REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Interwencja Bankier.pl: zwrot kosztów rzeczoznawcy przy kredycie hipotecznym

Barbara Sielicka2012-02-16 08:55
publikacja
2012-02-16 08:55
Dodaj Bankier.pl w Google
Przy zaciąganiu kredytu hipotecznego należy liczyć się z wieloma pobocznymi kosztami, które trzeba ponieść jeszcze przed ostateczną decyzją banku o przyznanie kredytu. Czy w przypadku, gdy dostaniemy decyzję odmowną, możemy żądać zwrotu tych kosztów?

Do redakcji trafił mail czytelnika, który starał się o kredyt hipoteczny na cele prywatne w Banku Pocztowym. Czytelnik prowadzi własną działalność gospodarczą, a zabezpieczeniem kredytu miały być dwa mieszkania o łącznej wartości 413 tys. zł. Czytelnik wnioskował o kredyt w wysokości 280 tys. zł plus dodatkową kwotę na pokrycie kosztów notariusza i wyceny mieszkań wchodzących w skład zabezpieczenia, za które zapłacił z własnej kieszeni.

Zanim czytelnik udał się do banku, skierował się do pośrednika finansowego, który zapewnił go o zdolności kredytowej znacznie wyższej, niż wymagana przy zakupie wybranej przez niego nieruchomości. To samo potwierdzili pracownicy Banku Pocztowego. W następstwie została więc do niego skierowana firma wyceniająca wartość mieszkań, za usługi której zapłacił 1000 zł.

Po wycenie okazało się (nie zmieniła się sytuacja finansowa czytelnika), że czytelnik nie ma jednak zdolności kredytowej pozwalającej na zaciągnięcie kredytu hipotecznego w wysokości, o jaką wnioskował, a kwota, którą mógłby uzyskać, jest mniejsza o 30 tys. zł. Czytelnik czuje się wprowadzony w błąd i pyta, czy jest szansa odzyskania pieniędzy wydanych na rzeczoznawcę.

Wydanie decyzji kredytowej


Zawarcie umowy kredytu hipotecznego poprzedzone jest wydaniem tzw. decyzji kredytowej, która może być pozytywna lub negatywna. Wszystko zależy od wyniku weryfikacji wniosku kredytowego.

- W doktrynie prawa wskazuje się, że wydanie decyzji kredytowej o treści negatywnej jest zawsze dopuszczalne. Uzasadnieniem takiego stanowiska jest stwierdzenie, że bank nie ma obowiązku kontraktowania z klientem, pod warunkiem jednak, iż bank się do tego nie zobowiązał (np. w umowie przedwstępnej) – wyjaśnia Bartłomiej Ramotowski, radca prawny, MERSKI Radcy Prawni i Adwokaci Sp.k.

Z kolei pozytywna decyzja kredytowa, która jest efektem procedury zmierzającej do oceny m.in. wypłacalności i rzetelności klienta, ma przede wszystkim wewnętrzne znaczenia dla banku. W przypadku kredytów hipotecznych musi ona być poprzedzona badaniem zdolności kredytowej klienta oraz zbadaniem wartości nieruchomości zabezpieczającej spłatę kredytu.

Pośrednik kredytowy to nie bank


Interwencja Bankier.pl: Korzystam z kablówki, czy muszę płacić abonament RTV?

Wiele osób, zanim uda się do banków, korzysta z usług pośredników finansowych, którzy oceniają ich szansę na uzyskanie kredytu hipotecznego. Pamiętajmy jednak, że to, co wyliczy nam pośrednik, nie jest w żadnym stopniu wiążące dla banków. Może się więc okazać, że osoba, której pośrednik wyliczył bardzo dużą zdolność kredytową, w praktyce kredytu nie dostanie. Banki mają bowiem swoje własne algorytmy wyliczania zdolności kredytowej.

- Wskazania pośredników kredytowych co do zdolności kredytowej danej osoby nie można utożsamiać z pozytywną decyzją kredytową banku. Decyzja kredytowa jest wydawana dopiero po szczegółowym zbadaniu przez bank zdolności kredytowej i wartości przedmiotu, który będzie stanowił zabezpieczenie spłaty kredytu – dodaje nasz ekspert.


