.
Przewidywany 2,5% deficyt w 2020 roku zawróci nas z powrotem do 2015 roku.
_jasko
Wspomniani przez Ciebie fachowcy w latach 2007-2014 "wypracowali" zdecydowanie największy skumulowany wzrost PKB w Europie. Nie wiem skąd wziąłeś kwotę 450 mld długów, faktem jest, że w tych latach światowego kryzysu gospodarczego nie znajdziesz europejskiego kraju, który by się nie zadłużał. Podobnie było ze stopą bezrobocia.Wspomniani przez Ciebie fachowcy w latach 2007-2014 "wypracowali" zdecydowanie największy skumulowany wzrost PKB w Europie. Nie wiem skąd wziąłeś kwotę 450 mld długów, faktem jest, że w tych latach światowego kryzysu gospodarczego nie znajdziesz europejskiego kraju, który by się nie zadłużał. Podobnie było ze stopą bezrobocia.
Ale jeśli chodzi o stopę inwestycji, to ta, pomimo kryzysu w Polsce była wyższa niż obecnie.
Dziś rozwój gospodarczy, w tym PKB, stymulowany jest bieżącą konsumpcją, ku radości gawiedzi, a na niekorzyść naszych dzieci
artur17 odpowiada _jasko
450 mld to przyrost długu + OFE (bo to było tylko księgowe obniżenie długu)- średnio 56 mld na rok!!! I to bez socjału, tylko mafie i korporacje (optymalizacje) zyskały.

Powiązane: Samorządy i regiony

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki