REKLAMA

Drogie ciepło i spółdzielnie kontra rząd. KE wydała oświadczenie

2022-08-16 06:46
publikacja
2022-08-16 06:46
Drogie ciepło i spółdzielnie kontra rząd. KE wydała oświadczenie
Drogie ciepło i spółdzielnie kontra rząd. KE wydała oświadczenie
fot. Yevhen Prozhyrko / / Shutterstock

Komisja Europejska obaliła teorię rządu o bezprawnej pomocy dla użytkowników ciepła systemowego - informuje wtorkowa "Rzeczpospolita".

Gazeta podaje, że burzę wokół rachunków za ciepło w mieszkaniach i cenę podgrzania wody rozpętały dwie małe spółdzielnie mieszkaniowe. Próbowały udowodnić, że każde gospodarstwo domowe powinno płacić za ciepło wg takich samych taryf. Tymczasem odbiorcy ciepła systemowego z zewnętrznych źródeł muszą płacić kilkakrotnie wyższe rachunki.

Jak mówią prezesi spółdzielni, na pytanie, jak mają tłumaczyć wysokie rachunki mieszkańcom, usłyszeli w Ministerstwie Klimatu, że mają mówić im, że ceny są wysokie, bo gaz jest drogi. I zalecono inwestowanie np. w termy. Tłumaczenie, że nie jest to problem dwóch spółdzielni, tylko wszystkich odbiorców ciepła systemowego w Polsce, puszczane było mimo uszu.

"Podobno poprawienie ustawy i ustanowienie taryf takich samych dla wszystkich kosztowałoby 60 mld zł. Dlatego wszyscy udają, że problemu nie ma. I dlatego musieliśmy poprosić o pomoc Unię" – tłumaczy Andrzej Funka, prezes spółdzielni mieszkaniowej w Nowym Tomyślu.

"Rz" wskazuje, że m.in. w opinii Biura Analiz Sejmowych Kancelarii Sejmu w sprawie zgodności projektu nr 2111 z prawem UE wyrażono wątpliwość co do zgodności projektu ustawy z dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/73/WE z 13 lipca 2009 r., dotyczącą wspólnych zasad rynku wewnętrznego gazu ziemnego. Chodzi o nieuzasadnione udzielenie pomocy publicznej.

OBLIGACJE OSZCZĘDNOŚCIOWE

50 pytań i odpowiedzi. Poradnik (nie tylko) dla początkujących

OBLIGACJE OSZCZĘDNOŚCIOWE

Czy obligacje detaliczne są bezpieczne? Czy chronią przed inflacją? Odpowiadamy na 50 najczęstszych i najważniejszych pytań o propozycję Skarbu Państwa dla oszczędzających. Pobierz e-book bezpłatnie lub kup za 20 zł.
Masz pytanie? Napisz na marketing@bankier.pl

Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Jeśli chcesz fakturę, to wypełnij dalszą część formularza:
Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Podaj kod w formacie xx-xxx!
Pole wypełnione niepoprawnie!

Spółdzielcy postanowili udowodnić, że to oni mają rację i mogą walczyć skutecznie z rządem. Zapytali KE, czy to prawda, co mówi polski rząd, że udzielenie pomocy gospodarstwom zasilanym zewnętrznie będzie niedopuszczalną pomocą publiczną czy nie. "I okazało się, że nie!" - informuje dziennik.

"Państwa członkowskie mają swobodę w udzielano różnego rodzaju pomocy gospodarstwom" – stanowi w odpowiedzi z KE. Jak napisała Adela Tesarova, KE rozumie, że polski program pomocy obywatelom w obliczu rosnących cen gazu nie obejmuje dużej liczby gospodarstw domowych, a polska ustawa – Prawo energetyczne ogranicza definicje gospodarstwa do takiego z wewnętrznym źródłem ciepła.

Dr Piotr Pałka, radca prawny i wspólnik DERC PAŁKA Kancelaria Radców Prawnych, tłumaczy w rozmowie z "Rz", że Polska może zatem objąć ochroną taryfową wszystkie gospodarstwa, gdyż taka możliwość wynika z charakteru prawnego dyrektywy, jako prawa pochodnego Unii Europejskiej. "Tym samym potwierdza to, że niektórzy przedstawiciele rządu nie mówili prawdy i teraz czarno na białym wyjaśniono, że jest podstawa prawna, aby uchronić wszystkich obywateli przed podwyżkami, pytanie więc, czyje interesy były chronione, skoro, jak się okazuje, ewidentnie wprowadzono opinię publiczną w błąd" – podkreśla prawnik.