Usługi rzeczoznawców majątkowych


Podczas wyceny nieruchomości, które mają być przedmiotem zabezpieczenia kredytu hipotecznego, klient może skorzystać z usług firmy polecanej przez bank lub przedstawić opinię rzeczoznawcy niepowiązanego z bankiem. Wszystko zależy od praktyki stosowanej przez poszczególne banki, jak również woli klienta.

- Koszty takiej opinii zawsze jednak pokrywa osoba ubiegająca się o kredyt. Jeżeli wskazania pośredników kredytowej co do możliwości uzyskania kredytu w określonej wysokości okażą się nietrafione, trudno mówić o odpowiedzialności banku – wyjaśnia Bartłomiej Ramotowski. Dodaje, że w takim przypadku można ewentualnie zastanawiać się nad odpowiedzialnością pośrednika kredytowego.

O zajęcie stanowiska w tej sprawie poprosiliśmy również przedstawiciela Banku Pocztowego. - Jednym z elementów dokumentacji potrzebnej przy ubieganiu się o kredyt jest opinia rzeczoznawcy. Może to być opinia, którą klient uzyska na własną rękę (od niezależnej firmy), lub też może on zwrócić się do nas o pomoc w tej sprawie. Bank ma listę firm, z którymi współpracuje. Pieniądze za wycenę nieruchomości są wynagrodzeniem dla rzeczoznawcy za wykonaną pracę. Bank nie ma z nimi nic wspólnego - jest to opłata za dokonanie wyceny nieruchomości. Wycena ta jest później elementem procesu ubiegania się o kredyt – mówi Mateusz Czerniawski z Biura Komunikacji Banku Pocztowego.

Czerniawski podkreśla, że proces decyzyjny w odniesieniu do kredytów hipotecznych i wyceny dokonywanej przez rzeczoznawców wygląda bardzo podobnie w innych bankach. Możliwe jest jednak, że pracownik banku mógł nie przedstawić klientowi precyzyjnie zasad przyznawania kredytu. W takim przypadku nasz czytelnik proszony jest o ponowne zgłoszenie się do banku w celu wyjaśnienia swojej sprawy.

Jeżeli jakiś problem związany z prowadzeniem firmy spędza Ci sen z powiek i nie potrafisz go rozwiązać - napisz do nas. Nasi eksperci m.in. z dziedziny podatków, dotacji unijnych, prawa pracy czy też finansów i bankowości służą pomocą. Do Państwa dyspozycji jest mail interwencje@twoja-firma.pl.

Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rektor UW chce zdobyć kapitał żelazny i emitować obligacje. „Na dobry początek przydałoby się 10 mld zł”
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~DM
Osoby udające się po kredyt hipoteczny do pośrednika finansowego z miejsca nie powinny dostać kredytu. Chcą kredyt na najczęściej 30 lat na sporą kwotę i nawet nie pofatygują się żeby samemu sprawdzić oferty kilku banków i sobie porównać. Wszystko na szybko i po łepkach. Pośrednicy w klientach widzą tylko swoje prowizje i okazję Osoby udające się po kredyt hipoteczny do pośrednika finansowego z miejsca nie powinny dostać kredytu. Chcą kredyt na najczęściej 30 lat na sporą kwotę i nawet nie pofatygują się żeby samemu sprawdzić oferty kilku banków i sobie porównać. Wszystko na szybko i po łepkach. Pośrednicy w klientach widzą tylko swoje prowizje i okazję do szybkiej kasy ale za to później wszystkie pretensje do banków, że z kredytem jest nie tak jak powinno... Zgroza.
markust71
Nie zgadzam się. Przed kilku laty postanowiłem zadłużyć się hipotecznie i współpraca z na prawdę rozgarniętym doradcą z jednej z bardziej popularnych firm trudniących się pośrednictwem zaoszczędziła mi bardzo wiele czasu. Oczywiście sprawa była o tyle prosta, że sam od lat zajmuję się finansami i nie daję sobie wcisnąć ciemnoty. Nie zgadzam się. Przed kilku laty postanowiłem zadłużyć się hipotecznie i współpraca z na prawdę rozgarniętym doradcą z jednej z bardziej popularnych firm trudniących się pośrednictwem zaoszczędziła mi bardzo wiele czasu. Oczywiście sprawa była o tyle prosta, że sam od lat zajmuję się finansami i nie daję sobie wcisnąć ciemnoty. Dobór oferty trwał kilka tygodni, ale odbywał się albo wirtualnie, albo przy jednym biurku, bez potrzeby ganiania po najróżniejszych oddziałach, i po całej operacji sprawa podpisania umowy z bankiem odbyła się podczas jednej, może półgodzinnej wizyty. Z przyjemnością zrobiłbym tej instytucji reklamę, ale sam nie popieram takich akcji, jak też bezpodstawnego, ogólnej natury krytykanctwa.
~bebi
ZUS to Zakład Utylizacji Starców
~Goły i wesoły
bank pocztowy i kredyt hipoteczny. Śmiechu warte. Tutaj pokusiłbym sie o sprawdzenie dlaczego posrednik skierował Klienta do tego a nie innego banku czy wręcz kilku banków. Pewnie ma tam najwyższą prowizję. Wystarczyło sorawdzić w jakim Banku można uzyskać tzw. decyzję warunkową tj. uzależnioną od potwierdzenia ceny nieruchomości bank pocztowy i kredyt hipoteczny. Śmiechu warte. Tutaj pokusiłbym sie o sprawdzenie dlaczego posrednik skierował Klienta do tego a nie innego banku czy wręcz kilku banków. Pewnie ma tam najwyższą prowizję. Wystarczyło sorawdzić w jakim Banku można uzyskać tzw. decyzję warunkową tj. uzależnioną od potwierdzenia ceny nieruchomości na podstawie jej wyceny. Wtedy nasz Klient zleciłby wycenę dopiero mając pewność że posiada zdolność kredytową. Jeśli rzeczywiście nieruchomość była tyle warta to wtedy nie ponosiłby na darmo kosztów wyceny.
~polkon
sytuacja w bankach po prostu się zmienia, tak było w tym przypadku, bank wprowadził nową politykę kredytową wobec osób z działalnością gospodarczą. nie zawinił ani pośrednik, ani pracownik banku. niestety czasem tak jest od tego są inne banki, żeby nie ryzykować kredytem tylko i wyłącznie w jednym banku...
markust71
Już się miałem bardziej zdenerwować, ale w ostatnich zdaniach szczęśliwie pojawiła się informacja, że bank jeszcze się tej sprawie przyjrzy. Po lekturze artykułu odnoszę wrażenie, że koledzy prawnicy nie za bardzo zapoznali się ze sprawą i skupili jedynie na pośredniku kredytowym, którego opinia niewielkie ma znaczenie i banku, który Już się miałem bardziej zdenerwować, ale w ostatnich zdaniach szczęśliwie pojawiła się informacja, że bank jeszcze się tej sprawie przyjrzy. Po lekturze artykułu odnoszę wrażenie, że koledzy prawnicy nie za bardzo zapoznali się ze sprawą i skupili jedynie na pośredniku kredytowym, którego opinia niewielkie ma znaczenie i banku, który bez względu na okoliczności ma prawo bez podania przyczyn wydać negatywną decyzję kredytową. Opisywany przedsiębiorca zachował się absolutnie poprawnie. Niczego nie zaniedbał. Zebrał dokumenty, uzyskał na własny koszty (jest o tym mowa w początkowych akapitach) wycenę nieruchomości planowanej jako zabezpieczenie i znając potrzebną do uzyskania kwotę najpierw poradził się pośrednika, a później poszedł do wskazanego zapewne przez niego banku oferującego najlepsze warunki. Problem zaczyna się w chwili, kiedy na podstawie tych samych dokumentów podobnie pozytywną opinię klient otrzymał od pracownika banku, który w ten sposób potwierdził jedynie zdanie pośrednika, tyle że zamiast sporządzić wniosek wraz z przedstawionymi przez klienta dokumentami, zarządził przeprowadzenie kolejnej, moim zdaniem niepotrzebnej wyceny, za którą klient ma być obciążony. Zastanawiam się czy w tym miejscu nie doszło do nadużycia, bo po co przeprowadzać kolejną wycenę, jeśli nie po to, żeby w obliczu obowiązującego prawa i wewnętrznych uregulowań w banku kosztem potencjalnego klienta zasilić kasę zaprzyjaźnionego rzeczoznawcy pozostawiając w banku, a może i kieszeni lojalnego względem pracodawcy pracownika, znaczną prowizję ? Jeśli nasz przedsiębiorca przedłożył swoją wycenę, a bank rękami swojego pracownika doprowadził do kolejnej, warto o zwrot tych kosztów powalczyć. Zwłaszcza jeśli wartości z obydwu wycen są zbliżone. Życzę powodzenia.

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki