Postępowanie rozpoczęte przez KE ma na celu wyjaśnienie, czy pomoc dla Poczty Polskiej nie jest zbyt wysoka. Nie jest natomiast kwestionowany fakt udzielenia pomocy publicznej.
"Pomoc zaproponowana przez władze polskie może być w pełni zgodna z zasadami UE - pod warunkiem, że ogranicza się ona do pokrycia dodatkowych kosztów świadczenia powszechnych usług pocztowych i nie stanowi krzyżowego subsydiowania czysto komercyjnych obszarów działalności Poczty Polskiej. Jeśli pomoc przekracza niezbędne minimum, obywatele polscy stracą podwójnie - po pierwsze zostaną niepotrzebnie wydane pieniądze podatników, a po drugie polski rynek zliberalizowanych usług pocztowych będzie mniej konkurencyjny" - wyjaśnia w komunikacie prasowym cytowanym przez agencję PAP komisarz ds. konkurencji Neelie Kroes.
Komisja Europejska ma wątpliwości co do sposobu rozdzielenia przez Pocztę Polską kosztów przy wycenie powszechnych usług pocztowych.
Oprócz tego KE poddaje w wątpliwość wsparcie finansowe dla Poczty przeznaczone na budowę centrów wysyłki i dystrybucji, które mają powstać we Wrocławiu, Katowicach, Gdańsku i Bydgoszczy. Wątpliwości KE wiążą się z faktem, że Poczta Polska jest przedsiębiorstwem zyskownym.
W ciągu miesiąca Polska może przedstawić swoje uwagi i wątpliwości w sprawie wszczętego postępowania.
M.D.
Źródło: PAP





























