Według "Rz" opinia KE trafi w środę na biuro minister klimatu i środowiska Anny Moskwy wraz z pismem przewodnim, w którym spółdzielcy domagają się natychmiastowej korekty procedowanej właśnie nowelizacji ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie niektórych źródeł ciepła w związku z sytuacją na rynku paliw. Podobne oczekiwanie w imieniu prezesa URE wyraziła także dyrektor Departamentu Komunikacji Społecznej URE Barbara Mroczek. "Zakładam, że rozbieżności te zostaną zaadresowane w procedowanym obecnie projekcie" – napisała w odpowiedzi na zapytanie "Rzeczpospolitej".(PAP)

reb/ dki/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto, które samo oszczędza na 6,5% i zgarnij nawet 450 zł

Otwórz konto, które samo oszczędza na 6,5% i zgarnij nawet 450 zł

Komentarze (6)

dodaj komentarz
koperytko
NATYCHMIAST zlikwidowac złodziejski podatek od CO2
andregru
Państwo sprzedaje uprawnienie z CO2 i gdzieś wydaje uzyskane środki .
po_co
Organy unijne stoją w rozkroku i mają poważny problem.
Ludzie poradzą sobie z zimą, a w zasadzie większość bo Ci którzy mają centralne ogrzewanie w bloku oparte na gazie są w dużych tarapatach.

Reszta która posiada różnego rodzaju piece po prostu zacznie palić w nich tym czym będzie w stanie.
I tutaj sypie się cała idea
Organy unijne stoją w rozkroku i mają poważny problem.
Ludzie poradzą sobie z zimą, a w zasadzie większość bo Ci którzy mają centralne ogrzewanie w bloku oparte na gazie są w dużych tarapatach.

Reszta która posiada różnego rodzaju piece po prostu zacznie palić w nich tym czym będzie w stanie.
I tutaj sypie się cała idea ograniczania emisji bo jak widać na załączonym obrazku, Europa może być bogata i wydziwiać ale bez surowców które są kupowane w biedniejszej części świata oraz bez taniej siły roboczej z biedniejszej części świata jesteśmy tą samą Europą którą byliśmy przed okresem kolonializmu.

Albo politycy, aktywiści i ludzie pójdą po rozum do głowy i zrozumieją, że niestety ale nie wszystko można zrealizować od razu w sposób idealny dla nas i dla natury albo po prostu wymrzemy, a nasze miejsce zajmą mniej zaawansowane społeczeństwa.

Możemy wyeliminować węgiel i zdać się na łaskę Rosji lub zamarznąć albo możemy jak mądrzy ludzie zacząć pracować nad tym aby spalanie węgla stało się bardziej ekologiczne i ekonomiczne.
Możliwości jest wiele, dla polityków i aktywistów którzy w większości są po prostu niewykształceni w dziedzinach o których mówimy, problem CO2 może być rozwiązany w tylko jeden sposób ale to nie prawda w dodatku propozycja którą obecnie wybraliśmy jest nie tylko najmniej korzystna ale wręcz niebezpieczna dla naszego życia.
szprotkafinansjery
Piniędzy ni ma i nie będzie, he he he.
maniek_as
Nie prawda, piniędzy są nieograniczone zasoby. Tak mówił Glapiński po uruchomieniu dodruku w 2020 i to jest prawda. Można wydrukować ile potrzeba, w każdej chwili. A inflację i spadek kursu PLN powstałe w ten sposób zrzucić na czynniki zewnętrzne np. Putin, Covid
maniek_as
A co to za problem dla rządu. Kaczyński wyda polecenie Glapińskiemu, żeby wydrukował kolejne 60 mld. PLN, a ten bez słowa protestu wydrukuje, i po całej sprawie. Pamiętajcie czytelnicy, że rządzenie od 2020 roku, kiedy to uruchomiono w Polsce dodruk, stało się banalnie proste. Pięniądze nie są teraz żadnym problemem, zresztą widać A co to za problem dla rządu. Kaczyński wyda polecenie Glapińskiemu, żeby wydrukował kolejne 60 mld. PLN, a ten bez słowa protestu wydrukuje, i po całej sprawie. Pamiętajcie czytelnicy, że rządzenie od 2020 roku, kiedy to uruchomiono w Polsce dodruk, stało się banalnie proste. Pięniądze nie są teraz żadnym problemem, zresztą widać to po działaniach naszego rządu.

Powiązane: Ogrzewanie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki